Ogromny statek w gdańskim porcie. Przywiózł do Polski węgiel

W czwartek 16 kwietnia w gdański porcie pojawił się statek Agia Trias. To największy masowiec, jaki kiedykolwiek zawinął do polskich portów. Do naszego kraju przypłynął nim węgiel z Kolumbii.

W cieniu przylotu Antonowa An-225 Mrija, który 14 kwietnia dostarczył sprzęt medyczny z Chin, kilka dni później w Porcie Północnym w Gdańsku pojawił się masowiec Agia Trias. O jego pobycie poinformował branżowy serwis internetowy portalmorski.pl. Ta ogromna jednostka dostarczyła do Polski węgiel z Kolumbii i w poniedziałek 20 kwietnia opuściła gdański port. 

Zobacz wideo Rewolucja w zielonej energii w Europie. Czy to koniec ery węgla?

Kolumbijski węgiel przypłynął do Polski 

Agia Trias został zbudowany w 2002 roku w japońskiej stoczni Kawasaki. Posiada 290 metrów długości i 47 metrów szerokości. Natomiast jego nośność to 185 820 ton. Obecnie jednostka należy do greckiego armatora Times Navigation Inc., ale jest obsługiwana przez szwajcarską firmę SwissMarine Services SA. Zjawiając się w gdańskim porcie, stał się największym statkiem w historii obsługiwanym w naszych portach. Wcześniej przez 33 miesiące za takowy uchodził masowiec Frontier Jacaranda posiadający 182 757 ton nośności. 

Statek dostarczył do Polski węgiel z Kolumbii. Jak początkowo, nieoficjalnie, podawała na Twitterze dziennikarka Karolina Baca-Pogorzelska, surowiec został zakupiony przez państwową spółkę PGE. Później wiadomość tą potwierdził w biurze polskiej firmy energetycznej portal wnp.pl, który napisał, że jest to realizacja jej zamówienia także z 2019 r. - Podstawowym dostawcą paliwa produkcyjnego dla jednostek wytwórczych Grupy PGE pozostają krajowi producenci - zapowniono także. 

Polska sprowadza coraz więcej węgla z zagranicy

We wrześniu 2019 roku informowaliśmy o tym, że Polska sprowadza rekordowe ilości węgla. W 2018 roku z zagranicy trafiło 19,68 mln ton węgla kamiennego. Najwięcej "czarnego złota" importujemy z Rosji, ale surowiec trafia do nas także z bardzo odległych kierunków, takich jak Mozambik, Australia czy właśnie Kolumbia. 

Bardzo wysoki wzrost importu węgla do Polski z 2018 r. ma kilka przyczyn. Po pierwsze to pokłosie rozwarstwiających się cen. Paradoksalnie import węgla nawet z drugiego końca świata może okazywać się bardziej opłacalny niż zakup surowca w Polsce. Więcej w naszym artykule: Polska ściąga rekordowe ilości węgla z zagranicy. Do tego wydobywa go niemal sama w Unii.