Ceny mieszkań w górę. Ile trzeba zapłacić za metr kwadratowy? Mamy najnowsze dane

Narodowy Bank Polski podał, jakie były ceny transakcyjne w pierwszym kwartale 2020 r. za metr kwadratowy mieszkania na rynkach pierwotnym i wtórnym. Duże wzrosty nastąpiły w Rzeszowie i Wrocławiu. Są jednak i takie miasta, gdzie podwyżka była minimalna w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym.

Dane dotyczą okresu jeszcze przed pandemią koronawirusa, dlatego nie ma co się dziwić, że podane w nich ceny w wielu przypadkach są rekordowe. Jak czytamy w raporcie Expandera, w ujęciu rocznym w siedmiu największych miastach w Polsce nowe mieszkania zdrożały o 11 proc., a na rynku wtórnym o 10 proc.

Co ciekawe ceny rosły, mimo że kupujący uzyskiwali bardzo wysokie rabaty. Z wyliczeń Expandera wynika, że dla nowych mieszkań różnica między ceną ofertową a transakcyjną (7,5 proc.) była najwyższa od 2014 r. Na rynku wtórnym było to natomiast aż 20 proc. To jednak konsekwencja strategii handlowej sprzedawców mieszkań, którzy najpierw wystawiali oferty w bardzo wysokich cenach, by w trakcie negocjacji z klientem wyraźnie z nich zejść. Dzięki temu trikowi nabywca odchodził z wrażeniem zrobienia dobrego interesu. W rzeczywistości jednak ceny transakcyjne rosły.

Zobacz wideo Mieszkania potanieją przez koronawirusa? "To będą minimalne korekty"

Ile trzeba zapłacić za mkw. w Warszawie, Wrocławiu lub Gdańsku?

Zgodnie z danymi opublikowanymi w raporcie Expandera, w Rzeszowie pokonany został pułap 6000 zł za mkw. i to zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Nowe mieszkania zdrożały tam aż o 20 proc., licząc rok do roku. Podobnie sytuacja wyglądała we Wrocławiu, gdzie stawki na rynku pierwotnym wzrosły aż o 19 proc. Cena za mkw. przekroczyła już 8000 zł, podczas gdy rok temu przebiła 7000 zł za mkw. 

W Warszawie mieszkania na rynku pierwotnym zdrożały o 12 proc. i o osiem proc. na rynku wtórnym. Odpowiednio za metr kwadratowy trzeba zapłacić 9819 zł i 9705 zł. Stolica pozostała jedynym miastem, w którym cena za metr przekracza 9000 zł. Za jej plecami plasują się Gdańsk, Kraków, Gdynia i wspomniany już Wrocław. W Gdańsku ponad 8000 zł za mkw. trzeba zapłacić również na rynku wtórnym. Wszystkie kwoty zostały zebrane w poniższej tabeli.

Ceny mieszkańCeny mieszkań Fot. Expander

W Lublinie, Gdyni i Poznaniu ceny nowych mieszkań zdrożały, ale bardzo nieznacznie, bo odpowiednio o 2 proc., 3 proc. i 5 proc. - wszystko w ujęciu rocznym. W Lublinie warto zwrócić uwagę na to, że choć ceny były nieco wyższe niż przed rokiem, to w krótszym ujęciu spadały. Maksymalny poziom osiągnęły bowiem w III kw. 2019 r. (6158 zł za m2) i od tego czasu spadają już drugi kwartał z rzędu. W I kw. średnia wyniosła 5974 zł, więc była o 3 proc. niższa niż w rekordowym momencie.

Więcej o:
Komentarze (164)
Ceny mieszkań wzrosły. Ile trzeba zapłacić za metr kwadratowy? Mamy najnowsze dane
Zaloguj się
  • nosferatu_mysli

    Oceniono 32 razy 24

    Tytuł: Ceny mieszkań w górę.
    W tekście: Dane dotyczą okresu jeszcze przed pandemią koronawirusa.
    Wniosek - Gazeta postanowiła rywalizować o statuetkę w kategorii Propaganda medialna z Wiadomościami. Dobrze wam idzie, sugeruje jednak w kolejnym tekście nie ujawniać że podajecie dane historyczne, efekt komiczny będzie jeszcze lepszy.

  • starszy58

    Oceniono 21 razy 15

    Nie wiem, czy gazeta.pl zdaje sobie sprawę, że publikując te sponsorowane artykuły bierze udział w oszustwie na dużą skalę. Polecam redaktorom wziąć na wstrzymanie.

  • wektor321

    Oceniono 27 razy 13

    Biegnijcie szybko bo podskoczą o 150%. Pierdy kilkaset osób traci dziennie prace, banki zaostrzają politykę kredytową a redaktorzy kit czytelnikom wciskają na czyjeś zlecenie, pewnie aby im się biznes i gospodarka nie załamała.

  • kinlej

    Oceniono 9 razy 9

    Ja za swoje już podniosłem. Ludzie tracą pracę, będą chcieli się pocieszyć nowym mieszkaniem.

  • druga_wieza

    Oceniono 11 razy 7

    Dane sprzed pandemii są zwyczajnie NIEAKTUALNE.
    To że te ceby rosły pisaliście kwartał temu.

  • hijodelsol

    Oceniono 8 razy 6

    Przestańcie zaklinać rzeczywistość. w Krakowie tylko w ciągu ostatniego tygodnia wystawione są do sprzedaży dziesiątki mieszkań, których cena za metr nie zbliża się nawet do tego co podajecie od kilku tygodni, spadek cen jest widoczny, a to są przecież ceny wywoławcze

  • donek2010

    Oceniono 10 razy 6

    ubożenie społeczeństwa widać na każdym etapie: znowu mnóstwo chętnych do wyjazdów do pracy za granicą, wzrost sprzedaży najtańszych produktów (np. rekordowa sprzedaż parówek), za 6 miesięcy zobaczymy również spadki cen mieszkań

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX