Koniec z nękaniem firm kontrolami? Fiskus nie będzie mógł rozciągać 12 dni w rok. Wyrok NSA

Fiskus będzie musiał skrócić czas trwania kontroli w firmach. Dzisiaj urzędnicy twierdzą, że 12 dni, jakie daje im ustawa na prześwietlenie przedsiębiorcy, można rozciągnąć w rok. Orzeczenie NSA ma szansę gruntownie zmienić to podejście.

>>> Zobacz także: Producenci nie przekreślili jeszcze klasycznych kombi klasy średniej. Sprawdzamy, co oferuje jedno z nich

Zobacz wideo

Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, który może mieć znaczący wpływ na sposób przeprowadzania kontroli w firmach. NSA uznał bowiem, że będą one musiały odbywać się znacznie szybciej.

12 dni kontroli czy rok? Wyrok NSA ma ukrócić prześwietlanie firm w nieskończoność

Do tej pory, jak czytamy w "Rzeczpospolitej" fiskus twierdził, że firmę można kontrolować niemal w nieskończoność - wystarczy, by pojawić się w siedzibie jednego dnia w miesiącu. Zdaniem urzędników do limitu trwania kontroli wliczają się bowiem tylko dni realnie spędzone w miejscu prowadzenia działalności. A że na kontrolę - w zależności od wielkości firmy - jest od 12 do 48 dni, takie prześwietlanie mogło trwać teoretycznie rok. A w przypadku większych zakładów nawet kilka lat.

To ma się zmienić. Zdaniem NSA kontrola musi zakończyć się wydaniem protokołu w terminie od 12 do 48 dni od jej rozpoczęcia. To rewolucja, bo urzędnicy nie będą już rozdzielać limitu określonego przepisami na dni spędzone w firmie i urzędzie.

Fiskus ma narzędzia elektroniczne, kontrole mogą trwać krócej

Dr Michał Wilk, radca prawny i doradca podatkowy cytowany przez dziennik stwierdza, że termin kontroli może wydawać się krótki, jednak Krajowa Administracja Skarbowa ma dzisiaj sporo narzędzi, które pozwalają przeprowadzać kontrolę w sposób elektroniczny.

Jednym z takich narzędzi jest plik JPK VAT. Wszyscy przedsiębiorcy są zobowiązani do dostarczania urzędom elektronicznego wykazu faktur. Do wychwytywania powiązań między firmami, sprawdzania, czy dana faktura faktycznie została wystawiona, ścigania tzw. "pustych faktur" wystarczy analiza elektroniczna.

Czytaj też: Fiskus szykuje nowy bat na podatników. Chce prześwietlać zagraniczne transakcje

Fiskus ma też inną "atomową broń" przeciwko przedsiębiorcom - System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej (STIR). Jego celem jest automatyczne blokowanie kont firmowych, na których stwierdzono podejrzane transakcje. Co istotne do zablokowania konta nie są potrzebne żadne dodatkowe dowody - wystarczy, że urzędnik, opierając się na wskazaniach automatycznych algorytmów, podejmie decyzję o nałożeniu blokady na rachunek.

Więcej o: