To był ostatni taki tłusty czwartek. Od kwietnia przepisy ws. VAT na pączki przestaną być dżunglą

Pączki, których Polacy w miniony tłusty czwartek mogli zjeść nawet 100 milionów, od kwietnia będą objęte nowymi przepisami dotyczącymi podatku VAT. Te dzisiaj są prawdziwą dżunglą, bo narodowy wypiek może być obciążony stawką 5, 8 lub 23 proc.

>>> Zobacz także: Producenci nie przekreślili jeszcze klasycznych kombi klasy średniej. Sprawdzamy, co oferuje jedno z nich

Zobacz wideo

Tłusty czwartek to dzień, w którym Polacy na masową skalę zjadają pączki. Narodowa tradycja wydaje się wyjątkowo silna - według szacunków, w jeden dzień sprzedaż kultowego wypieku mogła sięgnąć nawet 100 mln sztuk.

Pączki ze skomplikowanym VAT-em. Dzisiaj przepisy to istna dżungla

Konsument może nie zdawać sobie sprawy z tego, jak sporym wyzwaniem jest pączek dla księgowych. Może być bowiem objęty trzema różnymi stawkami VAT. Sławomir Mentzen z Konfederacji zwrócił na to uwagę w swoim wpisie na Facebooku.

Jeżeli pączek jest dietetyczny, to jest pieczywem i podlega pod 5 proc. VAT, chyba że, może zostać spożyty po 14 dniach, wtedy VAT wynosi 23 proc.. Jeżeli pączek jest tradycyjny, to jest ciastkiem i podlega pod 8 proc. VAT, chyba że, może zostać spożyty po 14 dniach, wtedy VAT znowu wynosi 23 proc.

- napisał.

Kwietniowe zmiany w przepisach uproszczą VAT

Przepisy, które regulują, jaką stawką obciążać pączki zostaną jednak wkrótce zmienione. Jak zauważa portal PIT.pl, od kwietnia obowiązywać będzie tzw. nowa matryca podatkowa. Częściowo weszła w życie już w listopadzie, wkrótce obejmie większą ilość produktów.

Pączki zostaną objęte nie trzema stawkami a jedną wynoszącą 5 proc. Może to oznaczać nie tylko niższe ceny w sklepach, ale i znacznie mniej komplikacji dla producentów.

Ośmiorniczki i kawior droższe. Nowa matryca VAT

Zmiany w podatku zostały przyjęte latem zeszłego roku. Sejm przegłosował ustawę na mocy której obniżono VAT na część produktów - np. cytrusy, pieczywo, foteliki samochodowe czy pieluchy i podwyższono na inne - np. ośmiorniczki i owoce morza.

Czytaj też: Większość sklepów podniosła ceny. W styczniu koszyk zakupowy najdroższy od sierpnia

Uchwalanie przepisów odbyło się w dość nerwowej atmosferze. Pojawiały się kontrowersje związane np. z wyższymi stawkami na leki weterynaryjne czy niektóre soki i nektary. Po naradzie posłów PiS projekt przepisów zdjęto nawet porządku obrad Sejmu, bo Jarosław Kaczyński miał nie zgadzać się na podniesienie stawki VAT na niektóre polskie soki z 5 do 23 proc. Po wznowieniu prac przepis, który nie spodobał się szefowi PiS, zniknął.