Niemcy zamykają elektrownie jądrowe, a lokalne władze się martwią. "Gdzie nasze dzieci znajdą pracę?"

Niemcy do końca 2022 roku chcą zamknąć wszystkie działające w kraju elektrownie jądrowe. Mają zastąpić je odnawialnymi źródłami energii. Tyle że po pierwsze, są społeczności, które obawiają się o utratę źródła utrzymania, a po drugie, w tym samym czasie Berlin chce rezygnować z węgla.

Niemcy postanowiły, że skończą z energetyką jądrową po katastrofie w japońskiej Fukushimie z 2011 roku. Termin realizacji planu upływa za niespełna trzy lata.

Niemcy zamykają elektrownie, społeczności martwią się o pracę

Jednym z takich zakładów jest elektrownia z Brokdorf, wsi położonej około 70 kilometrów na północny zachód od Hamburga. W Brokdorf mieszka około 1000 osób i elektrownia, która ma przestać działać do końca przyszłego roku, jest dla nich głównym miejscem pracy. 

"Gdzie nasze dzieci znajdą pracę? To jest problem" - mówi burmistrz Elke Göttsche, cytowana przez portal Euronews. Pani burmistrz jest rozgoryczona tym, że rząd w Berlinie, wynagradzając zamykanie kopalń i elektrowni węglowych, wpompuje w regiony 40 miliardów euro. "Zainwestowali kilka miliardów w wygaszanie energetyki węglowej. Rząd powinien także pomyśleć o wsparciu związanym z zamykaniem elektrowni jądrowych" - mówi. 

Węgiel i atom na cenzurowanym. Czy źródła odnawialne wystarczą?

Na początku tego roku pojawiły się szacunki kosztów odejścia od energetyki jądrowej w Niemczech. Według amerykańskiej organizacji (prywatnej, non profit) NBER (National Bureau of Economic Research - Narodowe Biuro Badań Gospodarczych), to 12 miliardów euro rocznie. Z tym, że większość tej kwoty - bo aż 70 proc. - to koszty społeczne - zwiększona śmiertelność i silniejsze zanieczyszczenie powietrza. Z badań wynika bowiem, że energia jądrowa zastępowana była w dużej mierze przez tę pochodzącą z węgla.

Niemcy chcą też odejść od węgla - do 2038 roku. Według krytyków, równoczesne wygaszanie atomu i węgla się nie uda. Z drugiej strony w kraju rośnie wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych -w 2019 roku stanowiła ona już blisko połowę - 46 proc. i po raz pierwszy w historii wyprzedziła tę ze źródeł kopalnych. Z trzeciej strony, farmy wiatrowe, z powodu zmian w prawie, będzie teraz trudniej budować. Z czwartej, technologie związane z energetyką odnawialną wciąż się rozwijają...

Zdania co do sensu utrzymywania energii atomowej są podzielone. Według Marcina Popkiewicza, fizyka jądrowego i eksperta portalu Nauka o Klimacie, jeśli jakieś państwo ma już działające elektrownie jądrowe, raczej nie powinno z nich pochopnie rezygnować - to doraźny sposób na szybkie wyeliminowanie węgla z energetyki. Ale jeśli dopiero zaczyna się myśleć o budowie, to należy wziąć pod uwagę ogromne koszty takich inwestycji - być może lepiej jest wtedy stawiać w pierwszej kolejności na energię odnawialną i poczekać na tańsze rozwiązania technologiczne w atomie. 

Zobacz wideo Czy budowa elektrowni jądrowej ma jeszcze sens? Atomowe za i przeciw

O energetyce jądrowej czytaj też:

Więcej o:
Komentarze (137)
Niemcy zamykają elektrownie jądrowe, a lokalne władze się martwią. "Gdzie nasze dzieci znajdą pracę?"
Zaloguj się
  • laik404

    Oceniono 30 razy 12

    Miotacie się i nie wiecie co macie robić bo nie macie Jarka.

    A Jarek jest nieomylny, genialny i zastępuje prezydenta, rząd i parlament (aha, i sędziów też).
    Wszystko wie i nikogo nie musi się radzić (no - może oprócz kota...)

  • Atanazy Bazakbal

    Oceniono 26 razy 10

    w gazpromie znajdą pracę. przecież po to jest likwidacja elektrowni atomowych - aby budować kolejne nitki nordstreamu

  • bart5554b

    Oceniono 22 razy 8

    Wyborcza wspiera propagandę Berlina. Elektrownie jądrowe są najbardziej ekologicznym źródłem stabilnej energii. Zamykanie ich przez Niemcy spowodowane jest ich strategią do utrzymania pozycji hegemona w Europie. Celem jest narzucenie krajom członkowskim tzw. zielonej energii i technologii z nią związanych oraz zmniejszenie konkurencyjności krajów mniej rozwiniętych.

    ==

    Energiewende, niemiecka transformacja energetyczna, reklamowana jest jako nowoczesna droga, wytyczona przez silnie zmotywowane troską o klimat społeczeństwo, która prowadzić ma do czystej energii, gospodarczej ekoneutralności i zakończenia ery paliw kopalnych, tak nad Łabą, jak i w innych krajach Europy. Tymczasem, projekt ten jest w rzeczywistości cyniczną grą Berlina obliczoną na wzmocnienie swej pozycji politycznej i ekonomicznej na kontynencie, kosztem klimatu, europejskiej solidarności i interesów państw słabszych.

    klubjagiellonski.pl/2019/06/18/niemieckie-energiewende-jest-antyklimatyczne/#

  • wino0000006

    Oceniono 13 razy 7

    Debile - i tyle w temacie. Jak chcą mieć energię droższą o 200% to niech sobie zamykają.

  • polakpl

    Oceniono 21 razy 7

    Niemcy to idioci.

    Jak nie wojny religijne w średniowieczu, jak nie tak dawno nazizm to teraz lewactwo i religia ekologizmu. Zero wyważenia i logiki.

  • bamapo

    Oceniono 15 razy 7

    Niemcy jednak nieco zdurnieli w ostatnich latach. Żeby zamykać najpierw atomowe a potem węglowe? Z tego strachu przed Fukushimą powinni też lobbować o zamknięcie atomówkę w sąsiednich krajach bo przecież jak coś pierydolnie we wschodniej Francji to radioaktywna chmura najprawdopodobniej poleci właśnie do Niemiec.

  • piotrm74

    Oceniono 10 razy 6

    może na marszach LGBT?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX