Polska gospodarka pod koniec 2019 r. na hamulcu. "Wygasł pozytywny wpływ programów socjalnych"

PKB Polski wzrósł w IV kwartale 2019 r. o 3,2 proc. rok do roku i o 0,3 proc. w porównaniu z III kwartałem - wynika ze wstępnego szacunku opublikowanego przez Główny Urząd Statystyczny. Obie liczby są o 0,1 p.proc. wyższe, niż wynikało to z tzw. szybkiego odczytu dwa tygodnie temu. GUS podniósł także odczyt wzrostu polskiego PKB za cały 2019 r. Ten wyniósł 4,1 proc. Miesiąc temu urząd podawał, że polska gospodarka urosła o równe 4 proc.

Oznacza to, że polski PKB hamował pod koniec 2019 r. (i w całym 2019 r.) nieco mniej niż wynikało z poprzednich danych. Nie zmienia to jednak faktu, że niestety nasza gospodarka rozwija się wolniej niż w ciągu dwóch poprzednich lat. W 2017 r. Polska rozwijała się w tempie 4,9 proc. rocznie, w 2018 r. w tempie 5,1 proc. Z kolei w 2016 r. PKB wzrósł w skali roku o 3,1 proc.

embed

W IV kwartale konsumpcja najsłabsza od 2016 r.

Jak wynika z danych GUS, w IV kwartale 2019 r. spożycie ogółem wzrosło o 3,2 proc. rok do roku - w tym spożycie w sektorze gospodarstw domowych o 3,3 proc., a publiczne o 3,1 proc.

Akumulacja brutto zmniejszyła się o 0,2 proc. w IV kw. 2019 r., w tym nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 4,9 proc.  Eksport wzrósł o 1,4 proc., zaś import spadł o 0,7 proc.

Co oznaczają te dane? Po pierwsze, negatywnie zaskoczyły dane co do wzrostu spożycia gospodarstw domowych tylko o 3,3 proc. To najmniej od drugiego kwartału 2016 r. To wtedy wprowadzono 500 plus, co zapoczątkowało okres wzmożonych transferów (m.in. poszerzenie 500 plus, trzynastki, obniżki PIT).

Z danych można zatem wnioskować, że w końcu 2019 r. wygasł pozytywny wpływ programów socjalnych na wydatki gospodarstw domowych. Pomimo miliardowych transferów i jednocześnie korzystnej z punktu widzenia pracowników sytuacji na rynku pracy, dynamika konsumpcji powróciła do poziomu sprzed wprowadzenia tychże transferów

- pisze Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego.

Poza tym, jak zwraca uwagę Kurtek, drugim czynnikiem, który sprowadził dynamikę PKB na niższy poziom w IV kwartale 2019 r. były zapasy. Wskazuje też, że niższy od szacunków bazujących na danych rocznych okazał się też wzrost inwestycji w gospodarce, choć dynamika na poziomie 4,9 proc. rok do roku, przy spadku produkcji budowlano-montażowej w tym okresie o ok. 4.0 proc. rok do roku, jest bardzo dobrym wynikiem.

Pozytywny duży wpływ na dynamikę PKB miał natomiast eksport netto (gdzie wyliczenia wskazywały na wkład negatywny), a to głównie za sprawą pierwszego od drugiego kwartału 2013 r. spadku importu towarów i usług

- kończy Kurtek.

Identyczne spostrzeżenia mają analitycy ING Banku Śląskiego.

Co z PKB Polski na początku 2020 r.?

Polska gospodarka wciąż traci impet i będzie miało to odzwierciedlenie w danych za 2020 r. Dodatkowym obciążeniem może być jednak epidemia koronawirusa.

Rok 2020 będzie dla polskiej gospodarki czasem dalszego hamowania i co do tego nie ma wątpliwości. Pytaniem otwartym pozostaje jaka będzie skala tego hamowania. Jeszcze w styczniu wydawało się, że dynamika PKB może znaleźć się w okolicach 3,5-3,7 proc., biorąc jednak pod uwagę aktualne wydarzenia globalne, a w szczególności trudne do oszacowania skutki koronawirusa dla światowej gospodarki (bo też nie wiadomo jak dalej będzie rozwijać się sytuacja i jak długo potrwa epidemia), należy raczej spodziewać się dynamiki PKB w okolicach 3-3,3 proc.. W wersji pesymistycznej może znaleźć się ona poniżej 3 proc.

- mówi Monika Kurtek z Banku Pocztowego.

Również analitycy ING Banku Śląskiego nie lekceważą wpływu koronawirusa. Wskazują, że w ich opinii w I kwartale polska gospodarka będzie rosła o ok. 3 proc. rok do roku, ale dodają, że "bieżące prognozy są w znacznym stopniu obarczone ryzykiem związanym ze skutkami epidemii koronawirusa".

Dużo bardziej optymistyczne są prognozy NBP i rządu (co może być wyzwaniem dla realizacji budżetu w 2020 r.). Bank centralny uważa, że PKB Polski wyniesie w 2020 r. 3,6 proc. Z kolei szacowany w budżecie wzrost PKB wynosi 3,7 proc. Kilka dni temu swoją prognozę ścięli ekonomiści PKO Banku Polskiego. Według nich wzrost gospodarczy Polski wyniesie w tym roku 3,5 proc. wobec wcześniejszej prognozowanych 3,7 proc. 

Analitycy innego dużego banku kontrolowanego przez państwo - Pekao - przewidują, że w 2020 r. gospodarka Polski urośnie o 3,4 proc.

>>> Koronawirus bije w gospodarkę i turystykę. Może zepsuć wakacje i wyhamować gospodarkę

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (38)
Polska gospodarka pod koniec 2019 r. na hamulcu. Wygasł pozytywny wpływ 500 plus
Zaloguj się
  • dublet

    Oceniono 13 razy 11

    Nasza socjalistyczna Ojczyzna rozwija się w tępie niewidzianym w krajach kapitalistycznych! To zasługa naszego Rządu, Partii i osobiście Pana Pierwszego Prezesa, wiernego ucznia Lenina i Stalina!

  • dublet

    Oceniono 12 razy 8

    A co do zarzytów opozycji, że jeden z naszych co się nie dostał do sejmu dostał robotę w znacjonalizowanym banku za 7 tysięcy DZIENNIE, to wyjaśniam, że to wykształcony człowiek, z papierem z uczelni prywatnej w Przemyślu i po zawodówce ze specjalnością "wciskanie kitu"! 7tysi dziennie należy mu się jak prezesowi dwie wieże!

  • dublet

    Oceniono 11 razy 7

    Wznieśmy w górę sztandary Partii i zaśpiewajmy "100 lat" Pierwszemu Sekretarzowi Partii! Podziękujmy Mu za szczęśliwe dzieciństwo i za prezenty pod choinką! Napszód!

  • dupajasi0

    Oceniono 6 razy 4

    "Wygasł pozytywny wpływ programów socjalnych"
    Co wy pi er do licie? Nie ma czegoś takiego jak "pozytywny wpływ programów socjalnych". Te pieniądze, które marnujemy na rozdawnictwo kasy nierobom lepiej było przeznaczyć na zmniejszanie podatków i uproszczenie ich poboru. Żeby lepiej było tym, którym chce się jeszcze pracować zamiast rozdawać kasę tym, którzy wolą przez cały dzionek leżeć na wyrze z fujarą do góry, przez telewizorem. ;-)

  • 1111pln

    Oceniono 5 razy 3

    W makroekonomii na efekty działań trzeba czekać jakieś pięć lat. W tym roku zaczniemy odczuwać skutki rządów Przekrętów i Szwindli. Do tej pory jechali na tym, co zarobiło PO.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 5 razy 3

    Wzrost gospodarczy zjedzie do 2%. Albo nawet i do 1%. A inflacja będzie taka jaka jest, czyli RPP będzie musiała podnieść stopy procentowe.

    I będzie dalsze hamowanie. I PiS będzie mógł zademonstrować swoje umiejętności rządzenia w kryzysie.

    A ludzie z bejsballami już się zbierają...

  • marcinmarcin12

    Oceniono 5 razy 1

    Czy jak emeryci kupia dodatkowo za trzynastke kilka kilo kaszanki i odwiedza lekarza to PKB wzrosnie czy bedzie to tylko marnowanie srodkow? Wiem co glosza Korwinisci. Ci mysla, ze jak bedzie podaz rak do pracy to stawki spadna. To, ze tylko idiota, a nie fachowiec by siedzial w Polsce za 3 euro nie dociera do nich. Oni wiedza,, ze chlop sprzeda zboze do Mlynow Polskich za 100 euro zamiast do Portow Gdanskich za 200. Patriotyzm chlopa zapewni, ze chlop bedzie wolal sprzedac lokalnie za pol ceny w euro.

  • slon2002

    Oceniono 1 raz -1

    Znowu spektakularny sukces Kichawy-Końskiej i Gaz Rurki Michnika. Polska dla Chyżego Ruja!!!

  • Michał Piechowiak

    Oceniono 6 razy -2

    Teraz przegrają wybory i wejdzie totalna głupota ups opozycja.. W czasami dekoniunktury nawet z nich nie zostanie, więc ... Dupa zbita tak czy siak

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX