Ułatwienia dla kierowców. Dowód rejestracyjny będzie można odzyskać na stacji diagnostycznej

Obecnie przepisy wymagają od kierowcy, któremu zabrano dowód rejestracyjny, zgłoszenie się po jego "odbiór" na komisariat policji. Nowe regulacje znacznie uproszczą tę procedurę.

Zwrot dokumentu, np. po przedstawieniu usunięcia usterek, następuje wirtualnie - funkcjonariusz usuwa z bazy danych informację o zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego. Takie rozwiązanie wymagało od kierowcy znalezienia jednostki policji po wyjechaniu od diagnosty. Po zmianie przepisów wszystko będzie można załatwić w jednym miejscu - Stacji Kontroli Pojazdów.

Zobacz wideo Na obszarze zabudowanym przekroczył prędkość o ponad 50 km/h. Stracił prawo jazdy

Projekt zmian ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (po pierwszym czytaniu w Sejmie trafił do komisji infrastruktury) przewiduje bowiem możliwość odnotowania zwrotu dowodu rejestracyjnego również przez Stację Kontroli Pojazdów (SKP).

"Obywatel, po przeprowadzeniu badania technicznego, nie będzie musiał zwracać się, jak obecnie, do organu, który wydał dokument, albo organu, który go zatrzymał, ponieważ diagnosta będzie mógł dokonać zwrotu w ramach przeprowadzonego badania" -  wyjaśniają projektodawcy.

Skorzystają kierowcy

"Zwrotu zatrzymanego dowodu rejestracyjnego lub pozwolenia czasowego (…), może dokonać również jednostka upoważniona do przeprowadzania badań technicznych po przeprowadzeniu badania technicznego odpowiadającego przyczynie zatrzymania, a w przypadku nieprawidłowo wyznaczonego terminu badania technicznego - po jego ponownym ustaleniu, przez przekazanie do centralnej ewidencji pojazdów informacji o zwrocie" - wyjaśniono w projekcie ustawy.

- Proponowane zmiany są od dawna oczekiwane przez środowisko związane z systemem badań technicznych pojazdów w Polsce. Właściciele SKP, uprawnieni diagności oraz sami właściciele (posiadacze) pojazdów, jak również pracownicy wydziałów komunikacji, sygnalizowali potrzebę uproszczenia procedury zwrotu elektronicznie "zatrzymanego" dokumentu. Jej wprowadzenie jest przede wszystkim korzystne dla właścicieli pojazdów – mówił w rozmowie z auto.dziennik.pl Paweł Dziedziak, kierownik Zakładu Procesów Diagnostyczno-Obsługowych Instytut Transportu Samochodowego.