Czarna lista firm. Prawie 300 z nich nie otrzymało pomocy z Tarczy Finansowej PFR

Z Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju skorzystało już ponad 330 tys. firm. Jak donosi "Rzeczpospolita", w Funduszu powstała czarna lista firm, które na wsparcie nie mają szans. Trafiają na nią jednak nie zawsze wyłącznie te nieuczciwe przedsiębiorstwa.

31 lipca jest ostatnim dniem, w którym przedsiębiorcy mogą składać wnioski o pomoc w ramach Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju. Jak informował w poniedziałek PFR, dotychczas subwencje w łącznej wysokości ponad 59 mld zł (z dostępnych 75 mld zł) otrzymało ponad 334 tys. mikro, małych i średnich firm, zatrudniających w sumie ponad 3 mln pracowników. PFR szacuje, że do końca programu, dofinansowanie otrzyma łącznie 350 tys. przedsiębiorstw.

W celu sfinansowania programu Polski Fundusz Rozwoju wyemitował do tej pory obligacje o łącznej wartości nominalnej 62 mld zł.

Czarna lista w PFR

Jednocześnie Polski Fundusz Rozwoju poinformował, że dotychczas o subwencje ubiegało się 375 tys. firm. Środki wypłacono już 89 proc. z nich, czyli ok. 334 tys. Wśród pozostałych ponad 40 tys. firm są m.in. te, których wnioski jeszcze nie zostały rozpatrzone albo które nie spełniają warunków pomocy.

Jak donosi jednak piątkowa "Rzeczpospolita", w PFR powstała też "czarna lista firm". W takim spisie ma być blisko 300 przedsiębiorstw, których wnioski o przyznanie dofinansowania zostały odrzucone bez podania przyczyny (co jest zgodne z regulaminem PFR).

Wiceszef Polskiego Funduszu Rozwoju Bartosz Marczuk tłumaczy, że firmy są sprawdzane w rejestrach prowadzonych przez instytucje państwowe, według dziennika chodzi m.in. o rejestry ABW, CBA czy Krajowej Administracji Skarbowej. Wszystko po to, aby publiczne środki nie trafiały do nieuczciwych przedsiębiorców.

"Rzeczpospolita" wskazuje jednak na wątpliwości co do słuszności odrzucenia wniosków części firm. Jako przykład podaje gliwickiego reeksportera samochodów, firmę Marketing. Jej właściciel przekonuje, że prowadzi uczciwy biznes. Wniosek firmy o pomoc z PFR został jednak odrzucony bez podania przyczyny, wyłącznie z sugestią poszperania w historii firmy. Okazało się, że trzy lata temu gliwicka firma - jak zapewnia: nieświadomie - nabyła 33 samochody wcześniej wykorzystane w karuzeli VAT-owskiej. 

PFR informuje, że jeśli jakaś firma nie zgadza się z decyzją o odrzuceniu jest wniosku o pomoc z Tarczy Finansowej, może złożyć reklamację, a potem ewentualnie walczyć o środki na drodze sądowej.

Zobacz wideo Rząd sfinansuje postojowe górników. „Być może to wykorzystanie sytuacji, by radzić sobie z kryzysem w górnictwie”