Zaskakujące dane z USA. W maju liczba etatów wzrosła najmocniej w historii. Trump: nie "V" a rakieta

Tego chyba żaden ekonomista się nie spodziewał. Oczekiwano wzrostu stopy bezrobocia i dalszego - choć już w znacznie mniejszej skali - spadku liczby zatrudnionych. Tymczasem dane za maj okazały się kompletnie inne od oczekiwań - stopa bezrobocia spadła, a etatów, poza rolnictwem, przybyło. Ale warto pamiętać, że do odrobienia strat z pandemii jeszcze bardzo dużo brakuje.

Pandemia koronawirusa zamroziła gospodarki i uderzyła w rynek pracy. W Stanach Zjednoczonych oznaczało to, że zatrudnienie (na stałe lub tymczasowo) straciły miliony ludzi. W kwietniu liczba miejsc pracy w sektorze pozarolniczym spadła tam aż o 20 milionów. W maju eksperci spodziewali się kolejnego spadku, choć już wyraźnie mniejszego, na poziomie około 8 milionów. Informacje, jakie napłynęły z Departamentu Pracy USA, to w tym kontekście ogromne zaskoczenie. 

Stany Zjednoczone. Zaskakująca poprawa na rynku pracy

Powiedzieć, że pobiły oczekiwania, to chyba za mało. Z danych wynika bowiem, że w maju zatrudnienie poza rolnictwem wzrosło o 2,5 miliona etatów. Do odrobienia strat z poprzedniego miesiąca oczywiście jeszcze bardzo dużo brakuje, niemniej jest to pozytywne zaskoczenie.

Jak wylicza CNBC, jest to też najszybszy miesięczny przyrost etatów od przynajmniej 1939 roku. Tylko raz w historii liczba zatrudnionych wzrosła w ciągu miesiąca o ponad milion - było to we wrześniu 1983 roku i chodziło o 1,1 mln. CNBC tłumaczy to tak, że prawdopodobnie większość z tych etatów dotyczy osób, które zostały wysłane przez pracodawców na tymczasowe bezrobocie. Po otwarciu gospodarki i wznowieniu działalności przez wiele biznesów, miejsca pracy wróciły. 

Stopa bezrobocia spadła do 13,3 proc. z 17,4 proc. w kwietniu. I tu jest to niespodziewana poprawa, bo ekonomiści spodziewali się wzrostu bezrobocia do 19,5 proc., co byłoby najgorszym odczytem od czasu Wielkiej Depresji. Ponad 13 proc. to nadal jednak bardzo dużo, tuż przed wybuchem pandemii stopa bezrobocia w USA wynosiła 3,5 proc. 

Pandemia koronawirusa. Gospodarka USA szybko odbije?

Te dane mogą sugerować, że amerykańska gospodarka podniesie się z recesji spowodowanej koronawirusem szybciej, niż się wcześniej spodziewano. Pozytywną reakcję widać było na rynkach. Raport Departamentu Pracy pojawił się jeszcze przed rozpoczęciem handlu na Wall Street, ale kontrakty terminowe wyraźnie po nim wzrosły, kilka godzin później, w czasie giełdowej sesji, indeksy są na wyraźnych plusach. 

Poprawą na rynku pracy postanowił się też pochwalić amerykański prezydent. Donald Trump wystąpił na konferencji prasowej, na której powiedział, że dane to sygnał, że gospodarka będzie rosnąć. Odwołał się też do kształtu tego gospodarczego odbicia. Ekonomiści do jego opisu używają liter alfabetu. Odbicie w kształcie litery "U" oznacza, że nie będzie ono bardzo szybkie - w przeciwieństwie do tego w kształcie litery "V", która obrazuje dynamiczne odrobienie strat od dołka. Według Trumpa te dane oznaczają, że będzie to "lepsze niż 'V'". "To rakieta" - powiedział Trump, odnosząc się do krzywej poprawy w gospodarce. 

Zobacz wideo Donald Trump uderza w WHO i chce zabrać setki milionów dolarów. "Strzał z armaty do wróbla"

Prezydent postanowił też skorzystać z okazji, żeby odnieść się do protestów, jakie masowo odbywają się w całych Stanach Zjednoczonych po śmierci George'a Floyda. Dość zaskakująco zasugerował, że zmarły mężczyzna byłby zadowolony z poprawy na rynku pracy. "Mam nadzieję, że George patrzy w dół i mówi, że to wspaniałe wydarzenie dla naszego kraju" - powiedział Donald Trump.  Trump mówił o równości, tymczasem z danych wynika, że bezrobocie spadło wśród Amerykanów białych i pochodzenia latynoskiego, ale wzrosło w przypadku Afroamerykanów - do 16,8 proc., jak zauważa portal Bloomberg, równając się z najwyższym poziomem od 1984 roku.