Przewoźnicy powoli wracają do latania. Kuszą tanimi biletami, ale podróże nie będą takie same

Bartłomiej Pawlak
Linie lotnicze budzą się do życia. Powoli zaczyna się wznawianie lotów w Europie, choć o powrocie ruchu sprzed epidemii na razie nie ma mowy. Latanie zmieni się przy tym nie do poznania, choć ceny biletów są obecnie dość niskie.
Zobacz wideo Dlaczego samoloty się spóźniają? To nie zawsze wina pogody

Pierwsze linie lotnicze w Europie od początku mają próbują wracać do normalności. Długi przestój będący efektem epidemii każdego dnia powoduje gigantyczne straty. Nie powinno więc dziwić, że przewoźnikom bardzo zależy na powrocie w przestworza.

Linie lotnicze wracają do latania

Linie KLM i AirFrance już 3 maja planowały wielki powrót na polskie lotniska. Nic z tego nie wyszło, bo rząd przedłużył blokadę polskich granic aż do 12 czerwca. W wielu innych krajach Europy wznowienie ruchu już stało się faktem. Z Paryża czy Amsterdamu samoloty latają do wielu miejsc na świecie. Bilet pomiędzy tymi dwoma miastami możemy kupić nawet na wtorek, a codziennie realizowane są dwa połączenia (po jednym AirFrance i KLM).

Do latania wraca też Lufthansa, która już teraz wykonuje niewielką część lotów, a od czerwca planuje stopniowe przywracanie regularnych połączeń. Między innymi tych do Polski (do Warszawy i Krakowa). Wielki powrót od lipca chce z kolei zrobić Ryanair, czyli największy przewoźnik lotniczy w Europie. Obecnie lata niemal wyłącznie na trasach w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Od 1 lipca miałaby wrócić niemal połowa wszystkich połączeń, czyli ponad 1000 samolotów dziennie. Do wznowienia działalności w Polsce szykuje się też Wizzair i Qatar Airways.

Virus Outbreak Air France KLMVirus Outbreak Air France KLM Fot. Remy De La Mauviniere / AP Photo

Jak informuje "Rzeczpospolita", od początku czerwca na trasach zagranicznych zamierzają latać również linie Turkish Airlines, a grecki przewoźnik Aegean od 25 maja planuje wznowić większość połączeń krajowych. Kilka dni później ruszy też do głównych europejskich miast. Zagadką jest z kolei termin wznowienia lotów międzynarodowych przez Polskie Linie LOT. Nasz narodowy przewoźnik poinformował właśnie, że od 1 czerwca wznawia połączanie krajowe.

Bilety w bardzo atrakcyjnych cenach

Pomimo ogromnych problemów i cięć linie lotnicze przynajmniej na razie nie próbują łatwego "przerzucania" kosztów kryzysu na przyszłych klientów. Ceny biletów w ostatnim czasie wcale nie poszły w górę, co oznacza, że przewoźnicy są świadomi sytuacji. Nawet w momencie pełnego otwarcia granic w Europie, pasażerowie raczej nie rzucą się do masowego wykupywania miejsc w samolotach, co może być nie lada problemem.

Jak wylicza "Rz", z Warszawy do Lizbony z przesiadką w Monachium można polecieć Lufthansą już za 500 złotych (w czerwcu). Oczywiście tanich połączeń nie jest dużo, ale ich znalezienie nie jest też problemem. Wraca też turystyka zorganizowana. Zdaniem gazety, tygodniowe zorganizowane wczasy w Egipcie - który na turystów otworzył się 15 maja - można dziś kupić za ok. 2200 zł. I to w wersji all inclusive.

Najtaniej wakacje można zorganizować samemu, kupując bilety rzecz jasna u tanich przewoźników. Szybki rzut oka na strony Wizzaira i Ryanaira pokazuje, że ceny nawet na nieodległe terminy czerwcowe nie odbiegają od normy. W wielu przypadkach da się nawet polecieć taniej niż w czasach przed epidemią. Przykładowy lot z Warszawy do Larnaki w połowie czerwca to koszt ok. 150 zł w jedną stronę. Podobnie kosztują loty to Londynu, Paryża czy na Korfu. 

Virus Outbreak SerbiaVirus Outbreak Serbia Fot. Darko Vojinovic / AP Photo

Latanie w czasach "nowej normalności"

Niestety podróżowanie w czasach - jak to się dziś mówi - "nowej normalności" do najprzyjemniejszych nie będzie należeć. Czekają nas raczej długie kolejki na lotniskach, gdzie powinniśmy się stawić już jakieś 3 godziny przed wylotem. Punktem obowiązkowym zarówno na w portach, jak w przed wejściem do samolotu będzie mierzenie temperatury. Wszędzie rozstawione mają być również pojemniki z płynem odkażającym.

Lotniska szykują się powoli na powrót podróżnych i robią to najczęściej m.in. malując pasy wyznaczające trasy kolejek i odgradzając pracowników portów od pasażerów szybami pleksi. W poczekalniach i kolejkach do bramek mają zostać z kolei zachowane odstępy między poszczególnymi osobami. Dodatkowo obowiązkowe będzie noszenie masek, a restauracje i sklepy albo pozostaną zamknięte albo ich działalność będzie ograniczona.

W samych samolotach będziemy też mieli mniej swobody. Nakazane najpewniej będzie noszenie maski przez całą długość lotu, a poruszanie się po pokładzie zostanie ograniczone. Ryanair już zapowiedział, że podróżni będą musieli pytać o zgodę na wyjście do toalety.

Czytaj też: Czarny scenariusz się spełnia. Cięcia w Ryanair nie ominą biur. Pracę stracę zatrudnieni w Polsce

Więcej o: