Ogromna dziura budżetowa? Na koniec roku deficyt może sięgnąć 100 miliardów złotych

Jeszcze trzy miesiące temu rząd chwalił się zróżnicowanym budżetem. Tymczasem na koniec roku deficyt może sięgnąć nawet 100 miliardów złotych, donosi rmf24.pl.

Kolejne odsłony tarcz antykryzysowych pochłaniają gigantyczne pieniądze, a planowane odmrażanie gospodarki odbywa się znacznie wolniej, niż zakładano. Wszystko to przełoży się na rozmiary dziury budżetowej, która może sięgnąć nawet 100 mld złotych, podaje portal rmf24.pl, powołując się na rozmowy z urzędnikami Ministerstwa Finansów.

Zobacz wideo "Wszystkie rezerwy zostały zjedzone w dobrych czasach. Teraz może tego katastrofalnie zabraknąć"

Krzysztof Berenda z RMF FM zapytał ministra finansów Tadeusza Kościńskiego o to, czy deficyt faktycznie może przybrać aż tak kolosalne rozmiary. Dziennikarz nie uzyskał jednak od niego jednoznacznej deklaracji. W zamian szef resortu finansów oddelegował do odpowiedzi jednego ze swoich podwładnych - głównego ekonomistę ministerstwa Łukasza Czernickiego. Ten również nie odpowiedział wprost.

- Nie chciałbym tutaj czynić jakiejś deklaracji, czy to będzie 100 miliardów, więcej czy mniej - stwierdził Czernicki wymijająco. Na bieżąco analizujemy też sytuację po stronie wpływów podatkowych. To będzie kluczowa kwestia - podkreślił. Wiemy dobrze, że marzec był miesiącem, kiedy te wpływy podatkowe tylko częściowo się załamały, bo lockdown jest z nami od połowy marca. Kwiecień pewnie będzie wyjątkowym miesiącem i tak naprawdę pokaże podatkowo całą skalę załamania gospodarczego - tłumaczył w rozmowie z Berendą.

Czytaj więcej: Zrównoważony budżet to kreatywna księgowość. Morawiecki poupychał deficyt po kątach

Prawdziwe rozmiary dziury budżetowej poznamy w czerwcu

Czernicki stwierdził również, że prawdziwe rozmiary deficytu będzie można określić dopiero w czerwcu, po przeanalizowaniu wpływów podatkowych za trzy miesiące - od marca do maja.

Minister finansów Tadeusz Kościński zapowiedział z kolei nowelizację budżetu na lipiec, po wcześniejszej modernizacji reguły wydatkowej. Podkreślił także, że nie wiadomo, na którym etapie pandemii obecnie znajduje się Polska. Zauważył, że jeśli ta znowu wybuchnie, potrzebne będzie więcej pieniędzy na wsparcie gospodarki.

Niewykluczona jest także korekta w dół tegorocznej prognozy zakładającej spadek produktu krajowego brutto w roku 2020 o 3,4 proc.

Więcej o:
Komentarze (108)
Ogromna dziura budżetowa? Na koniec roku deficyt może sięgnąć 100 miliardów złotych
Zaloguj się
  • goldberg

    Oceniono 45 razy 41

    Nie tak dawno sÓwerenowi przeszkadzały ośmiorniczki po 18 zł za kilogram. To teraz macie. Dobrze Wam tak.

  • sector23

    Oceniono 44 razy 38

    No to jednak może zabraknąć kasy dla suwerena na wódkę, fajki i zagrychę. Hmm... nie chciałbym być w skórze Kaczyńskiego et consortes.

  • goldberg

    Oceniono 32 razy 30

    Korzystając z okazji chciałbym przypomnieć iż Maria Helena Kaczyńska z domu Mackiewicz małżonka prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego. W okresie od od 26 lutego 1977 do 11 lipca 1978 była zarejestrowana przez wydział II SB w Gdańsku jako kontakt operacyjny (nr rej. 22626)

  • magda_breslau

    Oceniono 29 razy 25

    Partia wybierze droge najlatwiejsza dla siebie i najbardziej niszczácá dla ludzi i gospodarki: inflacje.

    Za ten "bon turystyczny" od Partii nie pojedziecie nawet do Lichenia, ho nie wystarczy.

  • lignan

    Oceniono 25 razy 23

    Może ten 20-latek wiceminister się wypowie? On chyba odpowiada za budżet...

  • hamsterx

    Oceniono 27 razy 23

    Nie wierze ci facet , niedawno morawiecki twierdził że budżet jest dopięty
    a jamy wierzę , jak szumskiemu

  • justas32

    Oceniono 19 razy 17

    PiS trzeba natychmiast odsunąć od władzy a przywódców puczu osądzić i rozstrzelać ...

  • Oceniono 17 razy 15

    Miliardowa inwestycja państwowych spółek spisana na straty. Nowy blok Ostrołęki wyceniono na zero.

  • magda_breslau

    Oceniono 16 razy 14

    Trzeba ciáć wydatki, a nie je zwiekszac. Trzeba odbudowac oszczednosci, a nie zwiekszac dlug.

    Bogate kraje zbudowaly swe bogactwo na pracy i oszczednosciach. My nasz model ekonomii oparlismy na konsumpcji o dlugu.

    Mielismy dobrá zabawe przed dekade i pol. Teraz bedziemy za nia placic. I nie mozna za wszystko winic beznadziejna bezklase polityczna, tych "Zenkow, co sie chcialy sprawdzic w biznesie", albo kupowac glosy wyborcow za ich wlasne pieniadze.

    Wina lezy po naszej stronie. W naszej ignorancji i obojetnosci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX