Rząd zachęca firmy do inwestowania. Od nowego roku będzie obowiązywał tzw. podatek estoński

Przyjęty przez rząd Krajowy Program Reform wprowadza od 1 stycznia 2021 r. tzw. podatek estoński dla małych i mikroprzedsiębiorstw. Ma on polegać na tym, że dochód tak długo nie będzie opodatkowany, jak długo będzie zatrzymany w firmie i reinwestowany.

"W ramach działania przewiduje się wprowadzenie w ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych dla określonej grupy podatników nowej formy opodatkowania. Nowa forma opodatkowania będzie dotyczyła mikro i małych przedsiębiorstw, umożliwiając im akumulację własnego kapitału inwestycyjnego, ograniczając tym samym konieczność pozyskiwania finansowania zewnętrznego. Podstawową zasadą rozliczeń, w tym rozwiązaniu, będzie opodatkowanie w terminie właściwym dla wypłaty dywidendy" - czytamy w Krajowym Programie Reform.

Zobacz wideo Radosław Fogiel o tarczy antykryzysowej

O podatku estońskim Morawiecki mówił w swoim expose. Na czym polega?

Wprowadzenie estońskiego CIT dla małych i mikroprzedsiębiorstw premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w czasie zeszłorocznego expose. 

Wprowadzimy tzw. estoński CIT dla mikro- i małych firm, czyli przesunięcie poboru podatku na moment wypłaty zysku przez spółkę. To wsparcie w reinwestycji zysków i ułatwienie finansowania własnego dla małych firm, które bardzo potrzebują zastrzyku kapitału 

- mówił premier. Jak tłumaczył szef rządu, rozwiązanie polega na tym, że zyski przedsiębiorstw pozostają nieobciążone podatkiem, kiedy są reinwestowane. Opodatkowane zostają dopiero w chwili wypłaty dywidendy. Ma to zachęcać firmy do inwestycji, a przez to do wzrostu ich innowacyjności i konkurencyjności.

Praktyczne funkcjonowanie estońskiego modelu CIT zostało wytłumaczone w artykule stworzonym przez firmę doradczą Grant Thornton. Czytamy w nim, że: "Według obecnych przepisów, każda inwestycja w firmie jest niejako dwukrotnie opodatkowana - obłożona jest nie tylko stawką 23 proc. VAT, ale też 19 proc. CIT. Jeśli bowiem firma chce zainwestować cały uzyskany w minionym roku zysk, musi najpierw odprowadzić 19 proc. CIT do budżetu państwa, a tylko pozostałe 81 proc. może przeznaczyć na rozwój. Po wprowadzeniu podatku estońskiego, reinwestowane mogłoby być 100 proc. zysku".

Zmianę negatywnie odczują samorządy

- Nie bez podstaw premier wskazuje na późniejszy i tylko przybliżony termin wejścia w życie ewentualnych zmian. Dla państwa byłaby to inwestycja raczej długoterminowa. W początkowej fazie obowiązywania takiej formuły rozliczeń CIT należałoby się liczyć ze spadkiem wpływów do budżetu, a co za tym idzie - mniejszymi wpływami np. do kas samorządów terytorialnych, które w dużej części zależą od podatku CIT - mówiła w rozmowie z serwisem Next.gazeta.pl Monika Pupiec, kierowniczka Zespołu Wsparcia Zarządzania Finansami w Kalasoft (producent oprogramowania).

Nie da się ukryć, że w sytuacji, gdy firmy nie płaciłyby podatku CIT regularnie, ale dopiero w momencie wypłaty zysku, źródło wpływów podatkowych na jakiś czas zostałoby zahamowane. Ale eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego uspokajają.

Zmiana zasad opodatkowania w 2000 r. przyniosła jedynie chwilowe ubytki budżetowe, które zostały w ciągu około trzech lat wyrównane. Obecnie udział wpływów z podatku CIT w ogóle wpływów podatkowych w Estonii nie odbiega od poziomów obserwowanych w innych rozwiniętych systemach podatkowych

- informuje PIE.

Więcej o:
Komentarze (50)
Rząd zachęca firmy do inwestowania. Od nowego roku będzie obowiązywał tzw. podatek estoński. Wyjaśniamy, na czym polega
Zaloguj się
  • hal_gravity

    Oceniono 32 razy 24

    Nikt przy zdrowych zmysłach nie otworzy firmy w tym chlewie. Prawo zmienia się z dnia na dzień, "partia" robi co chce, kiedy chce. Urząd Skarbowy może zająć i zaorać działalność bez podania przyczyn, albo trzymać zwrot VAT przez 10 lat i przedisębiorca nawet nie kwiknie bo nie ma gdzie. Urzędy Skarbowe NIE RESPEKTUJĄ wyroków sądów.

    Ktoś normalny ma tutaj otwierać firmę ? Żeby nagle przez widzimisię urzędnika ją zamknąć, albo w związku z "podejrzeniem" o udział w karuzeli vat skonfiskować.

  • nador

    Oceniono 22 razy 16

    Mali i mikro w większości rozliczają siePIT-em, CIT jest dla spółek handlowych. Więc to jest tylko pisia propaganda. Polska w ruinie była od początku celem tej bandy nieudaczników. I ten akurat cel osiągną do końca roku.

  • anzimonek

    Oceniono 22 razy 14

    I gdzie tu mikro... to typowe pieprzenie bez sensu. Małych i malutkich firm opodatkowanych CITem praktycznie nie ma! Większośc płaci PIT liniowy. Gó...ana propaganda dla maluczkich i pisich trolli...

  • 11krzych

    Oceniono 7 razy 7

    >Zmianę negatywnie odczują samorządy
    To jest powód i okazja do zniesienia przez samorządy ulg i dotacji dla pasożyta katolickiego, który popiera z ambon katolickich bolszewików z PiS.
    I księży wyebać z kapelani w szpitalach miejskich, bo biorą szalbierze kase za pełny etat a nie siedzą w szpitalu 4o/tydzień. Yebać księdza zginie nędza.

  • cy.nick

    Oceniono 8 razy 6

    Kto się ze mną założy, że to "reinwestowanie" będzie tak samo obwarowane nieprecyzyjnymi zapisami i idiotycznymi warunkami, że wielu zrezygnuje już na etapie analizy ?
    Tak jak obecnie wielu nawet nie złożyło wniosków o skorzystanie z "tarczy", tak spora część nawet nie wejdzie w temat, tym bardziej że będą się musieli wystawić urzędom skarbowym, ZUS-owi, urzędowi pracy, inspekcji pracy itd.

  • guillermo

    Oceniono 8 razy 6

    Oczywiście znowu dysponują nie swoim budżetem tylko samorządów. A przecież kasa samorządów idzie na nasze drogi, parki służbę zdrowia a nie są przepuszczane na loty Kuchcinskiego.

  • robroy987

    Oceniono 5 razy 5

    Ten rzad ma wiarygodnosc cygana na bazarze rozmairosci.

  • jezierskiadam

    Oceniono 11 razy 5

    Jak prowadzić firmę, żeby była odporna na wirusy i innego rodzaju zawirowanie rynkowe?
    Dobra firma powinna być przygotowana na oscylacyjne zmiany koniunktury. Musi mieć "umiejętność" zwiększania i zmniejszania zakresu swojej działalności w zależności od okoliczności.

    Podaję podstawowe i najważniejsze zasady, które umożliwiają przetrwanie w zmieniających się warunkach zewnętrznych. Rozwijanie firmy w warunkach koniunktury to łatwizna. Prawdziwa sztuka to zwijanie firmy. Dostosowanie jej do pogorszenia się koniunktury.
    Mam duże doświadczenie w rozkręcaniu biznesu, jak i w dostosowaniu się do kryzysu. Np. Dostosowaniu się do kryzysu czytelnictwa literatury pięknej, który wystąpił w latach 2000 - 2015.
    Niestety. W polskich warunkach przestrzeganie znaczącej części zasad dobrego przedsiębiorcy, jest przestępstwem gospodarczym. Mam nadzieję, że po pandemii neoliberalne półgłówki zrozumieją na czym polega poprawna działalność biznesowa i zmienią przepisy.
    .

    .

    Oto zestaw najważniejszych zasad.
    1) Wyprowadzać gotówkę z firmy.
    2) Ukrywać posiadane rezerwy.
    3) Dywersyfikować swoje źródła dochodu.
    4) Płacić pracownikom więcej niż konkurencja za mniejszy (czasowo) wymiar pracy.
    5) Namawiać pracowników, żeby dywersyfikowali swoje źródła dochodu. - Wykorzystywali skrócony czas pracy na dorabianie.
    6) Przygotować pracowników na ewentualność długiego, częściowo płatnego urlopu.
    7) Minimalizować wszelkiego rodzaju koszty stałe.
    8) Bazować na produkcji (handlu) towarami trwałymi i wysokiej jakości.

    Adam Jezierski

  • szabepio

    Oceniono 4 razy 4

    Pisowe młotki tak już to zrobią że będzie jeszcze gorszy burdel niż z tzw tarczą antywirusową. Mało kto z tego skorzysta a jak już skorzysta to stanie się wrogiem i złodziejem dla us i zus i te goowno bedzie się za nim ciągnęło...
    Lepiej wyprowadzić firmę z pisburdelu np do Czech. Polecam. Inny, poukladany, obliczalny świat bez nocnego złodziejstwa pisu i bez dyktatury. No i Czechy pozostaną w UE. Pisowskie gnojki zostaną w końcu wykopane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX