Koronawirus uderza w gospodarkę. Włochy zamykają część banków i fabryk. Mniej turystów, droższe waluty

Robert Kędzierski
Włochy odnotowały znaczący wzrost zachorowań na koronawirusa. W niektórych regionach zamknięto szkoły, banki, a nawet firmy. Pracownicy proszeni są o ograniczenie podróży. Czy wirus uderzy nie tylko we włoską, ale i europejską gospodarkę?

>>> Zobacz także: Chiny, koronawirus i tajemnice. Co ukrywa Xi Jinping? Zobacz najnowsze "Oko na świat"

Zobacz wideo

Zwiększona liczba przypadków koronawirusa, którą odnotowano we Włoszech, ma coraz większy wpływ na tamtejszą gospodarkę. W północnych regionach kraju - Lombardii, Wenecji Euganejskej, Piemoncie i Emilia- Romani - stwierdzono ponad 200 przypadków infekcji.

Lista krajów, w których stwierdzono wirusa, wydłuża się - obecnie jest ich już ponad 30. Rozprzestrzenianie się infekcji obrazuje poniższa animowana mapa.

embed

W najbardziej zagrożonej Lombardii władze zdecydowały o zamknięciu szkół i przedszkoli. Mieszkańcy zagrożonych regionów reagują panicznie - masowo ruszyli do sklepów, wykupując najpotrzebniejsze produkty spożywcze i higieniczne.

Koronawirus uderza we Włochy. W niektórych regionach zamknięto firmy i banki

Włoskie firmy podejmują coraz szerzej zakrojone działania związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Pierwszy krok to powstrzymanie się od podróży zagranicznych. Pracownicy są proszeni, by nie przybywali do Włoch, ani z nich nie wyjeżdżali.

W rejonach, w których stwierdzono najwięcej przypadków infekcji - m.in. w Lombardii, zamknięto biura i zakłady produkcyjne domu mody Armani. Ograniczenia mają potrwać tydzień.

Kilka banków zdecydowało się na zamknięcie swoich oddziałów. Zatrudnieni mają prawo do w pełni płatnych zwolnień, mogą też pracować zdalnie.

Włochy już są na progu recesji

Antonio Misiani, wiceminister finansów Włoch, w rozmowie z Deutsche Bank Research o badaniu, które przytacza Bloomberg, stwierdził, że "ryzyko związane z wpływem koronawirusa może być znacząco negatywne dla gospodarki światowej, a także włoskiej".

Spowolnienie, które przeżywa kraj, nie jest oczywiście wywołane przez wirusa. Rozszerzanie się choroby może jednak problemy włoskiej gospodarki pogłębić. W trzecim kwartale 2019 roku PKB kraju odnotowało spadek. Rząd nie jest już pewien, że pierwszy kwartał nowego roku przyniesie odbicie. Gospodarka włoska jest bowiem dość silnie powiązana z Chińską - Państwo Środka jest trzecim pod względem wielkości dostawcą towarów do Włoch. Ponadto do kraju przybywa znacząco mniej chińskich turystów, którzy chętnie kupują drogie torebki, buty czy biżuterię.

Koronawirus może doprowadzić do dalszego osłabiania się włoskiej gospodarki. Obecnie Włochy są ósmą gospodarczą potęgą świata. W ciągu dekady kraj spadł jednak w rankingu o trzy miejsca. Już dziś PKB Włoch jest ok. dwa razy mniejsze od niemieckiego.

Branża turystyczna boi się koronawirusa

Europejska Komisja ds. Turystyki (ETC) w opublikowanym raporcie cytowanym przez "Rzeczpospolitą" stwierdza, że w 2019 ruch turystyczny w Europie wzrósł 4 proc, czyli o 2 proc. mniej niż w roku 2018. Jednocześnie ETC ocenia, że największym zagrożeniem dla europejskiej branży turystycznej i hotelarskiej jest zagrożenie wynikające z zakazu podróżowania chińskich turystów.

Warto podkreślić, że jak na razie nie ma ogólnoeuropejskiego zakazu podróżowania. Decyzje o wprowadzeniu ograniczeń to kompetencje państw członkowskich.

Koronawirus atakuje rynek walutowy

Koronawirus ma też wpływ na kursy walut. Eksperci wskazują, że frank szwajcarski umacnia się m.in. z powodu rozprzestrzeniającej się epidemii. W ostatnich tygodniach znajdował się powyżej psychologicznej bariery 4 zł. 

Analitycy zauważają również, że na zamieszaniu zyskuje dolar. Twierdzą, że jeśli relacje pomiędzy euro a dolarem nie odwrócą się, to wartość dolara względem złotego może znów wzrosnąć.

Giełdy papierów wartościowych w Europie - w tym w Polsce - reagują na doniesienia o rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Obecnie spadki odnotowywane w poszczególnych krajach sięgają 2-3 proc.

Koronawirus nie pomoże europejskiej gospodarce

Na progu recesji znajduje się nie tylko gospodarka włoska, o jakikolwiek wzrost PKB walczą też inne kraje euro, chociażby Niemcy.

Agencja S&P Global przewiduje, że przez epidemię wzrost gospodarczy w strefie euro i Wielkiej Brytanii będzie wolniejszy niż wcześniej prognozowano, być może o około 0,2 punktu procentowego.

Eksperci Credit Agricole w swojej analizie stwierdzają natomiast, że poza opóźnieniami w czasie dostaw spowodowanymi zaburzeniami w łańcuchach dostaw, epidemia koronawirusa w Chinach miała na razie ograniczony wpływ na aktywność w przetwórstwie strefy euro. W danych widoczny jest co prawda spadek nowych zamówień eksportowych, nie ma jednak pewności, czy gorszy wynik jest skutkiem gorszego popytu poza UE czy w jej granicach.

Philip Lane, główny ekonomista Europejskiego Banku Centralnego w wywiadzie udzielonym Bloombergowi sugeruje, że po wygaśnięciu negatywnych skutków epidemii koronawirusa w gospodarce nastąpi odbicie.

Polska gospodarka może odczuć wpływ koronawirusa

Analitycy Credit Agricole oczekują, że w najbliższych miesiącach zakłócenia w łańcuchach dostaw pomiędzy Chinami i strefą euro - a w szczególności Niemcami - będą się nasilać. Jeśli przez te zaburzenia polskie firmy nie będą mogły produkować na eksport - np. przez brak odpowiednich komponentów - dojedzie również do osłabienia popytu ze strony Niemiec na wytwarzane w Polsce dobra.

Będzie to czynnik oddziałujący w kierunku spowolnienia wzrostu gospodarczego w Polsce w bieżącym roku - twierdzą eksperci CA.

Unia rzuca finansowe koło ratunkowe na walkę z koronawirusem

Na zagrożenie koronawirusem zareagowała Komisja Europejska. Poinformowała o przekazaniu  230 milionów euro na pomoc w zwalczaniu globalnych skutków rozprzestrzeniania się wirusa. Komisarz do spraw zarządzania kryzysowego Janez Lenarczicz poinformował, że odpowiedź Unii Europejskiej musi być proporcjonalna i skoordynowana, w oparciu o naukowe dane i po dokładnym przeanalizowaniu sytuacji.

Czytaj też:

Więcej o:
Komentarze (63)
Koronawirus uderza w gospodarkę. Włochy zamykają część banków i fabryk. Mniej turystów, droższe waluty
Zaloguj się
  • magda_breslau

    Oceniono 34 razy 28

    Zapytajcie Ministerstwo Zdrowia co zrobilo, zeby sie przygotowac?

    To zadanie dla was, dziennikarze: ile zgromadzono dodatkowych butli z tlenem, ile specjalnych kombinezonow dla lekarzy i pielegniarek, ile antybiotykow na bakteryjne infekcje powirusowe... Czy sa przygotowane specjalne miejsca kwarantanny, ile testow na wirusa wykonano do tej pory. Co z pasazarem na warszawskim lotnisku, u ktorego wykryto symptomy...

    Ten wieus zmiecie PiS. I to bedzie jedna dobra rzecz, ktorà ze sobà przyniesie.

  • angus1000

    Oceniono 23 razy 19

    Na szczęście Kaczy i jego mafia mają plan dla Polski. Jutro podstawiają autokary i udają się na Jasną Górę. Będą się modlić.

  • Szymon Głowacki

    Oceniono 18 razy 16

    Koronawirus bije też w boga, bo we Włoszech nie odbywają się msze. Bóg przeciera oczy ze zdumienia. A może wreszcie odpoczywa od tych natrętnych, natarczywych różańców i innych guseł...

  • ufo2000

    Oceniono 17 razy 13

    A w TVPis zero o koronawirusie, tylko wazelina budyniowa :(

  • tacx

    Oceniono 27 razy 13

    Nie chciało się zamykać połaczen z Chinami i odsyłać chińskich turystów to teraz bedziemy zamykać banki, szkoły i całe gospodarki. To jest właśnei głupota o której mówił Lenin 'sprzedajmy im sznur...' czy jakoś tak
    I dalej ie widze refleksji. Tusk coś roi o epokach pochmurowych i 5g a tu za chwilę w Europie maseczek zabraknie. na Okęciu lądują loty z Mediolanu. duda w autobusie robi kampanie.
    PYtam się - kto przygotowuje punkty zbiorcze dla zarażonych, gdzie one bea i kto zapewnia personel dla tych punktów?
    Bo za 2 tyg będziemy mieli outbreak w Polsce

  • Wojciech Joński

    Oceniono 12 razy 12

    Recesja to jedno, ale o wiele gorszy jest scenariusz, jeżeli w szpitalach zacznie brakować leków z powodu braku dostaw komponentów do ich produkcji z Chin. I tu wcale nie chodzi o ofiary COVIDu 19, tylko o leczenie pacjentów z innymi schorzeniami, onkologicznymi, kardiologicznymi czy AIDS. W normalnych warunkach ci ludzie nie są zagrożeni. A tak ?

  • ufo2000

    Oceniono 13 razy 11

    No to mamy kryzys :( A król budyniu nadal jeździ i rozdaje pączki na rynku :(

  • borsuk07

    Oceniono 15 razy 11

    ale Katowice dalej organizują zlot komputerowców na 28 lutego 2020 r. Ważniejszy interes niż zdrowie Polaków. Prezydent Katowic i Rada Miejska jako samorząd decyduje o organizacji takich impres SAMODZIELNIE !

  • bojowniczka_hybrydowa

    Oceniono 20 razy 10

    A taki pytanie mam off topic - a iluż wyklentych pielgżymuff pojechało ostatnio machać flagami do świętego ojca? Wrócą? No i fajnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX