Faktura dla Kaczyńskiego budzi wątpliwości. TVP rzuca się do obrony prezesa PiS. "Manipulacja"

TVP kolejny raz broni Jarosława Kaczyńskiego. Najpierw "Wiadomości" wyemitowały reportaż, który miał być dowodem, że wizyta szefa PiS na Powązkach nie była prywatną. Na dowód pokazała fakturę za zakupione wieńce. Dokument wzbudził wątpliwości ekspertów, jednak TVP nazywa je manipulacjami. Publiczny nadawca sam o rzetelności dziennikarskiej jednak zapomina.

"Wiadomości" TVP zareagowały na medialne doniesienia o wizycie Jarosława Kaczyńskiego na grobie matki. W programie wyemitowano reportaż o prezesie PiS i jego odwiedzinach Powązek w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej.

O opinię na temat zaprezentowanej faktury poprosiliśmy eksperta od prawa podatkowego o opinię odnośnie autentyczności zaprezentowanego przez "Wiadomości" rachunku. Nasz rozmówca, który wolał pozostać anonimowy, stwierdził, że pokazanego w TVP dokumentu można tego nazwać ani paragonem, ani fakturą. - Tak naprawdę nie można nawet zweryfikować autentyczności tego dokumentu, ponieważ sprzedawca jest zamazany. A sprzedawca to podmiot gospodarczy, więc zamazany być nie powinien - uznał.

Zobacz wideo Jak zadziała tarcza antykryzysowa? Paweł Borys, szef PFR, gościem Łukasza Kijka w programie 'Studio Biznes'

TVP rzuca się na odsiecz prezesowi PiS. "Manipulacja"

Drążenie tematu publicznemu nadawcy najwyraźniej się nie spodobało. Portal TVP Info pisze ponownie o "ataku na Jarosława Kaczyńskiego". Wątpliwości dotyczące faktury nazywa manipulacjami.

Portal twierdzi, że zamiast numeru NIP na fakturze można umieść PESEL - faktura jest bowiem konsumencka, wystawiona na osobę fizyczną. Wątpliwości części komentatorów budziła też stawka VAT uwidoczniona na dokumencie. Wynosi ona 23 proc. Zdaniem TVP Info jeśli wieńce zawierają np. sztuczne kwiaty, to właśnie taka stawka podatku jest obowiązkowa. A nie ośmioprocentowa, którą obciążone są "mniej złożone" wieńce.

Kolejna niejasność dotyczy numeru dokumentu - chociaż sprzedaż ma miejsce w kwietniu, to oznaczenie faktury wskazuje na pierwszą sprzedaż w roku. Zdaniem TVP możliwe, że wszyscy wcześniejsi klienci podmiotu wystawiającego dokument wcześniej prosili o paragony. A sprzedaży na rzecz przedsiębiorców mogło nie być w ogóle

Rzetelność dziennikarska to nie manipulacja

Wątpliwości dotyczące faktury trudno rozwiać bez dostępu do oryginalnego dokumentu lub wypowiedzi - chociażby anonimowej - osoby, która dokument wystawiła. TVP wątpliwości komentatorów nazywa manipulacjami, portal nie przedstawia jednak żadnych dowodów i faktów, by autentyczność swoich twierdzeń potwierdzić.

Czy rolą publicznego nadawcy jest obrona polityków? Czy odmawiania mediom prawa do zadawania pytań, krytykowania i wyrażania opinii powinno być dopuszczalną praktyką? Rzetelność dziennikarska i dążenie do prawdy z pewnością nie są manipulacją.