11-letnia Zuzia z milionem złotych długu. Prawnik: Od kilku lat przepisy chronią spadkobierców. Uwaga, bo jest haczyk

11-letnia Zuzia odziedziczyła po zmarłym ojcu blisko milion złotych długów. Komornik, który wcześniej zajął rentę dziewczynki, pod wpływem presji medialnej wycofał się z tej decyzji. Historia Zuzi może być jednak przestrogą dla każdego. Jak uniknąć problemów ze spadkiem opowiadał w Studiu Biznes mecenas Marcin Szołajski, radca prawny z Szołajski Legal Group.

Historię 11-letniej Zuzi opisał jako pierwszy tygodnik "Wprost". W sprawie interweniowało Ministerstwo Sprawiedliwości, a komornik oddał dziewczynce rentę, którą wcześniej zajął. Nie oznacza to jednak, że dług dziewczynki zniknął, stanie się to dopiero jeśli odpowiednie postanowienia zapadną w sądzie. Jak uniknąć podobnych sytuacji? Od 2015 roku istnieją przepisy, które pozwalają na przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Oznacza to, że odpowiedzialność spadkobiercy za długi jest ograniczona do wysokości aktywów w spadku. Jeśli więc przykładowo dziedziczony majątek jest wart 100 tys. zł, a długi 300 tys. zł, to wierzyciel może się domagać od spadkobiercy zapłaty wyłącznie 100 tys. zł. Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza może czasem okazać się problemem. Spadkobierca odpowiada bowiem za przejęte długi (oczywiście do wartości przejętych aktywów) całym swoim majątkiem. Przykładowo - jeśli spadkobierca odziedziczy nieruchomość wartą 300 tys. zł i tyleż samo długów, to wierzyciel wcale nie musi prowadzić egzekucji wyłącznie z tej nieruchomości, ale np. z wynagrodzenia spadkobiercy, z jego konta bankowego, samochodu itd. Posłuchaj rozmowy z prawnikiem.

Więcej o:

Polecane dla Ciebie