Ceny mieszkań wciąż rosną. Ale raty kredytów rosną jeszcze szybciej. Banki realizują swój plan. Bo mogą

Mieszkania od około dekady drożeją, a mimo to chętnych na nie brakuje. I chociaż wiele z transakcji dokonywanych jest za gotówkę, to jednak dla przeciętnego kupującego istotne jest przede wszystkim to, ile będzie wynosić miesięczna rata kredytu hipotecznego. A te rosną nawet jeszcze szybciej niż ceny mieszkań.

W ciągu ostatnich czterech lat w Warszawie ceny mieszkań na rynku wtórnym wzrosły przeciętnie o 26 proc., podczas gdy raty kredytów hipotecznych o 33 proc. A w stolicy te wzrosty wcale nie są największe. We wszystkich widać jeden wzór: raty kredytów też rosną i to szybciej niż ceny mieszkań. Tak wynika z wyliczeń przygotowanych przez Jarosława Sadowskiego, głównego analityka Expander Advisors. 

Raty kredytów w górę szybciej niż ceny mieszkań

Wysokość raty kredytu zależy nie tylko od tego, ile kosztuje mieszkanie i bankowego oprocentowania, ale także od wkładu własnego - minimalny to 10 proc., ale im wyzszy, tym bank może zaoferować korzystniejsze warunki oraz rzecz jasna, tym mniejszy kredyt trzeba zaciągnąć. 

>>>Banki chcą coraz więcej za kredyty mieszkaniowe. Marże najwyższe od 9 lat. Rosną już nie tylko ceny mieszkań:

Zobacz wideo

Ekspert Expandera porównał ceny mieszkań i raty kredytów na mieszkania o powierzchni 50 metrów kwadratowych, z minimalnym wkładem własnym z IV kwartału 2015 roku i IV kwartału 2019 roku. W ciągu tych czterech lat, we wszystkich badanych miastach wysokość rat wzrosła o minimum 30 proc., podczas gdy ceny mieszkań w tym czasie zwiększyły się o przynajmniej jedną czwartą. Różnica między nimi sięga w wielu miastach 8 punktów procentowych. 

Najmocniej wzrosły, zarówno ceny, jak i raty, na północy Polski - w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie. W Gdańsku rata zwiększyła się o 60 proc. a ceny o 52 proc., w Gdyni o odpowiednio 60 i 51 proc., a w Szczecinie o 58 i 50 proc..

embed

Banki podnoszą marże 

Widać wyraźnie, że kupujący mieszkanie cztery lata temu byli w znacznie lepszej sytuacji niż pod koniec ubiegłego roku. Z jednej strony oczywiście wzrosły ceny, co także oznaczało, że teraz trzeba zebrać znacznie wyższy wkład własny, żeby w ogóle móc starać się o kredyt. Z drugiej, zwiększyło się oprocentowanie hipotek - z średnio 3,70 proc. w IV kwartale 2015 roku do 4,21 w ostatnim kwartale 2019 roku - choć w tym czasie stopy procentowe się nie zmieniły. 

Skąd zatem ten wzrost? Banki podniosły marże. Trochę dlatego, że po prostu mogły - chętnych na kredyty i tak w tym czasie nie brakowało. Poza tym, kilka lat temu - w 2016 roku - odbijały sobie nieco w ten sposób podatek bankowy. W ubiegłym roku miała miejsce druga rata podwyżek marż.

Był to wynik obaw związanych z nadchodzącym spowolnieniem gospodarczym. Banki chciały utrudnić dostęp do kredytów dla tych osób, które mogą sobie nie poradzić w trudniejszych czasach 

- wyjaśnia w swojej analizie Jarosław Sadowski. 

Zauważa też jednocześnie, że i po stronie klientów w ciągu czterech opisywanych lat sporo się zmieniło. Wzrosły bowiem wynagrodzenia, co nieco złagodziło wzrost cen mieszkań. Ekspert wylicza, że w siedmiu największych polskich miastach ceny transakcyjne mieszkań na rynku wtórnym zwiększyły się w tym czasie o 31 proc. Rata kredytu na 50-metrowe mieszkanie w 2015 roku stanowiła 22 proc. dochodu netto pary, która zarabiała dwie średnie pensje. Cztery lata później było to 25 proc. - więcej, ale nie istotnie więcej. "Poza tym, aby kupić wspomniane mieszkanie potrzeba 101 średnich pensji netto. Cztery lata temu było to 96 pensji. Dla porównania w latach 2007-2008 było to aż 150-180 pensji" - przypomina Jarosław Sadowski. 

Więcej o:
Komentarze (38)
Ceny mieszkań wciąż rosną. Ale raty kredytów rosną jeszcze szybciej
Zaloguj się
  • luki.wawa

    Oceniono 15 razy 9

    Kredyty hipoteczne to jeden z najlepiej zarabiających produktów finansowych. Banki kochają kredyty hipoteczne.. I to jeden z najbardziej bezpiecznych dla banków produktów.
    Banki zobaczyły że można wyssać więcej z klientów to to robią. Od cała prawda

  • belutti

    Oceniono 10 razy 8

    Celem banków jest to, aby każdy podmiot był zadłużony: państwo, samorząd, spółki, firmy, osoby fizyczne. W końcu na tym zarabiają.

  • blahblah69

    Oceniono 4 razy 4

    Banki realizują plan bańki.

  • lun2000

    Oceniono 9 razy 3

    Rozumiem ludzi, którzy nie mają gdzie mieszkać wiec zaciągają kredyty na mieszkanie. Ale proszę jednak zeby po jakimś czasie spłacania nie narzekali,tak jak frankowicze, jeśli banki podniosą oprocentowanie np z powodu inflacji i nie pomstowali, ze wpadli w pułapkę.

  • lukas80

    Oceniono 4 razy 2

    A oprocentowanie kredytu hipotecznego w strefie Euro 1.5 % Kochana ta nasza złotówka i banki.

  • czemumojloginniedziala

    Oceniono 2 razy 2

    U mnie w Tarnowie ceny ofertowe domów i mieszkań podchodzą pod Krakowskie przedmieście, ale przejść się wieczorem to co 4 stoi pusty. Rodzice poumierali, a młodzież w Kraku, Wawie lub Jukeju. Nigdy tu nie wrócą bo tam mają dom i ustawione życie, ale trzymają. Albo mają nadzieję że ich dzieci kiedyś tu wrócą (małoprawdopodobne), albo chcą się odkuć na zakupie ciasnej dziupli w wielkim mieście za pół miliona. Także domy i mieszkania są, ale oczekiwania ich właścicieli za wysokie na nasze warunki. Także będę mieszkał w rodzinnym domu do emerytury, a po przejściu na takową kupię domek w lesie, za gotówkę. Banki mogą mi skoczyć. Niech se kręcą te bańki na frajerach.

  • anorektycznazdzira

    Oceniono 1 raz 1

    "Był to wynik obaw związanych z nadchodzącym spowolnieniem gospodarczym. Banki chciały utrudnić dostęp do kredytów dla tych osób, które mogą sobie nie poradzić w trudniejszych czasach "
    Genialne. Czyli banki podniosły marże, a przez to wzrosły raty, żeby kredytu nie otrzymali ci najsłabsi, co sobie nie poradzą. Za to ci zaraz nad kreską, którzy jeszcze kredyt dostali, mają większą ratę, niż by mieli bez tego podnoszenia. Jak więc wygląda prawdopodobieństwo, że oni sobie poradzą, a jak by wyglądało przy niższej marży i racie, tytani logiki?

  • franclajn

    Oceniono 9 razy 1

    Skończy się to tak samo jak z frankami. Procesy, ze nie wiedzieli, po co brali kredyty i ze banki ich oszukały..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX