Podatek od "małpek". Potentat na polskim rynku ma zastrzeżenia i zapowiada możliwe kroki prawne

Stock Spirits Group, popularny w Polsce producent i dystrybutor alkoholu, podsumował działalność na rynkach w Europie. W zestawieniu zwrócił uwagę na najnowszą propozycję naszego rządu - podatek od tzw. "małpek". Koncern, który z podatkiem się nie zgadza, rozważa podjęcie kroków prawnych.

Koncernowi Stock Spirits Group, podobnie jak innym producentom i dystrybutorom, nie przypadł do gustu najnowszy pomysł podatku, który forsuje rząd. 4 lutego został przyjęty projekt ustawy, na mocy której alkohol w małych butelkach zostanie objęty dodatkową opłatą cukrową, przez co popularne "małpki" wyraźnie podrożeją.

Monitorujemy zaproponowany ostatnio dodatkowy podatek od opakowań małoformatowych (poniżej 300 ml) alkoholu w Polsce, którego pierwsze czytanie ma niebawem odbyć się w polskim parlamencie. Na tym etapie jest za wcześnie, by dokładnie określić wpływ nowych przepisów oraz to, jaką podejmiemy odpowiedź. Rozważamy już szereg możliwych działań handlowych i operacyjnych, które moglibyśmy podjąć w celu poradzenia sobie z tą sytuacją, w tym działania na mocy prawa Unii Europejskiej

- podała Stock Spirits Group w podsumowaniu z 6 lutego.

Ceny "małpek" pójdą w górę

Dodatkowa opłata związana z nowym podatkiem spadnie siłą rzeczy na hurtowników. Ma wynosić 1 zł od 100 mililitrów wódki 40-procentowej w formie "małpki" oraz 88 groszy od 250 mililitrów 40-procentowego wina w tej samej formie. Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz podkreślił 4 lutego, że połowa pozyskanych w ten sposób pieniędzy ma trafić do gmin, a druga połowa do NFZ - na edukację, profilaktykę oraz świadczenia w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień.

Projekt ma teraz trafić do Sejmu. Rząd chce, żeby tzw. podatek cukrowy wszedł w życie już 1 kwietnia.

>>> Nowy podatek od cukru podniesie ceny w sklepach? Polacy mają się odchudzić, ale budżet się utuczy

Zobacz wideo

Dobre wyniki Stock w Polsce

Reakcji brytyjskiego koncernu Stock trudno się dziwić. Zarządza m. in takimi markami jak Amundsen, Żołądkowa, Saska, czy Lubelska i notuje w Polsce całkiem dobre wyniki. W pierwszym kwartale roku finansowego - październik-grudzień 2019 r. - odnotował wzrost sprzedaży wartościowej na poziomie 4,8 proc. i wolumenowej o 2,3 proc. w porównaniu do pierwszego kwartału ubiegłego roku. Wzrost zanotowano zarówno w segmencie czystych wódek, jak i smakowych. Sam grudzień 2019 r. był 32. miesiącem wzrostu sprzedaży z rzędu dla koncernu Stock i 28. kolejnym miesiącem wzrostu udziałów w rynku. Udział wartościowy w rynku wódki na koniec grudnia 2019 r. wyniósł dla Stocka 29,7 proc. Dla porównania, na koniec 2018 r. wskaźnik ten osiągnął poziom 27,9 proc.