Ile kredytu hipotecznego możemy otrzymać przy 6 tys. zł dochodu? Ile wyniesie miesięczna rata?

Rodzina "dwa plus jeden" z dochodem na poziomie 6 tys. zł miesięcznie może otrzymać kredyt hipoteczny w wysokości nawet pół miliona złotych. Wiąże się to jednak z ratą kredytu sięgającą na 50 proc. ich dochodów.
Zobacz wideo

Jak wynika z porównania zamieszczone przez bankier.pl, trzyosobowa rodzina mająca dochód na poziomie 6 tys. zł netto może liczyć na kredyt hipotecznych na kwotę 400 do 500 tys. zł. Spłacać go będzie przez 30 lat, a dodatkowo muszą posiadać 20 proc. wkładu własnego. Ponadto, banki zwracają uwagę na to, czy kredytobiorcy posiadają dodatkowe zobowiązania oraz czy ich dochód podchodzi z umów o pracę na czas nieokreślony. Warto dodać, że dane pochodzą z ubiegłego roku, więc sytuacja mogła ulec drobnym zmianom. 

Kredyt hipoteczny. Banki najczęściej oferują 470-480 tys. zł

W porównaniu wzięto pod uwagę oferty 12 banków działających na polskim rynku. Przy takich dochodach zadziwiający może być rozstrzał pomiędzy ich propozycjami. Tylko jeden z nich zaoferował kwotę powyżej 500 tys. zł. Uśredniając, taka rodzina mogłaby liczyć na maksymalną zdolność kredytową na poziomie 470-490 tys. zł. W takim przedziale zmieściło się sześć banków. Taki kredyt plus 20 proc. wkładu własnego pozwala na zakup nieruchomości wartej ok. 625 tys. zł.

30-letni kredyt na kwoty tego rzędu wiązać się będzie jednak ze sporym obciążeniem budżetu domowego. Chodzi tu o kwoty rzędu 2,3 tys., czyli 38 proc. miesięcznych dochodów rodziny. Nie brzmi to tak źle, ale należy pamiętać, że kredyty hipoteczne udzielane są przy zmiennej stopie procentowej, więc ich rata może ulec niekorzystnej zmianie.

Polacy coraz chętniej biorą kredyty hipoteczne 

Rynek mieszkaniowy, a w związku z tym również kredytowy przeżywają teraz prawdziwą hossę. W 2019 roku sprzedano 65,4 tys. nowych lokali, co było drugim najlepszych wynikiem w historii po roku 2017. Na razie nic nie wskazuje, że ta sytuacja miałaby w przyszłości ulec zmianie. Zwiększona liczba sprzedaży nieruchomości automatycznie wpływa na liczbę kredytów hipotecznych. W całym roku 2019 wnioski o kredyt hipoteczny złożyło 450 tys. osób. To o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Próbują wykorzystać to banki, które podnoszą koszty związane z kredytami. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób to wpłynie na liczbę pożyczek. 

>>> Wszystko, co chcesz wiedzieć o kredytach hipotecznych przy rożnych dochodach:

Więcej o:
Komentarze (65)
Ile kredytu hipotecznego możemy otrzymać przy 6 tys. zł dochodu? Ile wyniesie miesięczna rata?
Zaloguj się
  • ryjaroslawa

    Oceniono 1 raz 1

    JPRLD! Jutro będzie "ile kredytu dostaniesz przy dochodach 5000 zł"
    A pojutrze "kupujcie, bo taniej nie będzie, kto nie kupi przegra życie".
    Marek W. wiecznie żywy (jak Lenin).

  • znajomyjlo

    Oceniono 2 razy 2

    Moim zdaniem bezpieczny poziom raty to maksymalnie 50% dochodów jednego z rodziców czyli w tym przypadku rata to max 1500zł (300 000zł kredytu).
    2500zł raty w sytuacji utraty pracy przez jednego z rodziców oznacza natychmiastowe wpadnięcie w spiralę długów.

  • matitalolo

    Oceniono 1 raz 1

    Można i więcej , ale należy się liczyć ze zmianą codziennej diety żywieniowej ( głównie chleb posmarowany nożem + woda Junga z wodociunga + rarytasy ze śmietnika , od czasu do czasu)

  • gnago

    Oceniono 1 raz -1

    ewidentnie ta kierowana spoza Polski wolna ręka rynku okazała się do d.....y. Gdzie osławione oferty skierowane dla mało zarabiających ? Ewidentnie ręka państwa i jego dotacji w postaci choćby znanej z przedwojennego COP. Bo w budowlance pensje stoją w przemyśle budowlanym również a i materiały budowlane i gotowe domy mieszkania rosną

  • zanimmnieznowzbanuja

    Oceniono 4 razy 2

    "Chodzi tu o kwoty rzędu 2,3 tys., czyli 38 proc. miesięcznych dochodów rodziny. "
    Do tej kwoty nalezy doliczyc czynsz plus podatek od nieruchomosci itp.
    Za tyle a w zasadzie za duzo mniej bo pewnie ok 1500 zyla (licze bez czynszu ) czyli czysty zysk dla wlasciciela mozna bez problemu wynajac 2 pokojowe mnieszkanie.
    Czyli praktycznie mozemy wynajmowac mieszkanie do "konca zycia", po smierci raczej nam nie bedzie potrzebne.
    A mamy ten komfort ze zyjemy bez dlugu w razie pogorszenia "zarobkow" wynajmujemy mniejsze tansze lub w "gorszej okolicy. W najgorszym przypadku wyladujemy pod "mostem" ale bez dlugu czyli z szansa odbicia sie od dna w przypadku kredytu ladujemy "pod mostem" z gigantycznym i rosnacym o karne odsetki dlugiem, czyli praktycznie bez szans na "odbicie sie".
    Dodatkowo w wynajmowanym mieszkaniu wszystkie remonty sa po stronie wynajmujacego.
    Dopoki tzw. kredyt hipoteczny nie bedzie oznaczal to ze w przypadku braku mozliwosci splaty oddajemy klucze i jestesmy wolni taki kredyt jest nieoplacalny.
    Dodatkowo nie wiem dlaczego te kredyty nazywa sie hipotecznymi skoro sa to zwykle kredyty konsumcyjne . Prawdziwy kredyt hipoteczny to taki ktorego jedynym zabezpieczeniem jest nieruchomosc czyli oddajemy klucze i jestesmy wolni.

  • 19ikowal77

    0

    Droga Gazeto,
    W jakim języku wy piszecie te swoje teksty? Bo na pewno nie jest to język polski...

  • there.there

    0

    Kto będzie kupował te mieszkania po spadkobiercach obecnych kredytobiorców za 30-40 lat, skoro wszelkie prognozy wskazują na to że Polska ma się wyludniać?

  • s0nar

    Oceniono 1 raz 1

    Przy takim śmiechu wartym dochodzie można sobie wziąć kredyt na pralkę albo toster. Z czym do ludzi?

  • xrafael

    Oceniono 3 razy -1

    dear piss kiss my

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX