TVP dostanie ponad 1,7 mld zł. Wiemy, jak KRRiT podzieliła rekompensatę dla mediów publicznych

Ponad 1,7 mld zł dostanie TVP w ramach rekompensaty dla mediów publicznych. Resztę pieniędzy z prawie 2 mld zł Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przekaże Polskiemu Radiu i regionalnym ośrodkom radiowym.

W zeszłym tygodniu prezydent podpisał nowelizację ustawy abonamentowej, w myśl której media publiczne (telewizja i radio) dostaną prawie 2 mld zł w ramach rekompensaty utraty wpływów z abonamentów. Teraz Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podjęła uchwałę w sprawie podziału skarbowych papierów wartościowych pomiędzy jednostki publicznej radiofonii i telewizji z przeznaczeniem na realizację misji publicznej. 

2 mld zł dla mediów publicznych. Jak zostaną podzielone pieniądze?

KRRiT podaje, że:

  • TVP trzyma skarbowe papiery wartościowe o nominalnej wartości 1 711 500 tys. zł,
  • Polskie Radio S.A. może liczyć na papiery o wartości 119 200 tys. zł,
  • a regionalne ośrodki radiowe - 119 300 tys. zł.

W oficjalnym komunikacie czytamy także, że KRRiT zobowiązuje zarząd TVP do przeznaczenia nie mniej niż 400 mln zł na działalność oddziałów terenowych, tj. 130 mln zł z wpływów z opłat abonamentowych oraz 270 mln zł ze skarbowych papierów wartościowych, w tym na finansowanie wydatków inwestycyjnych w oddziałach terenowych 120 mln zł.

Zobacz wideo Kurski odchodzi z TVP, media publiczne dostaną dwa miliardy.

Dlaczego media publiczne dostaną tak duże pieniądze?

Potrzeba kolejnego przelewu z kasy państwa do mediów publicznych była uzasadniana tak jak poprzednie - że państwo musi zrekompensować TVP i Polskiemu Radiu wpływy z abonamentu utracone wskutek ustawowych zwolnień z abonamentu. Od opłat abonamentowych zwolnione są np. osoby z I grupą inwalidzką, osoby po 75. roku życia, osoby po 60. roku życia z niską emeryturą czy osoby niewidzące lub niesłyszące. Związkowcy z TVP naciskali na prezydenta Andrzeja Dudę, żeby podpisał ustawę, argumentując, że "po ewentualnym ogłoszeniu weta przez prezydenta, w spółce nastąpi stan grożącej niewypłacalności".

Przypomnijmy, cała sprawa wywołała w Polsce ogromną polityczną burzę. Z jednej strony padały zdania o finansowaniu propagandy "Wiadomości TVP" czy stacji TVP Info, z drugiej o kosztach np. transmisji wydarzeń sportowych, przygotowania Teatru Telewizji, transmisji obchodów świąt narodowych, realizacji reportaży itd. Znacznie więcej o dofinansowaniu mediów publicznych pisaliśmy w tym miejscu: