Prezes GPW osobliwie po najgorszym tygodniu od 12 lat. Snuje opowieść o odwadze i pasji Polaków

- Siła polskiej gospodarki leży w odwadze i pasji Polaków. Jedynie wirus malkontenctwa mógłby tę pasję powstrzymać. Na razie go nie widać - pisze w oświadczeniu prezes Giełdy Papierów Wartościowych dr Marek Dietl po najgorszym tygodniu na warszawskiej giełdzie od 12 lat.

Ubiegły tydzień był dla warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych najgorszy od 2008 r. i trzeci najgorszy w jej 26-letniej historii. Indeks WIG20 stracił aż 15,3 proc. Podczas piątkowej sesji indeks zanotował najniższą wartość od listopada 2016 roku. Największe spadki od 12 lat zanotowały też inne światowe giełdy, w tym amerykańska. Powodem tych wszystkich spadków były oczywiście poważne obawy inwestorów co do wpływu koronawirusa na gospodarkę.

Poniedziałek był dniem wzrostów na warszawskim parkiecie, a po zakończeniu notowań oświadczenie wydał prezes GPW. Dr Marek Dietl uspokaja w nim i przekonuje, że polska gospodarka jest w dobrym stanie i spadki na giełdzie tego nie zmienią, a m.in. dzięki Pracowniczym Planom Kapitałowym można w przyszłość patrzeć z optymizmem. Wspomina także działania rządu PiS z lat 2005-2007.

Zeszły tydzień na światowych giełdach był najgorszym od pamiętnego kryzysu finansowego 2008 roku. Wtedy wiele osób zastanawiało się jaka będzie przyszłość naszej gospodarki. Ci, którzy opierali swoje prognozy na sile polskiej gospodarki, a szczególnie na roli jaką dla konsumpcji będzie miało zmniejszenie klina podatkowego - wprowadzone w latach 2005-2007 i utrzymane w kolejnych - mieli racje

- przekonuje dr Dietl dodając, że ten optymizm Polaków "rozbudzony w latach 2005 - 2007", wsparty wyższymi dochodami dzięki niższym podatkom i wzrost konkurencyjności eksportu, dzięki płynnym kursom walutowym, "doprowadził do przejścia przez światowy kryzys suchą nogą".

Czytaj też: Polska gospodarka pod koniec 2019 r. na hamulcu. "Wygasł pozytywny wpływ programów socjalnych"

Dietl: "wirusa malkontenctwa" na razie nie widać

Prezes GPW przekonuje, że na przeceny na światowych giełdach, w tym na giełdzie warszawskiej, "trzeba patrzeć przez pryzmat globalnych trendów, jak również siłę polskiej gospodarki". Zwraca uwagę, że w Chinach w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa zmniejsza się skłonność do konsumpcji, a wskaźniki wyprzedzające koniunkturę notują rekordowo niskie wartości. 

Bieżąca sytuacja nie zmienia jednak tego, że w Polsce rośnie konsumpcja i inwestycje, a dzięki własnej walucie możemy w trudnych czasach być nie mniej konkurencyjni niż w dobrych

- uważa dr Dietl. 

Dalej wskazuje, że ewentualnego zagrożenia dla polskiej gospodarki oczekuje przede wszystkim ze strony "wirusa malkontenctwa".

Patrząc całościowo, szczególnie dzisiaj jestem przekonany, że siła polskiej gospodarki leży w odwadze i pasji Polaków, a zwłaszcza polskich przedsiębiorców do radzenia sobie w trudnych sytuacjach i wygrywania z konkurencją na świecie. Jedynie wirus malkontenctwa mógłby tę pasję powstrzymać. Na razie go nie widać - gospodarka ma więc bardzo solidny fundament

- pisze prezes GPW wskazując, że w przyszłość można patrzeć z optymizmem m.in. "dzięki reformie związanej z Pracowniczymi Planami Kapitałowymi oraz przyjętej Strategii Rozwoju Rynku Kapitałowego".

Prezes GPW zapewnił także, że warszawska giełda działa prawidłowo i zrobi on "wraz z odpowiednimi organami Państwa wszystko, żeby zapewnić stabilność rynku i zadbać o bezpieczeństwo obrotu".

Więcej o: