Wojna o sądy uderza w biznes w Polsce. "Inwestor idzie z kapitałem tam, gdzie jest bezpiecznie"

Przedsiębiorcy ostrzegają - walka o polskie sądy negatywnie wpływa na polską gospodarkę m.in. ostraszając inwestorów. Towarzystwo Ekonomistów Polskich jednoznacznie wiąże atak na praworządność z załamaniem stopy inwestycji w Polsce po 2015 roku.

W zeszłym tygodniu Sąd Najwyższy podjął uchwałę mówiącą o tym, że sędziowie Sądu Najwyższego (w tym sędziowie Izby Dyscyplinarnej) wybrani przy udziale nowej Krajowej Rady Sądownictwa nie powinni dalej orzekać. W przypadku sędziów sądów powszechnych i wojskowych sytuacja jest bardziej skomplikowana i jak tłumaczył w rozmowie z Gazeta.pl mecenas Piotr Schramm, tutaj sam fakt powołania przez "neo-KRS" nie jest z góry eliminujący. Można uznać, że dany sędzia został nienależycie powołany przez nową KRS tylko jeśli w jego indywidualnej sprawie powołania znajdzie się wady.

Uchwała SN spotkała się z błyskawiczną odpowiedzią ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który uznał, że została ona podjęta "z rażącym naruszeniem prawa" i nie powoduje żadnych skutków prawnych.

Biznes zirytowany walką o sądy

Wraz z kolejną odsłoną sporu o sądy w Polsce znów pojawiły się obawy o jej wpływ na polską gospodarkę. Jak wskazywał w rozmowie z Gazeta.pl mec. Schramm, już identyfikuje on dla biznesu problemy z pewnością prawa, sądów i wyroków.

Polski system traktowany jest jako niedemokratyczny, a sądy jako nie posiadające statusu bezstronnych, niezależnych i niezawisłych

- komentuje mec. Schramm.

Z kolei rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski w rozmowie z Gazeta.pl mówi, że wyobraża sobie, że dla większych inwestycji chaos wokół sądów w Polsce ma znaczenie.

Mówiono mi, że w różnych międzynarodowych umowach gospodarczych można wybrać, który sąd będzie rozstrzygał spory. W zasadzie coraz mniej tych umawiających się decyduje się na sądy polskie. Czy to się przełoży na życie gospodarcze? Tego nie wiem.

- mówi Laskowski. Dodaje, że w systemie prawa UE "wszystko opiera się na wzajemnym zaufaniu i wyrok polski dotyczący np. spraw majątkowych jest respektowany za granicą". - Ale jeśli te wyroki przestaną być respektowane, albo będą jakieś procedury sprawdzające te wyroki w innych krajach, to odczuje to każdy obywatel - dodaje rzecznik SN.

>>> Kolejna odsłona sporu o sądy. Komentują Jan Kanthak i Andrzej Rozenek

Zobacz wideo

"Inwestor idzie tam, gdzie jest bezpiecznie"

Także szefowie ważnych stowarzyszeń biznesowych w Polsce z obawą patrzą na to, co dzieje się wokół sądów. Jak mówi w "Rzeczpospolitej" Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club, walka o wymiar sprawiedliwości "oczywiście negatywnie przekłada się na klimat do prowadzenia działalności gospodarczej".

Nie wiadomo, kto będzie mógł sądzić. Przedsiębiorcy wstrzymują się z inwestycjami. To, że ich poziom jest bardzo niski, to w dużej części efekt niepewności związanej z tym, co dzieje się w sądach

- mówi Goliszewski. 

Podobne zdanie ma Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.

Kuleją inwestycje, bo inwestor idzie z kapitałem tam, gdzie jest bezpiecznie. Tam, gdzie ma pewność, że jego ewentualny spór zostanie szybko i uczciwie rozstrzygnięty

- mówi Malinowski.

"Rzeczpospolita" zwraca też uwagę, że Polska spada m.in. w rankingach Doing Business czy Transparency International. Ten ostatni ranking przedstawia percepcję korupcji. W raporcie wspomniano, że Polska, podobnie jak m.in. Węgry i Rumunia, "podjęła kroki w kierunku podważenia niezależności sądów, co osłabia ich zdolność do ścigania przypadków korupcji na wysokim szczeblu".

Towarzystwo Ekonomistów Polskich wini PiS o załamanie inwestycji

Jeszcze dalej w swojej analizie poszło Towarzystwo Ekonomistów Polskich, które przekonuje, że atak na praworządność jest jedną z przyczyn załamania stopy inwestycji w Polsce po 2015 roku. Stopa inwestycji - czyli relacja nakładów brutto na środki trwałe do produktu krajowego brutto - zjechała z 20,2 proc. w 2015 r. aż do 18,1 proc. w 2016 r. i 17,7 proc. rok później.

W 2018 r. lekko wzrosła do 18,2 proc. Wstępne dane za 2019 r. poznamy za dwa tygodnie, ale we wcześniejszych kwartałach statystyki nie wskazywały, abyśmy mieli do czynienia z istotnym odbiciem stopy inwestycji. Ostre hamowanie po 2015 r. widać szczególnie w inwestycjach firm prywatnych, a jednej z przyczyn upatruje się właśnie w niepewności prawnej. 

Dr Aleksander Łaszek, członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich, mówi w portalu prawo.pl, że brak niezależności sądów nie jest tylko opinią prawników. - Ankiety prowadzone wśród przedsiębiorców również wskazują, że po 2015 roku coraz gorzej oceniają oni niezależność sądów - mówi dr Łaszek.

Poza atakami na praworządność, dr Łaszek wskazuje także na pogorszenie procesu legislacyjnego, głównie w postaci ekspresowego uchwalania kluczowych dla branż ustaw, czy "agresywne działania w obszarze systemu podatkowego".

Łącznie zwiększyło to do tego stopnia niepewność w gospodarce, że przedsiębiorcy profilaktycznie ograniczyli inwestycje pomimo bardzo dobrej koniunktury, co negatywnie wyróżniało Polskę na tle innych państw UE

- pisze Towarzystwo Ekonomistów Polskich. 

Więcej o:
Komentarze (35)
Wojna o sądy uderza w biznes w Polsce. 'Inwestor idzie z kapitałem tam, gdzie jest bezpiecznie'
Zaloguj się
  • ryyys

    Oceniono 37 razy 27

    Ani opinie prawników, ani opinie ekonomistów nie mają żadnego znaczenia dla tej pisowswkiej mafii, której jedynym celem jest zrealizowanie chorych rojeń Kaczyńskiego by poczuć się właścicielem Polski i Polaków. Temu poświęci wszystko !!!
    Tylko jedna rzecz może ich plan zburzyć:
    przegrana Dudy.
    Uruchomią wszelkie środki, by kupić bezkarność, czyli wygraną długopisu.
    Ale na to mamy wpływ, to zależy od nas.
    Hasło jest proste:
    Tylko nie Duda!
    Tylko nie Duda!
    Tylko nie Duda !
    Do zobaczenia przy urnach - wszyscy, którzy nie chcemy być niewolnikami.

  • kingsizemax

    Oceniono 14 razy 14

    "Nieważne czy Polska będzie biedna czy bogata- ważne, aby była katolicka".
    Słowa z lat dziewięćdziesiątych posła Goryszewskiego o ile pamiętam. Właśnie to realizuje kacza mafia.

  • niktwazny126

    Oceniono 15 razy 13

    "Polski system traktowany jest jako niedemokratyczny, a sądy jako nie posiadające statusu bezstronnych, niezależnych i niezawisłych"- ale naszym władzom nie zależy na obcym biznesie, przecież te zagraniczne firmy obcymi językami się posługują, więc trzeba ich zniechęcić do inwestowania u nas. Samowystarczalni przecież jesteśmy. Że nie do końca? Nie ma znaczenia, Rosja nam węgiel da, a społeczeństwo przesiądzie się na furmanki, odkurzy maszyny do pisania, wyciągnie ze schowków telewizory polskiej marki sprzed 40 lat. Odgrodzą nas od Europy szlabanami i będą pokazywać wycieczkom z cywilizowanych krajów- i chyba tylko z tego będzie jakiś zysk.

  • cleon

    Oceniono 12 razy 12

    biznesmeni to kapitalistyczne świnie, krwiopijcy, diabły wcielone, samo zło!! No chyba że dobrowolnie złożą jakiś datek na szczytny cel PiS-partyjny albo do Ojca Redaktora.... Grzechu nie zmyją, ale może zamiast od razu na szafot, trafią wcześniej do czyśćca....

  • dornjuan

    Oceniono 11 razy 11

    To, że inwestycje padają to ch....j Ważne, że KK dostaje kasę, partyjne kacyki z PIS ograbiają spółki SP, PIS wstał z kolan i przyjeb.... ał w sufit, Polska odzyskała rangę międzynarodową na Antarktydzie.

  • jaja-kaczora

    Oceniono 11 razy 11

    a ja juz slysze ryk i skowyt odcinanych bez znieczulenia ryjow kaczych i rydzykowych od koryta, i dla mnie to bedzie radosny spiew! Powiedzial furman Otto z Tworkowa

  • O Mackiewicz

    Oceniono 12 razy 10

    W Lutym już ma być dyrektywa unijna o zamrożeniu kasy tym krajom w ktorych zagrożona jest praworządność. Rolnicy pojdą na sejm jak nic jak im dopłaty zabiorą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX