PGNiG wygrywa spór cenowy z Gazpromem w Trybunale Arbitrażowym. Spółka odzyska równowartość 6 mld zł

Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie po czterech latach orzekł na korzyść PGNiG w sprawie z Gazpromem. Rosyjska spółka sprzedawała gaz po zawyżonej cenie, którą będzie musiała teraz wyrównać. PGNiG szacuje, że odzyska około 1,5 mld dolarów, które planuje następnie zainwestować.

PGNiG w 1996 roku podpisała z Gazpromem tzw. kontrakt jamalski. Na jego mocy rosyjska strona dostarcza ok. 10,2 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Zapis take or pay, zobowiązuje polską spółkę do zapłaty za co najmniej 8,7 mld metrów sześciennych. PGNiG zdecydowała się zrezygnować z umowy, która wygaśnie w 2022 roku. Kontrakt umożliwiał renegocjację cen każdej ze stron co trzy lata, z czego PGNiG skorzystało w 2014 roku. Nowa cena, zdaniem PGNiG, okazała się nie odpowiadać sytuacji rynkowej, w związku z czym polska spółka złożyła w lutym 2016 roku pozew przeciwko Gazpromowi do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie. Proces właśnie się zakończył. 

PGNiG wygrywa z Gazpromem. Rosyjska spółka zwróci 1,5 mld dolarów

Po czterech latach Trybunał Arbitrażowy orzekł na korzyść PGNiG.

Trybunał Arbitrażowy uznał argumenty PGNiG i tym samym potwierdził, że cena gazu w kontrakcie jamalskim była nierynkowa i zawyżona. Trybunał zmienił sposób ustalania ceny rosyjskiego gazu poprzez silne powiązanie jej z poziomem cen na rynku europejskim, co oznacza dla PGNiG diametralną poprawę warunków importu gazu.

- powiedział Jerzy Kwieciński, Prezes Zarządu PGNiG. Decyzja Trybunału ma zastosowanie od 1 listopada 2014 roku, kiedy polska spółka wystąpiła z wnioskiem o renegocjację cen. W związku z tym polska strona szacuje, że Rosjanie będą musieli zwrócić ok. 1,5 mld dolarów, czyli około 6,2 mld złotych.

Zobacz wideo

Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na zakup nowych złóż w celu dywersyfikacji dostaw gazu. Jak dodaje Kwieciński, środki zostaną również zainwestowane w "w nowe obszary biznesowe związane z integracją krajowego rynku ciepła i rozwojem systemu zeroemisyjnych źródeł energii".