Netflix z rekordową liczbą użytkowników i sprzedażą, ale akcjonariusze nie są zadowoleni

Najpopularniejszy serwis streamingowy opublikował nowy kwartalny raport finansowy. Od kwietnia do końca czerwca przybyło mu ponad 10 mln użytkowników.

Pandemia sprzyja wszystkim tym działaniom, które wykonujemy w domu. Dzięki temu serwisy streamingowe notują duże wyższe zainteresowanie niż w przeszłości. Potwierdza to najnowszy raport finansowy Netflixa. Od kwietnia do marca przybyło mu 10,09 mln użytkowników. Wyraźnie mniej niż w pierwszym kwartale, kiedy działania przeciwepidemiczne były silniejsze i po raz pierwszy w serwisie pojawiło się 15,77 mln nowych wielbicieli filmów i seriali, ale i tak sporo.

W sumie przez pół roku Netflix zyskał niemal 26 mln nowych klientów, czyli przybyło ich około 14 proc. do 192,95 milionów. Piękny wynik. Rok temu było dużo słabiej. W pierwszym półroczu 2019 roku Netflix zyskał "tylko" 12 mln użytkowników.

Za tym idą spore pieniądze. W drugim kwartale sprzedaż największego serwisu streamingowego na świecie sięgnęła imponującej kwoty 6,15 mld dol. Na czysto firma zarobiła 720 mln dol.

Akcjonariusze mają zastrzeżenia

Po prezentacji powyższych wyników finansowych - na pierwszy rzut oka bardzo dobrych - akcje Netflixa w tzw. handlu posesyjnym w Stanach Zjednoczonych traciły przez chwilę nawet 10 proc. To wyraźny sygnał, że akcjonariusze serwisu byli, delikatnie mówiąc, średnio zadowoleni z nowego raportu.

Nie spodobały im się dwie rzeczy. Po pierwsze, zakładali wcześniej, że zysk netto Netflixa będzie wyższy. A tymczasem z tego, co ujawniła firma, wynika, że owszem, użytkowników serwisu przybywa, płacą abonament, więc przychody rosną, ale Netflix musi konkurować z innymi stronami oferującymi filmy, więc wydaje bardzo dużo na nowe produkcje – a to kosztuje.

Po drugie, giełdowym graczom nie spodobały się prognozy serwisu dotyczące trzeciego kwartału. Netflix spodziewa się, że od lipca do końca września zdobędzie 2,5 nowych abonentów. Blado to wygląda w stosunku do wyników z pierwszego i drugiego kwartału.

Filmów nie zabraknie

Netflix, by nie tracić użytkowników, musi cały czas dostarczyć im nowe treści – filmy, seriale, programy. Akcjonariusze i jego wielbiciele martwili się ostatnio, czy pandemia nie spowolni ich produkcji – w tym np. drugiego sezonu Wiedźmina.

Zarząd serwisu, przy okazji prezentacji raportu kwartalnego, uspokaja, że dużych opóźnień nie będzie. Koronawirus zatrzymał oczywiście produkcje wielu filmów, ale są one już w wielu miejscach stopniowo wznawiane. Spółka szacuje więc, że w tym roku większość planowanych nowości i tak pojawi się w serwisie.

A w przyszłym nowości będzie mniej od wcześniej planowanych, ale i tak więcej niż w tym roku. Jednym słowem będzie co oglądać. Netflix wierzy, że jego użytkownicy nie uciekną do konkurencji.

Tekst pochodzi z bloga PortalTechnologiczny.pl.