Koronawirus zaatakuje gospodarkę? "W ciągu kilku dni wymiecione zostały nadzieje na światowe ożywienie"

Koronawirus już budzi poważne obawy inwestorów. Na razie jesteśmy daleko od scenariusza, w którym mógłby poważnie uderzyć w światową gospodarkę, ale jeśli wirus będzie zbierał coraz większe śmiertelne żniwo i wywoła globalną panikę, będzie naprawdę kiepsko.

Koronawirus, wykryty po raz pierwszy w chińskim mieście Wuhan, zabił do tej pory ponad 100 osób. Potwierdzono też ponad cztery tysiące przypadków zakażenia. W całych Chinach obowiązuje zakaz przemieszczania się i wyjazdów zagranicznych zorganizowanych grup.

Koronawirus rozprzestrzenia się w Chinach, kolejne przypadki na świecie

Przypadki zakażenia wirusem zanotowano też w Europie - we Francji i w Niemczech. Do szpitala z podejrzeniem zakażenia koronawirusem trafił też chory z województwa kujawsko-pomorskiego, który wcześniej był na wycieczce w Azji. W Japonii pojawił pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem u osoby, która nie była w Chinach.

Koronawirus, który rozprzestrzenia się już w Chinach i coraz częściej pojawia się poza granicami tego kraju, budzi poważne obawy inwestorów. Indeksy światowych giełd w poniedziałek dołowały, a inwestorzy poszukujący "bezpiecznych przystani" dla swojego kapitału tradycyjnie już "topią" złotego. Polska waluta straciła w ostatnich dniach kilka groszy m.in. wobec euro, dolara czy franka szwajcarskiego. Kurs franka przebił psychologiczną granicę 4 zł. Zwiększony popyt na złoto w połączeniu z tanim złotym sprawił, że cena tego kruszcu w Polsce dochodzi do rekordowych poziomów.

Inwestorzy obawiają się m.in., że epidemia wirusa może uderzyć w drugą najważniejszą gospodarkę świata, jaką są Chiny. Niepokój budzi też ryzyko poważnego rozprzestrzenia się epidemii po całym świecie.

Patrząc na ceny miedzi, uznawane czasem za papierek lakmusowy koniunktury na świecie, w ciągu kilku dni wymiecione zostały całe nadzieje na światowe ożywienie gospodarcze, budujące się mozolnie od czterech miesięcy. Ceny spadły w ciągu tygodnia o 8 proc., sięgając najniższego poziomu od października

- komentuje Ignacy Morawski, ekonomista Spotdata.pl.

>>> MSZ o koronawirusie: Wszystkie granice, wszystkie punkty wejścia na terytorium Polski są monitorowane

Jak epidemia może uderzyć w gospodarkę?

Jak zwraca uwagę Ignacy Morawski, epidemie należą do największych nieprzewidywalnych ryzyk gospodarczych i niosą ze sobą istotne koszty. Jednocześnie jednak uspokaja, tłumacząc, że aby te koszty osiągnęły kryzysowe rozmiary, skala epidemii musiałaby znacząco przekroczyć największą epidemię ostatnich lat, czyli SARS z 2003 r. - Na razie jesteśmy jeszcze od tego daleko - uważa ekonomista. SARS zabił ok. 800 osób.

Nie oznacza to jednak absolutnie, że nie ma się czego obawiać. Morawski powołuje się na badania z 2006 r. na temat wpływu pandemii na światową gospodarkę. Model wskazuje, że np. umiarkowany scenariusz 14,2 mln przypadków śmiertelnych na świecie skutkowałby spadkiem globalnego PKB o ok. 1,8 proc. Jak porównuje ekonomista, to "trochę więcej niż połowa efektów greckiego kryzysu w strefie euro z 2012 r.". 

embed

Co więcej, w opinii Morawskiego wyniki z modelu z 2006 r. po 14 latach "wydają się zaskakująco niskie na tle strachu, jaki dziś opanował świat" i współcześnie wpływ pandemii na gospodarkę światową mógłby być znacznie bardziej dotkliwy. 

(...) Gorzej jeżeli pojawią się sygnały, że wirus osiąga znacznie większe rozmiary [niż obecnie - red.]. Lub że radykalizm reakcji władz, które zamykają kolejne miasta, blokują transport i wstrzymują aktywność gospodarczą (firmom w Szanghaju zalecono zamknięcie do 9. lutego), znacząco uderza w chiński popyt. Ten drugi czynnik wydaje mi się szczególnie istotny. W erze telewizji 24h i mediów społecznościowych napływające informacje o dziesiątkach lub setkach tysięcy przypadków śmiertelnych wywołałyby trudny do przecenienia efekt paniki na świecie

- uważa ekonomista. Powtarza jednak, że do scenariusza, który mógłby poważnie uderzyć w światową gospodarkę, wciąż jest daleko.

Więcej o:
Komentarze (71)
Koronawirus zaatakuje gospodarkę? 'W ciągu kilku dni wymiecione zostały nadzieje na światowe ożywienie'
Zaloguj się
  • tytus.k

    Oceniono 9 razy 5

    Światowa gospodarka od 10 lat znajduje się w fazie wzrostu i z wielu powodów ten okres może się skończyć. O końcu hossy mówiono już rok-dwa lata temu. Panika związana z epidemią może więc pełnic tylko rolę "wyzwalacza" procesu który nastapiłby tak czy inaczej. Nie powodu - powodem jest raczej m.in. zadłuzanie państw i nierozsądna polityka finansowa, która miała ulec zmianie po poprzednim kryzysie, a zdaniem specjalistów popełnia te same błędy na podobną skalę.

  • ziggybam

    Oceniono 5 razy 3

    Ojojoj! Zacięły się trybiki "gospodarki" - czyli masy ludzkich robotów nie mają możliwości zapie...ć na pełnych obrotach? I co wy teraz zrobicie analitycy ekonomiczni i bankierzy elektroniczni? Nie przelejecie paru miliardów wirtualnych pieniędzy z pustego w próżne? To jak będziecie żyć? Ale spójrzcie na to inaczej - będziecie mieli o czym pisać i złorzeczyć. A my sobie tym czasem pożyjemy. Póki jeszcze jest na to w ogóle czas i miejsce na tym świecie.

  • iren53

    Oceniono 7 razy 3

    Trochę poczytałam o Chinach i to mnie zaciekawiło;

    W kraju tym rocznie rodzi się około 17 174 000 dzieci (1.2% populacji),
    a umiera około 10 350 000 osób (0.8% populacji
    ---- dziennie umiera około 28.750 tys. co tam TEN wirus

  • jagopa

    Oceniono 23 razy 3

    U nas ten wirus atakuje już od 2015 roku. Najbardziej zainfekowane są Podlasie, Podkarpacie, Lubelskie, Świętokrzyskie, Małopolska. Podobno ratunek przyjdzie w maju. Do tego miesiąca ma być wyprodukowane skuteczne lekarstwo na tę zarazę.

  • ks-t

    Oceniono 2 razy 2

    Dla porównania w sezonie 208/2019 w Polsce zmarło 108 osób na grypę. Są to dane oficjalne, ciemna liczba nie jest znana, ale śmiało można powiedzieć że grypa pochłania rocznie ok 300 ofiar śmiertelnyuch i to tylko w Polsce. CO oczywiście nie oznacza że nie trzeba się chronić przed nowym wirusem.

  • klat55

    Oceniono 1 raz 1

    Szczepionka sie niedługo wynajdzie, światowa gospodarka wzrośnie, jak sie wszystkich przymusowo zaszczepi.

  • paratus-sum-facere-aliquid

    Oceniono 5 razy 1

    Według wielu czarnych w sutannach Bóg stworzył świat w ciągu 5 dni.
    Coś się tutaj nie zgadza, on ciągle "tworzy" nowe stwory jak koronawirus, aby tylko jedynemu stworzeniu które w niego wierzy, utrudniać a może nawet zniszczyć życie. Nie jest z nas zadowolony?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX