Finlandia chce być czołowym producentem uranu w Europie. Rząd dał zielone światło

Finlandia ma szansę stać się unijnym liderem wydobycia i rafinacji uranu. Koncern odpowiedzialny za eksploatację złoża w jednej z fińskich kopalni obiecuje uruchomienie produkcji w ciągu maksymalnie dwóch lat. Jeśli nikt decyzji władz nie zaskarży, produkcja może ruszyć w ciągu roku.

>>> Zobacz także: W Polsce powstanie elektrownia jądrowa? "Warto zastanowić się, dlaczego takie decyzje są podejmowane"

Zobacz wideo

Koncern Terrafame, w którym fiński skarb państwa ma ponad 70 proc. udziałów, ogłosił, że zamierza wydobywać i rafinować uran na skalę przemysłową - donosi agencja Reutera. Władze Finlandii dały zielone światło dla przygotowań, które mają ruszyć w jednej z kopalni niklu.

Finlandia chce być europejskim liderem wydobycia uranu

Joni Lukkaroinen, szef koncernu, w rozmowie z agencją stwierdził, że uran nie jest wydobywany obecnie w żadnym państwie Unii Europejskiej. Decyzja fińskiego rządu byłaby więc przełomowa.

- Uruchomienie zakładu produkcji uranu potrwa około roku - stwierdza firma w opublikowanym oświadczeniu. Dodaje jednocześnie, że uruchomienie działalności może być opóźnione o kolejny rok, jeśli decyzja rządu zostanie zaskarżona.

Yellowcake trafi do elektrowni w całej Europie?

Wydobyciem surowca, który ma się stać podstawą paliwa wykorzystywanego w elektrowni atomowej, miał zająć się poprzedni właściciel kopalni. Koncern zdążył już nawet zbudować zakład odzysku uranu o wartości 75 mln euro, ostatecznie jednak upadł. Dokończenie inwestycji będzie wymagało kolejnych 10 mln euro.

Terrafame liczy na to, że kopalnia stanie się nie tylko źródłem uranu, ale jednocześnie uda się też zwiększyć wydobycie niklu, cynku, kobaltu i miedzi.Uran wydobywany w Finlandii do elektrowni jądrowych ma trafić pod postacią tzw. yellowcake - półproduktu będącego tlenkiem uranu.

Ponad połowa energii w Finlandii z atomu

W Finlandii ponad 40 proc. energii elektrycznej wytwarzane jest ze źródeł odnawialnych. W Europie lepszym wynikiem może pochwalić się jedynie Szwecja (55. proc.). Tuż za Finlandią w zestawieniu Eurostatu plasuje się Łotwa (blisko 40 proc.) i Dania - z podobnym wynikiem. Polska w statystykach wykorzystania OZE znajduje się w końcówce stawki z wynikiem na poziomie nieco ponad 10 proc.

Czytaj też: Naukowcy chcą zamienić odpady nuklearne w baterie nowej generacji. Żywotność? "Bliska nieskończoności"

Elektrownie jądrowe odpowiadają w Unii Europejskiej za produkcję 25 proc. prądu. Z wiatru pochodzi 12,2 proc. elektryczności, ze słońca 4 proc. Elektrownie opalane węglem, biomasą, gazem ziemnym lub ropą naftową wytwarzają najwięcej bo 45,9 proc. energii - wynika z raportu Eurostatu. W Finlandii z atomu pochodzi ok. 30 proc. energii elektrycznej.