Europa znów walczy z pandemią. Wzrost zakażeń w Hiszpanii, nowe ograniczenia w Belgii [WYKRES DNIA]

Ostatnie dni przynoszą kolejne kiepskie wieści z frontu walki z pandemią COVID-19. W Europie sytuacja najpoważniej wygląda w Hiszpanii, ale ograniczenia przywraca także Belgia, a obowiązek noszenia maseczek rozszerza Litwa i Grecja. Z ponownym wzrostem zakażeń mierzy się m.in. Hongkong i Japonia.

6361 - o tylu nowych zakażeniach koronawirusem w trakcie weekendu (piątek, sobota, niedziela) poinformowało w poniedziałek hiszpańskie ministerstwo zdrowia. To oznacza 40-procentowy wzrost w porównaniu z poprzednim weekendem i o ponad 200 proc. w zestawieniu z danymi sprzed dwóch tygodni.

Sytuacja w Hiszpanii jest coraz poważniejsza. Spośród 17 regionów kraju, już tylko na Wyspach Kanaryjskich nie wprowadzono na powrót obowiązku noszenia maseczek w miejscach publicznych. Kolejne kraje (ostatnio Belgia) odradzają swoim obywatelom podróż do Hiszpanii, w weekend Wielka Brytania wprowadziła obowiązkową kwarantannę dla osób przybywających stamtąd.

embed

Belgia z nowymi obostrzeniami

O tym, że spośród krajów europejskich nie tylko w Hiszpanii rośnie liczba nowych przypadków i obawy przed "drugą falą", pisaliśmy w poniedziałek. Od tego czasu nowe restrykcje wprowadzono w Belgii i na Litwie. 

W tym pierwszym kraju w poprzednim tygodniu przez kilka dni po raz pierwszy od maja liczba nowych przypadków wykrywanych codziennie przekraczała 400. Władze centralne i lokalne zareagowały błyskawicznie. 

Od środy przez najbliższe cztery tygodnie będzie można spotykać się w domach jedynie z tymi samymi pięcioma osobami, nie licząc dzieci poniżej 12. roku życia. Zmniejszona tym samym została tzw. "bańka społeczna", która do tej pory liczyła 15 osób tygodniowo. Podczas spotkań na świeżym powietrzu, przy zachowaniu wymaganego dystansu, można spotykać się maksymalnie z 10 osobami.

Powraca nakaz zakupów indywidualnych, w sklepach można przebywać maksymalnie pół godziny. Zmniejszona została też o połowę liczba osób, które mogą brać udział wydarzeniach kulturalnych i sportowych. W budynkach od dziś może być maksymalnie 100 osób, natomiast na zewnątrz 200.

Pamiętajmy, że wszystkie ograniczenia zostały wprowadzone, by uniknąć ogólnonarodowej kwarantanny i całkowitego zamknięcia kraju

- mówiła premier Belgii Sophie Wilmes, informując o nowych ograniczeniach.

Nakazy i zakazy wprowadzone na terenie całej Belgii przez rząd federalny, mogą być jeszcze zaostrzone przez władze lokalne. Antwerpia, prowincja na północy kraju, już wprowadziła godzinę policyjną od 23.30 do 6.00. W tym czasie można wyjść jedynie do szpitala lub do pracy, jeśli tej nie można wykonać z domu. Bary, puby i restauracje muszą być zamykane o 23.00. Odwołane zostały wszystkie wydarzenia kulturalne i sportowe w prowincji. Zamknięte zostały też między innymi siłownie.

embed

Od kilkunastu dni regularnie o ponad 100 nowych zakażeniach informują władze Luksemburga. Sytuacja tam jest najpoważniejsza od początku kwietnia. Pojawiły się wręcz informacje, że Luksemburg i Belgia są następne w "kolejce" do tego, aby brytyjski rząd objął przybyszów stamtąd obowiązkową kwarantanną. "Times" pisze, że kolejne decyzje mogą być ogłoszone w każdej chwili, nawet w tym tygodniu. "Nie będziemy siedzieć z założonymi rękami" - mówi z kolei informator Politico.

Ponowny obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych od 1 sierpnia wprowadza natomiast Litwa. Nie było to obligatoryjne (choć zalecane) od połowy czerwca. Litewski rekord z ostatnich dni to "raptem" 26 nowych zakażeń w ciągu dnia, niemniej jest to odczyt najwyższy od kwietnia. 

Sytuacja na Litwie i na świecie się pogarsza. Wprowadzenie obowiązku noszenia maseczek ma pomóc chronić naszą gospodarkę i dać jasny sygnał, że nie będziemy zamykać przedsiębiorstw

- argumentował minister sprawiedliwości Elvinas Jankeviczius. 

Od środy nakaz noszenia maseczek na kolejne miejsca rozszerzyła Grecja. Decyzja podyktowana jest niewielkim wzrostem liczby nowych infekcji, którą odnotowano w drugiej połowie lipca i obawą przed drugą falą zakażeń koronawirusem.

Dotychczas na liście miejsc, w których maseczki były obowiązkowe, znajdowały się komunikacja publiczna, taksówki, szpitale i gabinety lekarskie oraz statki i samoloty. Nakaz dotyczył także klientów i pracowników supermarketów. Od środy obowiązek zasłaniania ust i nosa dotyczy także klientów i pracowników banków oraz urzędów. Bez maski nie można też wchodzić do windy, mniejszych sklepów, piekarni, salonów fryzjerskich, czy kosmetycznych.

Minister zdrowia Grecji Nikos Hardalias powiedział, że do kraju nie dotarła jeszcze druga fala koronawirusa, ale władze muszą być czujne.

Pandemia koronawirusa na świecie nie zwalnia

Wciąż bardzo złe wieści napływają też z dalszych stron świata. Globalnie najwięcej nowych zakażeń - zwykle po 40-60 tys. dziennie - wykrywanych jest w Stanach Zjednoczonych, Indiach i Brazylii. Ale liczba zakażeń rośnie na całym świecie, nowy "rekord" ustanowiony pod koniec ubiegłego tygodnia to ponad 280 tys. nowych przypadków w ciągu dnia. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach po raz pierwszy dzienny przyrost zakażeń przekroczy 300 tys.

embed

Niestety, widoczna jest także tendencja wzrostowa, jeśli chodzi o liczbę osób zmarłych na całym świecie. Jeśli SIĘ utrzyma, i w tym zakresie możemy wkrótce notować najgorsze dane od początku pandemii.

embed

Od początku pandemii na całym świecie zidentyfikowano już ok. 17 mln przypadków koronawirusa. Zmarło ponad 660 tys. zakażonych osób. 

Alarm m.in. w Hongkongu czy Japonii

W ostatnich dniach pogorszyła się sytuacja m.in. w Hongkongu. Tamtejsze władze ostrzegają mieszkańców, że miasto znajduje się na krawędzi epidemii na dużą skalę. Była brytyjska kolonia zmaga się już z trzecią falą koronawirusa. Od 8 dni liczba nowych zakażeń przekracza sto dziennie. Szefowa hongkońskich władz Carie Lam zaapelowała do mieszkańców, aby rygorystycznie stosowali się do restrykcji epidemicznych oraz bez potrzeby nie wychodzili z domu.

Od środy w Hongkongu ponownie obowiązują poważne ograniczenia epidemiczne. Zamknięto restauracje i zakazano spotkań w gronie powyżej dwóch osób. 

Epidemiologom wciąż nie udaje się ustalić źródeł części zakażeń. Wcześniej ogniska koronawirusa w Hongkongu powiązane były z domami opieki, restauracjami i firmami transportowymi. Mieszkańcy Hongkongu ponownie mają też obowiązek noszenia maseczek ochronnych. Władze zdecydowały się też na ograniczenie liczby międzynarodowych rejsów na hongkońskim lotnisku.

Nagły wzrost zakażeń koronawirusem odnotowano w Japonii. Po raz pierwszy liczba nowych, dziennych infekcji wyniosła ponad 1000. Wzrost zachorowań rejestruje się szczególnie w dużych ośrodkach miejskich, czyli w Tokio i Osace. Ponad połowa z 266 przypadków w Tokio to zakażenia nieznanego pochodzenia. Po raz pierwszy od początku epidemii ponad 200 chorych w ciągu dnia pojawiło się w Osace. Wśród osób, u których wykrywa się wirusa, dominują osoby w wieku od 20 do 30 lat.

Rząd premiera Shinzo Abe zapewnia, że nie przywróci stanu wyjątkowego, który obowiązywał od kwietnia do końca maja. Władze apelują jednak o ograniczenie przemieszczania się, spotkań w barach i restauracjach, a także zakładanie maseczek w miejscach publicznych i stosowanie zasad higieny osobistej.

Obowiązkowe testy na koronawirusa dla wszystkich osób powracających z krajów podniesionego ryzyka planują wprowadzić Niemcy. Dla pozostałych osób testy mają być dobrowolne. Już od przyszłego tygodnia na lotniska, dworce kolejowe oraz drogowe przejścia graniczne zostaną skierowani lekarze, którzy będą w tych miejscach przeprowadzać testy na obecność koronawirusa.

Zobacz wideo Szkoły nie są gotowe na drugą falę pandemii. Krytyczna ocena nauczycieli
Więcej o: