Kontrola w Najwyższej Izbie Kontroli. "Rz": Marszałkini Witek zleci szczegółowy audyt NIK

Najwyższą Izbę Kontroli czeka audyt. Marszałkini Elżbieta Witek ma ogłosić przetarg, który wyłoni firmę przeprowadzającą kontrolę. Do tej pory tego typu działania nie wykazywały w NIK poważnych uchybień. Czy teraz gdy Izbą kieruje skonfliktowany z PiS Marian Banaś, będzie podobnie?

Marian Banaś, który od niemal roku kieruje NIK, musi być przygotowany na szczegółową kontrolę dokumentacji. Marszałkini Sejmu Elżbieta Witek zleci bowiem szczegółowy audyt Najwyższej Izby Kontroli - ustaliła "Rzeczpospolita". Przetarg w tej sprawie ma zostać ogłoszony w ciągu kilku dni. 

Standardowa procedura, która może przynieść różne skutki

Przeprowadzenie audytu w NIK jest wymagane prawem - tego typu kontrola musi się odbywać co najmniej co trzy lata. Do tej pory prześwietlanie Najwyższej Izby Kontroli nie wykazywało żadnych uchybień - jedynie w latach 2008-2010 wykryto niewielkie niedociągnięcia w przetargach.

Informator "Rzeczpospolitej" przyznaje jednak, że "tym razem wyniki audytu mogą być inne niż w przeszłości". 

Banaś wytyka kreatywną księgowość w budżecie Polski za 2019 r.

Najwyższa Izba Kontroli pod kierownictwem Mariana Banasia przyjęła ostatnio szereg raportów, które obnażają błędy rządów PiS. Przykładowo w połowie czerwca w analizie wykonania budżetu NIK wypomniał rządowi m.in. kreatywną księgowość.

Chodzi przede wszystkim o osłabienie tzw. stabilizującej reguły wydatkowej. Narzuca ona na rządzących limit nowych wydatków, które nie mają pokrycia w stałych dochodach budżetu. Wszystko oczywiście po to, aby nie zwiększać w nieograniczony sposób zadłużenia publicznego.

Marian Banaś i konflikt z PiS

Na początku miesiąca media informowały, że konkursy na eksponowane stanowiska w Najwyższej Izbie Kontroli zajmują osoby powiązane z Marianem Banasiem. Wśród nich znalazł się m.in. Piotr Walczak, były szef Krajowej Administracji Skarbowej, instytucji założonej z inicjatywy samego Banasia.

Marian Banaś z PiS jest konflikcie od czasu, gdy CBA przeprowadziła kontrolę dotyczącą jego oświadczeń majątkowych. W sprawie zawiadomiona została prokuratura - śledczy mają bowiem wątpliwości, czy wszystkie składniki majątku Mariana Banasia mają odpowiednio udokumentowane pochodzenie.

Zobacz wideo Zandberg: Służby z panem Banasiem licytują się na to, kto jest twardszy