Sejm przyjął ustawę o bonie turystycznym. 500 zł do wydania na każde dziecko

Sejm przyjął prezydencką ustawę o Polskim Bonie Turystycznym. Przewiduje ona, że na każde dziecko w rodzinie będzie przysługiwało 500 złotych do wykorzystania w celu turystycznym. Rodzice dzieci z niepełnosprawnością dostaną dodatkowe 500 zł. Posłowie przyjęli też Tarczę antykryzysową 4.0, czyli pakiet przepisów, które mają ułatwić walkę ze skutkami koronawirusa w Polsce.

Bon będzie udostępniany w systemie teleinformatycznym ZUS. Po aktywacji jego numer zostanie przesłany na numer telefonu komórkowego lub adres poczty elektronicznej beneficjenta. Bonem turystycznym będzie można płacić za usługi hotelarskie, wycieczki i wyjazdy.

Z nowego rozwiązania będzie mogło skorzystać około sześć i pół miliona osób. Koszt dla budżetu to ponad 3,5 mld zł. Bon będzie ważny do marca 2022 roku.

Za przyjęciem ustawy głosowało 424 posłów, przeciw - 16, wstrzymało się 12. 

Jest to pierwsze w takiej skali narzędzie celowane do jednego sektora. Mówimy o ponad 3,5 mld zł, który trafi do branży turystycznej, turystyki krajowej. Według naszych szacunków, skorzysta kilkadziesiąt tysięcy podmiotów […] Nie mniej istotny segment, który skorzysta z bonu to, oczywiście, gospodarstwa domowe, w tym przede wszystkim rodziny. Bezpośrednich beneficjentów mamy 6,5 mln - bo tyle jest dzieci w wieku do 18 lat

- tłumaczyła jeszcze przed głosowaniem ustawy wicepremierka i szefowa resortu rozwoju Jadwiga Emilewicz.  

Sejm uchwalił ustawę w sprawie emerytur rocznika 1953 

Sejm zdecydował też w sprawie emerytur osób z rocznika 1953. Chodzi o ponowne przeliczenie wysokości zaniżonych świadczeń dla osób urodzonych w tym roku. Za przyjęciem ustawy głosowało 445 posłów, 5 było przeciw, 6 wstrzymało się od głosu. Ustawa trafi teraz do prac w Senacie.

Z nowych przepisów ma skorzystać około 74 tysięcy osób. Podwyżka dla tych emerytów wyniesie 202 złote.

Problem niższych świadczeń dla rocznika 1953 wynika z ustawy, która w 2012 wprowadziła podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat. W marcu 2019 roku Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjny przepis, na podstawie którego emerytury osób urodzonych w 1953 roku zostały pomniejszone o wypłacone dotychczas tak zwane emerytury wcześniejsze.

Zobacz wideo Jadwiga Emilewicz wyjaśnia plany rządu co do bonu turystycznego [Studio Biznes odc. 38]

Sejm. Tarcza 4.0 przyjęta z częścią senackich poprawek

Przyjęto też Tarczę antykryzysową 4.0, czyli pakiet zmian w prawie, który ma ułatwić walkę ze skutkami koronawirusa w Polsce. Posłowie pracowali nad przepisami, które w czwartek zmienili senatorowie. W trakcie prac w Izbie Wyższej do przepisów, które zawierają między innymi rozwiązania zapewniające dopłaty do kredytów firmowych, senatorowie wprowadzili 126 poprawek.

Posłowie pozytywnie ocenili większość senackich poprawek. Na 126 aż 91 uzyskało pozytywną rekomendację sejmowej komisji finansów. Jej szef poseł PiS Henryk Kowalczyk mówił, że z 91 poprawek, które zaproponowała Izba Wyższa, 32 miało charakter legislacyjny, a aż 59 to były merytoryczne zapisy. "Ustawa o dopłatach do oprocentowania kredytów będzie oczywiście w podstawowym zarysie, czyli oprocentowanie kredytów, czyli dopłaty do oprocentowania kredytów. Te warunki w zasadzie nie są zmieniane" - mówił Henryk Kowalczyk.

Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta. Czwarta odsłona rządowego pakietu antykryzysowego to przede wszystkim wsparcie dla firm, które z powodu koronawirusa mają problemy z utrzymaniem płynności finansowej. W Tarczy 4.0 znalazły się również rozwiązania, które wspierają samorządy, a także zapisy, które mają uniemożliwić przejmowanie rodzimych spółek przez kapitał spoza Unii Europejskiej. 

Tarcza 4.0. "Będzie chaos, przepisy przyjęte w wadliwym trybie"

W piątek w ciągu dnia - w trakcie procedowania nowych przepisów w Sejmie - eksperci zwracali uwagę, że nowa wersja Tarczy zawiera też rozwiązania, które nie mają nic wspólnego z walką z koronawirusem - w tym np. zaostrzenie kary za aborcję. Wprowadza także chaos prawny, bo część zapisów, które się w niej znalazły została w 2019 roku zaskarżona przez prezydenta Andrzeja Dudę do Trybunału Konstytucyjnego. Tak mówił m.in. karnista dr Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego i Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego.  

Ekspert zwrócił uwagę na fakt, że pod przykrywką walki z COVID-19 ustawodawca chce zaostrzyć sankcje za kradzieże kieszonkowe, znieważenie prezydenta czy aborcję.

Wieczorem Małecki napisał natomiast na Twitterze: - Absurdy w k.k. (kodeksie karnym - red.) niestety uchwalone, PAD (Prezydent Andrzej Duda) pewnie szybko podpisze i od razu wejdą w życie. Będzie chaos, bo są to przepisy przyjęte w oczywiście wadliwym trybie. Sądy nie mogą przejść obok tego obojętnie, gdy wymierzają sprawiedliwość. Odwracanie tego bezprawia zajmie lata.