NBP: Ceny mieszkań wciąż rosną. Na horyzoncie poważny kłopot dla deweloperów

Obowiązujące od marca restrykcje wynikające z pandemii COVID-19 wpłynęły na zmniejszenie aktywności na rynku mieszkaniowym - wynika z najnowszego raportu Narodowego Banku Polskiego. Pandemia nie zmieniła natomiast tendencji dotyczącej cen - te nadal rosły.

Analiza sytuacji na rynku nieruchomości w Polsce przygotowana przez Narodowy Bank Polski odnosi się do pierwszego kwartału 2020 r. Dopiero w jego ostatnim miesiącu, czyli marcu, mieliśmy do czynienia z wybuchem epidemii koronawirusa i związanym z nią lockdownem. Eksperci NBP wskazują więc, że dane nie pokazują jeszcze w pełni zmian, które zaszły na rynku nieruchomości. Niemniej i tak pozwalają wyciągnąć pewne wnioski. Ponadto autorzy raportu nie stronią od prognoz na przyszłość.

Ceny sprzedaży rosną, stawki najmu w dół

Jak czytamy w raporcie, oczywiście od marca aktywność na rynku mieszkaniowym się zmniejszyła. Niemniej transakcje rozpoczęte wcześniej były finalizowane. Mimo pandemii nadal rosły średnie ceny ofertowe i transakcyjne mieszkań na rynkach pierwotnym i wtórnym. Co ważne, szybciej rosły ceny ofertowe, a to oznacza, że sprzedający spodziewali się szybszego wzrostu cen. Ceny rosły o ok. 12-14 proc. rok do roku.

Transakcyjne ceny mieszkań za metr kwadratowy na rynku pierwotnym

embed

Spadły natomiast średnie ofertowe i transakcyjne stawki najmu mieszkań za metr kwadratowy. Powód? Pojawienie się na rynku najmu długoterminowego lokali, które dotychczas były wynajmowane krótkoterminowo, a w trakcie pandemii przestało być to dochodowe.

Jednak wciąż inwestycja mieszkaniowa (nie uwzględniając kosztów transakcyjnych) na tle oprocentowania lokat oraz innych dostępnych aktywów dla gospodarstw domowych była konkurencyjna

- zwracają uwagi eksperci NBP.

Średnie stawki najmu metra kwadratowego na rynku wtórnym

embed

Deweloperzy będą mieć kłopot?

Narodowy Bank Polski poinformował też, że w marcu oddano w Polsce do użytku najwyższą od 2005 roku kwartalną liczbę mieszkań. Nieco zmniejszyła się natomiast liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto.

Sprzedaż mieszkań i liczba kontraktów na budowy także w pierwszym kwartale rosła i wyniosła ok. 67,7 tys. Według szacunków ekonomistów z NBP roczna sprzedaż mieszkań deweloperskich w całej Polsce wyniosła ok. 150 tys., w toku produkcji jest z kolei ok. 250 tys. mieszkań deweloperskich. Będą one sukcesywnie wystawiane na rynek, zwłaszcza w 2021 r. Tu jednak może pojawić się problem - czy będzie miał je kto kupować. "W przypadku osłabienia popytu wysoka liczba mieszkań w toku może spowodować wystąpienie problemów z ich finansowaniem, zwłaszcza w słabszych lokalizacjach" - alarmuje NBP.

Nie dość, że popyt na mieszkania może spaść z powodu kryzysu gospodarczego (odkładania planów z powodu utraty pracy, obniżki zarobków itd.), to przeszkodą może być też zaostrzana polityka kredytowa banków. W pierwszym kwartale 2020 r. jeszcze nie było tego widać - wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych była o blisko 18 proc. wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Jednak m.in. wyniki ankiety NBP na temat sytuacji na rynku kredytowym wskazują, że banki zaostrzają kryteria udzielania kredytów (sposób wyliczania zdolności kredytowej zmienia się na niekorzyść klientów) oraz warunki ofert (m.in. wyższe marże).

Zobacz wideo Czy to dobry moment na zakup mieszkania?
Więcej o: