Magazyny na ropę w USA zaczynają się zapełniać. Niedługo może zabraknąć miejsca na składowanie

Spadek zapotrzebowania na ropę sprawił, że jej ceny spadły do rekordowo niskich poziomów. Mimo ograniczenia wydobycia, wciąż na rynku pozostają nadwyżki. Miejsce na ich składowanie szybko się jednak kończy.

Nadwyżki ropy to duży problem już od kilku tygodni. Problemy z ich składowaniem doprowadziły do wynajmowania supertankowców, które okazały się droższe niż sama ropa. Kryzys wciąż się nie zakończył, więc mimo obniżenia wydobycia przez państwa OPEC i Rosję, wciąż są nadwyżki. 

W USA kończy się miejsce na składowanie ropy

Donald Trump zapewnia, że Stany Zjednoczone mają olbrzymie powierzchnie do magazynowania ropy, podaje "Rzeczpospolita". Dane wskazują jednak, że już niedługo tego miejsca może zabraknąć. Jak podała rządowa Administracja Informacji Energetycznej (EIA), największy magazyn w Cushing w stanie Oklahoma, który może zmieścić 61,3 mln baryłek ma już tylko 19 proc. wolnej pojemności. Wszystkie magazyny komercyjne zapełnione są już w 61 proc.

Zobacz wideo Dlaczego paliwo jest tak drogie?

Składuje się już 399 mln baryłek, ale licząc z zapasami z rurociągów oraz tymi w transporcie, liczba ta sięga już 527,6 mln baryłek. Maksymalnie w USA ma się zmieścić 653,4 mln baryłek ropy. Rząd Stanów Zjednoczonych w związku z tym udostępnił prywatnym spółkom magazyny Narodowej Strategicznej Rezerwy Ropy. W kwietniu składowane było tam 1,1 mln baryłek, ale do końca czerwca liczba ta może wzrosnąć do 23 mln baryłek. Tyle władze zobowiązały się przyjąć w kontraktach z kilkunastoma firmami wydobywczymi, informuje "Bloomberg".

Przedsiębiorstwa muszą odebrać swoje zapasy do marca 2021 roku. Formą opłaty za przechowanie jest część magazynowanej ropy. 

Ropa naftowa najtańsza w historii

Pod koniec kwietnia ropa osiągnęła rekordowo niską cenę. Za gatunek WTI trzeba było zapłacić minus 40 dolarów, producenci dopłacali, by pozbyć się surowca. Tak niskie ceny są skutkiem kryzysu i zamrożenie gospodarek, a także wojny paliwowej między Rosją a Arabią Saudyjską, która rozpoczęła się w marcu. Ponadto OPEC długo zwlekał z obniżeniem wydobycia, co mocno odbiło się na cenach ropy.

Więcej o: