Tarcza antykryzysowa. Przedsiębiorcy, który skorzystali z rządowej pomocy, powinni spodziewać się kontroli

Przedsiębiorcy, którzy skorzystali z tarczy antykryzysowej, powinni przygotować się na kontrole organów administracji publicznej. Urzędnicy sprawdzą, czy pomoc została przyznana zasadnie oraz w jaki sposób jest wykorzystywana.

Tarcza antykryzysowa wprowadzała szereg rozwiązań, z których skorzystać mogli przedsiębiorcy poszkodowani na skutek epidemii koronawirusa. Do najpopularniejszych należało zwolnienie ze składek ZUS na trzy miesiące oraz świadczenie postojowe. Form pomocy było jednak o wiele więcej. Rząd wydał na ten cel wiele miliardów złotych. Teraz organy kontroli zaczną sprawdzać przedsiębiorców. 

Zobacz wideo Koronakryzys może zapoczątkować nową zimną wojnę? Borys: Po pandemii mamy niebezpieczną mieszankę [Studio Biznes odc. 40]

Tarcza antykryzysowa. Skarbówka i inne organy kontroli sprawdzą przedsiębiorców 

Kontrole przeprowadzać będą takie urzędy państwowe jak Państwowa Inspekcja Pracy, skarbówka czy ZUS. Pod ich lupą znajdzie się przede wszystkim to, czy przedsiębiorca spełnił warunki do otrzymania ulgi bądź środków finansowych. ZUS przyznał pomoc najczęściej na podstawie wniosków przedsiębiorców. W wielu przypadkach może okazać się, że nie wszyscy spełnili warunki, aby otrzymać dofinansowanie. Dodatkowo przedsiębiorcy mogli nie dołączyć wszystkich dokumentów. 

Eksperci cytowani przez "DGP" zauważają, że sam proces weryfikowania będzie niezwykle trudny, gdyż wraz z kolejnym tarczami wprowadzane były liczne zmiany. Kontroli obawiać się muszą ci przedsiębiorcy, którzy świadomie zataili informacje. 

Przedsiębiorcy mogą się także spodziewać weryfikacji w zakresie tego, w jaki sposób wydali środki, które otrzymali w ramach tarczy finansowej. Głównie miały one trafiać na poczet utrzymania miejsc pracy. 

Przedsiębiorcy zostaną skontrolowani. Co im grozi?

W zależności od rodzaju wykroczenia osobom prowadzącym działalność grozi upomnienie bądź nakaz zwrotu części środków. - To może być utrata dofinansowania przypadającego na jednego pracownika i obowiązek zwrotu tej części otrzymanych środków. Dużo bardziej bolesna będzie utrata całej otrzymanej pomocy wraz z odsetkami - mówi w wypowiedzi dla Interia.pl dr Agata Miętek z Kancelarii Ożóg Tomczykowski. W przypadku zatajenia bądź podania nieprawidłowych informacji we wnioskach sprawa może zakończyć się postępowaniem sądowym. 

Więcej o: