Efekt "Wiedźmina". Ten bohater ma szansę stać się jedną z polskich marek eksportowych

Serial "Wiedźmin" na Netfliksie na podstawie prozy Andrzeja Sapkowskiego w ciągu ostatnich tygodni stał się jednym z najgorętszych tytułów. O sukcesie świadczy nie tylko szum w social mediach, ale także sprzedaż książek.

Szum wokół postaci Wiedźmina zaczął się na wiele miesięcy przed newsem o powstaniu serialowej produkcji. Ma w tym swój udział firma CD Projekt, której zawdzięczamy świetne gry, popularne wśród fanów gamingu na całym świecie. Netflix pomógł w dodatkowej promocji historii o bohaterze, który ma szansę stać się jedną z polskich marek eksportowych.

Wiedźmin. Książki i film

Co ciekawe, serial "Wiedźmin" największe triumfy święci zagranicą. Tradycyjnie podzielił krytyków, ale o sukcesie streamingowym produkcji decydują odbiorcy. Ci zagraniczni zdecydowanie opowiedzieli się za. W internecie wykwitł ogród memów, które widzowie i użytkownicy mediów społecznościowych zaczęli ochoczo krzewić.

Po premierze serialu za granicą Andrzej Sapkowski i jego saga zaczęli podbijać zestawienia bestsellerów książkowych. Jak poinformował serwis Film.org, autor jest teraz popularniejszy od takich sław jak George’a R.R. Martin, Tolkien czy nawet Stephen King i J.K. Rowling. W zestawieniu Amazona Sapkowski od ponad tygodnia zajmuje pierwsze miejsce w rankingu najpopularniejszych pisarzy. Pozycja "Ostatnie życzenie” znalazła się na liście bestsellerów "New York Timesa”. Jak poinformował Rafał Jackiewicz, head of marketing & loyalty księgarni TaniaKsiazka.pl, w IV kwartale 2019 r. firma sprzedała cztery razy więcej książek Andrzeja Sapkowskiego oraz "Wiedźmina" niż rok wcześniej.

>>>Zobacz też: Blanka Lipińska w rozmowie z Łukaszem Kijkiem. "Na książkach ciężko się zarabia"

Zobacz wideo

"The Witcher" wyprzedził "Mandalorian" (przebój konkurencyjnego Disney Plus) jako najbardziej pożądany serial na platformach streamingowych na świecie w tygodniu od 22 do 28 grudnia. Według firmy Parrot Analytics serial "The Witcher" był w owym okresie również najbardziej pożądanym serialem w Stanach Zjednoczonych. Odnotował 127 mln "demand expressions" (zagregowany wskaźnik uwzględniający m.in. oglądanie, kupowanie, komentowanie czy wyszukiwanie danego tytułu) w porównaniu ze 115 milionami dla Disneyowskiego "The Mandalorian", który przodował w Disney Plus w listopadzie. "The Witcher" przerwał również 21-tygodniową hegemonię 3. sezonu "Stranger Things" na czele zestawienia Parrot Analytics dla rynku amerykańskiego.

Bezprecedensowy buzz

Według zestawienia social firmy Brand24 z połowy stycznia 2020 na pierwszym miejscu pod względem liczby wzmianek o tej produkcji i najbardziej aktywnych krajów, które dyskutują o serialu, znajdują się Stany Zjednoczone. Na drugim miejscu Brazylia, a w następnej kolejności: Wielka Brytania, Hiszpania, Francja, Niemcy, Kanada, Turcja i Włochy. Polska znajduje się dopiero na 11. miejscu. Analiza pokazuje również, że im dalej od premiery, tym więcej wzmianek na temat serialu odnotowuje zagranica.

Dwudziestkę najbardziej zainteresowanych programem krajów zamykają Tajlandia, Indie, RPA i Portugalia oraz Nigeria. Zestawienie dowodzi, że polscy widzowie znajdują się dopiero w drugiej dziesiątce tworzących internetowy buzz.

W 2017 roku, kiedy pojawiła się pierwsza informacja o tym, że Netflix ma zekranizować serial, w ciągu miesiąca było ponad 27 tys. polskojęzycznych wzmianek zawierających odmiany słowa "Wiedźmin". Liczba wzmianek na temat "Wiedźmina" oscylowała wokół 1 tys. dziennie. W ciągu miesiąca powstało prawie 10 tys. wpisów na ten temat, które wygenerowały zasięg w social mediach na poziomie ponad 9 mln osób. Rekordowy był dzień ogłoszenia newsa.

O mediach, marketingu i reklamie czytaj więcej na https://mmponline.pl/