Zadłużenie Polaków w czasie pandemii mocno urosło. Rekordzista musi oddać 73,5 mln zł

Zaległe zadłużenie Polaków tylko w kwietniu i maju br. urosło o ponad 1,2 mld zł. To więcej niż w całym drugim kwartale 2019 r., choć mniej niż na początku 2020 r. Niemniej Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor, które podało te dane, nie ma wątpliwości - blokada gospodarki, którą wywołał koronawirus, wpłynęła na portfele Polaków.

Jak informuje BIG InfoMonitor, od marca do końca maja przybyło 30,5 tys. nowych niesolidnych dłużników. Wzrost widoczny jest we wszystkich województwach i we wszystkich grupach wiekowych. Obecnie są to już 2 mln 864 tys. dłużników. To osoby, których zaległości widnieją w Rejestrze Dłużników biura. Niemal jedna czwarta spośród tych osób ma zarówno zaległe długi kredytowe (niespłacane na czas raty), jak i pozakredytowe (np. zaległe rachunki, mandaty za jazdę na gapę, alimenty itd.). 

Tylko w kwietniu i maju zaległości Polaków wzrosły o 1,2 mld zł, a łącznie przez pierwszych pięć miesięcy br. - aż o blisko 3,3 mld zł. Łącznie wynosi już niemal 81 mld zł. 

embed
embed
Dostawcy usług i sprzedający z odroczonym terminem płatności muszą się liczyć z tym, że większa część osób niż wcześniej zasygnalizuje, że nie jest stanie zapłacić rachunku czy raty kredytu, bo nie pozwala im na to sytuacja finansowa 

- komentuje prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak. Z badania przeprowadzonego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor pod koniec kwietnia wynikało, że niemal co trzeci Polak z powodu lockdownu stracił część dochodów, a 5 proc. informowało, że w ogóle nie zarabia.

Najnowsza próba oceny wpływu pandemii na życie rodaków pokazuje, że pogorszyła ona sytuację gospodarstw domowych właśnie w obszarze radzenia sobie z codziennymi wydatkami – skarży się na to w lipcu ponad połowa respondentów. Ucierpiały też oszczędności, bo albo topnieją, albo nie ma warunków, by cokolwiek odłożyć. Ten przykry aspekt nowej sytuacji wskazuje prawie połowa badanych

- dodaje Grzelczak.

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor ostrzega też, że z uwagi na opóźnienie, z którym wierzyciele wprowadzają informacje o długach do Rejestru Dłużników, problemy wynikające z lockdownu na większą skalę mogą być widoczne w kolejnych miesiącach.

Jak wynika z danych BIG InfoMonitor, w tym momencie najwyższe zadłużenie ma 64-latek z województwa lubelskiego, które łączne zadłużenie sięga blisko 73,5 mln zł. 

embed

Jakie dane trafiają do BIG InfoMonitor?

Dane prezentowane przez BIG InfoMonitor uwzględniają płatności wynoszące min. 200 zł opóźnione o co najmniej 30 dni. Problemy z obsługą rat kredytowych raportowane są z bazy BIK, a niepłacone w terminie bieżące rachunki (np. zaległe rachunki, czynsze, alimenty, mandaty, składki ubezpieczeniowe itd.) z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.