Ceny mieszkań. "Kolejny sygnał, że zaczyna nam narastać bańka cenowa"

79 proc. Polaków uważa, że ceny nieruchomości w jego okolicy wzrosną albo bardzo wzrosną. Rok temu uważało tak 64 proc. osób, trzy lata temu raptem 47 proc. - To kolejny sygnał, że zaczyna nam narastać bańka cenowa - komentuje ekonomista dr Adam Czerniak.

Dr Adam Czerniak ze Szkoły Głównej Handlowej, wskazując na wyniki niedawnych badań "Finansowego Barometru ING", zwraca uwagę na "bardzo rozbuchane oczekiwania na dalszy wzrost cen mieszkań".

Polacy spodziewają się, że ceny mieszkań wzrosną

Wzrostu (albo wręcz dużego wzrostu) cen nieruchomości w swojej okolicy pod koniec 2019 r. oczekiwało już niemal 4/5 Polaków. Dla porównania, w 2016 r. taką opinię miał mniej niż co drugi pytany. Ekonomista uważa, że to kolejny sygnał narastającej bańki cenowej na rynku nieruchomości.

Warto podkreślić, że przeciętnie w Europie wzrostu cen nieruchomości oczekuje 62 proc. osób, tj. o 5 p.p. mniej niż rok wcześniej. Polska ze wzrostem odsetka osób oczekujących coraz droższych mieszkań o 15 p.p. (z 64 proc. w 2018 r. do 79 proc. w 2019 r.) była na pierwszym miejscu spośród 15 badanych krajów. 

Tak silne przesunięcie oczekiwań na wzrost cen nieruchomości rodzi obawę, że Polacy będą częściej kupować mieszkania w pośpiechu ("taniej nie będzie") oraz w celach spekulacyjnych

- komentowali tak istotny wzrost odsetka osób przewidujących drożenie mieszkań analitycy ING Banku Śląskiego. Badanie wskazało także, że aż 48 proc. Polaków zgadza się ze stwierdzeniem, że ceny nieruchomości nigdy nie spadają. Przeciwnego zdania jest tylko 24 proc. osób.

"Podstawa do wytworzenia bańki"

Dr Adam Czerniak z SGH nie pierwszy raz wyraża obawy co do narastania na polskim rynku nieruchomości bańki cenowej. Ekonomista kilka miesięcy temu w rozmowie z Gazeta.pl mówił, że niepokoi go duży udział mieszkań kupowanych za gotówkę w Polsce. Prawdopodobnie odpowiada za niego w sporej części popyt spekulacyjny. "A to podstawa do wytworzenia się bańki" - uważa dr Czerniak. 

W obecnej sytuacji makroekonomicznej, przy obecnym tempie wzrostu cen mieszkań, to są, patrząc historycznie, idealne warunki, do tego, żeby taka bańka zaczęła się tworzyć. Jeżeli utrzyma się tempo wzrostu cen, które w tej chwili widzimy, czyli dwucyfrowe w większości miast, a do tego dosyć szybkie tempo wzrostu wynagrodzeń w gospodarce, rzędu co najmniej 6-7 proc., to za dwa lata będziemy mieć problem

- ostrzegał ekonomista. Prezes NBP mówił niedługo potem, że takiej bańki jak na razie żadne badania nie potwierdzają.

Mieszkania drożeją coraz szybciej

Najnowsze dane Narodowego Banku Polskiego nie wskazują, abyśmy mieli do czynienia z hamowaniem tempa wzrostu cen mieszkań. Wręcz przeciwnie - w III kwartale 2019 r. mieszkania zdrożały średnio o 9 proc. rok do roku. Dla porównania, w pierwszym i drugim kwartale tempo wzrostu cen rok do roku wynosiło 8,1 proc.

W III kwartale 2019 r. znacznie mocniej drożały mieszkania na rynku wtórnym - bo o 10,9 proc., podczas gdy te od deweloperów były o 6,7 proc. droższe.

>>> Czy w 2020 roku ceny mieszkań wyhamują?

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (86)
Ceny mieszkań. 'Kolejny sygnał, że zaczyna nam narastać bańka cenowa'
Zaloguj się
  • druga_wieza

    Oceniono 1 raz 1

    Swego czasu 79% było zdania, że nie ma ryzyka aby frank szwajcarski mocno zdrożał.
    A to byli mądrzy ludzie, więc świadomie podpisywali umowy, które dokładnie przeczytali i zrozumieli.

  • januszpopkorniarz

    Oceniono 2 razy 0

    Ha, a gdy Marek Wielgo pisal kilka lat temu , ze taniej nie bedzie i trzeba kupowac, to z niego kpiliscie!
    No i kto mial racje???
    Juz tu jeden z drugim, pod stol i odsczekiwac, przepraszac Pana Marka!

  • beton44

    Oceniono 1 raz -1

    MAVI !!! Gdzie jesteś ???

    Przegoń tego dyletanta mf i rozjaśnij nam dzisiejszy poranek !!!

  • stalowy_jez

    Oceniono 2 razy -2

    Sprzedawac zanim piedrolnie. Panie wielgo kto nie sprzedal przegral zycie.

  • truten.zenobi

    Oceniono 2 razy 0

    latami eksperci wieszczyli "taniej nie będzie"... a ceny spadały
    teraz gdy zaczęły rosnąc to straszą pękającą bańką...

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 5 razy 1

    Jeżeli stopa zwrotu z wynajmu mieszkania wynosi 8% tzn. że po 5 latach wynajmowania odzyskaliśmy 40% inwestycji.
    Nawet jeżeli za 5 lat będzie tąpnięcie i ceny mieszkań gwałtownie spadną o np. 40% to nic nie tracimy.
    Ponadto po każdej burzy wychodzi słońce - po krachu też nastąpi kolejny cykl wzrostu. Fajne, dobrze wyposażone mieszkania w dobrej lokalizacji, z miejscem parkingowym itd zawsze znajdą chętnych.
    Skoro nie mam zamiaru sprzedawać swoich wynajmowanych nieruchomości to nie obchodzą mnie ani wzrosty, ani spadki ich wartości rynkowej. To może interesować tylko spekulantów, a nie inwestorów w mieszkanie na wynajem.
    Kataster, o ile będzie, to też nie problem. Doliczy się to do czynszu za wynajem i tyle. Rynek szybko uwzględni nowe stawki.

  • dymomierz

    0

    Mieszkanie jest lepsze niż zlotu, drożeje a jeszcze można wynająć

  • oljerzy64

    0

    Jaka bańka? Ceny rosną bo pracownikom trzeba więcej płacić, bo ich brakuje, materiały budowlane też nie tanieją, popyt jest cały czas, są kredyty a mieszkanie to dobra inwestycja

  • trevor_francis

    Oceniono 6 razy 6

    Banka tym razem zbiegnie sie z zapascia ekonomiczna , koncem PiS - hulanki oraz swiatowym kryzysem na rynkach.
    Bedziecie tanczyc taniec chocholi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX