Europa Środkowa. Najgorsze załamanie gospodarcze od upadku komunizmu. Ale są też oznaki poprawy

Europa Środkowa - w tym Polska - notują teraz wyraźne spadki produktu krajowego brutto (PKB). Jednak - choć może być jeszcze gorzej - i tak sytuacja nie jest tak zła jak 30 lat temu.

W ubiegłym tygodniu pojawiły się dane dotyczące wzrostu PKB w pierwszym kwartale w krajach naszego regionu – od Rumunii i Bułgarii, przez Węgry, Słowację i Czechy aż po Polskę. Praktycznie wszędzie widać gwałtowne hamowanie. Najgorzej jest u naszych południowych sąsiadów - w Czechach PKB skurczył się o 3,6 proc., a na Słowacji aż o 5,4 proc. Cały czas mówimy o ujęciu kwartalnym, a więc to spadek w porównaniu do ostatnich trzech miesięcy ubiegłego roku.

Nieco lepiej jest w Polsce i na Węgrzech, gdzie PKB zmniejszył się odpowiednio o 0,5 proc. i 0,4 proc. Lepiej od naszej poradziła sobie natomiast w czasie koronawirusa gospodarka rumuńska i bułgarska, gdzie w pierwszych trzech miesiącach roku zanotowano niewielki wzrost na poziomie 0,3 proc.

Rekordowo duże spadki w Czechach i na Słowacji łączyć należy z bardzo dużą zależnością tych krajów od sektora motoryzacyjnego, którego pandemia dotknęła wyjątkowo boleśnie. Przez przeciwepidemiczne zamknięcie gospodarki czeska Skoda wyprodukowała o 100 tys. mniej samochodów.

W sumie w całym regionie PKB zmniejszyło się w pierwszym kwartale o 1,1 proc. – według wyliczeń cenionej londyńskiej firmy doradczej Capital Economics. 

Zobacz wideo Prof. Beata Javorcik o pokryzysowym scenariuszu polskiej gospodarki

Może być jeszcze gorzej, ale…

Jej ekonomiści twierdzą, że to najgorszy wynik od 2010 roku, ale może być jeszcze gorzej – co szczególnie uwidoczni się w danych dotyczących drugiego kwartału. W sumie w całym roku – np. w Polsce – gospodarka może skurczyć się 3-4 proc.

Te liczby nie wyglądają dobrze, ale jednak zdecydowanie lepiej od danych dotyczących strefy euro – tam w pierwszym kwartale zanotowano spadek aż o 3,8 proc. Są też  bez porównania lepsze od głębokiej recesji, którą na wschodzie Europy przeżywano zaraz po upadku komunizmu. Gwałtowna transformacja gospodarki spowodowała wtedy np., że PKB spadło od kilkunastu procent do nawet 40 proc. w krajach nadbałtyckich.

Optymistycznie brzmią też pierwsze sygnały o rosnącym już popycie na niektóre dobra produkowane w krajach naszego regionu. Dacia np. raportuje, że odradza się sprzedaż jej samochodów w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii. 

Czytaj więcej: PKB Polski jednak mocno w dół w tym roku. Agencja ratingowa S&P zmienia swoje prognozy