Japonia otwiera część miasta zamkniętego po katastrofie elektrowni jądrowej w Fukushimie. "Przytłaczają mnie emocje"

Miasto Futaba zostało ewakuowane blisko dziewięć lat temu. Mieszkańcy musieli opuścić domy w związku z radioaktywnym skażeniem, podobnie jak wielu innych w okolicy elektrowni atomowej w Fukushimie. Teraz Japonia otwiera część zakazanego obszaru. Niedługo może tamtędy przebiec sztafeta z ogniem olimpijskim.

"Przytłaczają mnie emocje. Wreszcie wracamy z częścią naszej działalności do naszego rodzinnego miasta. [...] Zniesienie zakazu wstępu nie jest naszym celem. Naszym celem jest powrót mieszkańców i życie tak, jak wcześniej" - tak mówił Shiro Izawa, burmistrz japońskiego miasteczka Futaba.

Japonia otwiera zamknięte miasto

Futaba leży około 4 kilometry od elektrowni jądrowej w Fukushimie, którą zniszczyły skutki trzęsienia ziemi z 11 marca 2011 roku i wywołanego przez nie tsunami. Jest jednym z dwóch miast, których jurysdykcja obejmuje teren elektrowni. Z powodu skażenia radioaktywnego, wszyscy mieszkańcy - 7 tysięcy osób - zostali ewakuowani (w całym regionie katastrofy w najgorszym momencie domy musiało opuścić 160 tysięcy ludzi). Jak podaje AFP, Futaba pozostawała jedyną miejscowością, której cały obszar był "strefą zakazaną".

Japonia otwiera część miasta Futaba, zamkniętego po katastrofie w elektrowni atomowej Fukushima.Japonia otwiera część miasta Futaba, zamkniętego po katastrofie w elektrowni atomowej Fukushima. Gazeta.pl

Po dziewięciu latach bycia strefą zakazaną Futaba wraca, choć nie cała. Japońskie władze zdecydowały się otworzyć dla wszystkich obszar na północy miasta, o powierzchni 2,4 km kwadratowych, w okolicy stacji kolejowej, która ma zacząć działać jeszcze w marcu. Zakaz przebywania zniesiono o północy 3 marca.

Japonia, Futaba. Otwarcie części miastaJaponia, Futaba. Otwarcie części miasta Naoya Osato / AP / AP

Na większość część terenu Futaby ciągle można dostać się tylko ze specjalnym pozwoleniem i tylko na jeden dzień. Nakaz ewakuacji dla pozostałej części ma zostać zniesiony za dwa lata. Wtedy będą tu mogli wrócić mieszkańcy.

To, na co liczy burmistrz Izawa, może się nie ziścić. Wielu mieszkańców znalazło prace i domy w innych miastach, jak podaje Associated Press, tylko 10 proc. z nich planuje powrót Futaby. Ciągle mogą ich zniechęcać obawy przed promieniowaniem. Nawet po tym, kiedy dla części regionu ogłoszono spadek promieniowania do bezpiecznego poziomu, w rolnictwo i rybołóstwo uderza brak zainteresowania ze strony konsumentów.

Zobacz wideo Czy budowa elektrowni jądrowej ma jeszcze sens? Atomowe za i przeciw

Po trzęsieniu ziemi w 2011 roku w elektrowni Fukushima 1 doszło do serii wypadków. Stopiły się rdzenie w trzech reaktorach jądrowych, za co w części odpowiadały zaniedbania ludzi. Teraz elektrownia jest stopniowo wycofywana z użytku, choć zajmie to wiele lat.

Sztafeta z ogniem olimpijskim w okolicy Fukushimy

Poza Futabą, zniesiono też nakaz ewakuacji dla dystryktów Hamano i Morotakem (2,2 km kwadratowe powierzchni), gdzie promieniowanie jest już względnie niewielkie. Podobnie ma się stać z dwiema stacjami kolejowymi - Ono i Yonomori.

Otwarcie części Futaby jest też symbolicznym gestem. 26 marca w (bezpiecznej) okolicy ma pojawić się sztafeta z ogniem olimpijskim. Japonia stoi teraz jeszcze zresztą przed zupełnie innym wyzwaniem: koronawirusem. Z jego powodu sztafeta ma odbyć się pod specjalnym nadzorem, z ograniczoną liczbą widzów. Kraj zapewnia, że nie ma zamiaru odwoływać igrzysk, które mają potrwać od 24 lipca do 9 sierpnia.