Płaca minimalna w 2021 r. 2800 zł? Polska idzie na rekord. Rząd nie przerywa eksperymentu [WYKRES DNIA]

Według propozycji rządu, w 2021 r. płaca minimalna ma wynieść 2800 zł brutto. To mniej niż obiecywano przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, ale więcej niż oczekiwały organizacje pracodawców. W przyszłym roku, a być może jeszcze w tym, płaca minimalna przebije symboliczną granicę 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Jak zauważa ekonomista Ignacy Morawski, Polska staje się europejskim liderem płacy minimalnej.

Rząd zaproponował w tym tygodniu, aby płaca minimalna wyniosła w 2021 r. 2800 zł brutto. Ta kwota będzie jeszcze podlegała negocjacjom z Radą Dialogu Społecznego, tj. związkowcami i pracodawcami.

Te 2800 zł oznacza wzrost o 200 zł w stosunku do tegorocznej płacy minimalnej. Z jednej strony, PiS łamie obietnicę wyborczą sprzed wyborów parlamentarnych w 2019 r. o płacy minimalnej 3000 zł w 2021 r. Z drugiej - 2800 zł to w okolicznościach koronakryzysu i tak więcej, niż pojawiało się we wcześniejszych spekulacjach i niż oczekiwała strona pracodawców. Ta najchętniej zamroziłaby płacę minimalną na obecnym poziomie. 

Idziemy na rekord

Wskutek dynamicznego podnoszenia płacy minimalnej, na polskim rynku pracy dojdzie wkrótce do rzeczy bez precedensu. Wszystko wskazuje na to, że po raz pierwszy w historii "najniższa krajowa" będzie stanowiła ponad połowę przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.

Poniżej zestawienie płacy minimalnej w ostatnich 12 latach z ówczesnym przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej. Ta druga liczba obejmuje pensje zarówno w firmach zatrudniających do 9 pracowników, jak i większych, dolicza też m.in. wynagrodzenia w sferze budżetowej - dzięki czemu to najszerszy wskaźnik wysokości płac w kraju.

Jak widać, w ostatnich latach stosunek płacy minimalnej do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w danym roku był w miarę stabilny, oscylując zwykle w granicach 44-47 proc. 

Już w 2020 r. może przekroczyć on jednak 50 proc. - jeśli przeciętne wynagrodzenie okaże się niższe niż 5200 zł. W "przedkryzysowym" budżecie na 2020 r. rząd przyjął kwotę 5227 zł, czyli już przy takim założeniu płaca minimalna stanowiłaby niemal połowę przeciętnego wynagrodzenia. Teraz jednak Ministerstwo Finansów prognozuje, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2020 r. może wynieść "tylko" ok. 5090 zł, a zatem opisywany wskaźnik już w tym roku podskoczyłby do ok. 51 proc.

Na 2021 r. rząd zakłada płacę minimalną 2800 zł i przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej 5259 zł. Oznaczałoby to, że stosunek obu liczb wyraźnie przebiłby poziom 50 proc. - wyniósłby ok. 53,2 proc.

embed

Jak zauważa ekonomista Ignacy Morawski, twórca platformy Spotdata.pl, wszystko wskazuje na to, że Polska wskakuje do absolutnej europejskiej czołówki pod względem tego, jaki procent przeciętnego wynagrodzenia stanowi płaca minimalna. 

embed

Podwyżka płacy minimalnej wielkim eksperymentem

Czy to dobrze, że płaca minimalna rośnie tak dynamicznie, i to nawet w okresie kryzysu? Rzecz jasna - "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia".

Pracownicy oczywiście chcieliby zarabiać jak najwięcej - Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa oczekiwał podwyżki płacy minimalnej w 2021 r. do 3000 zł, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych do aż 3100 zł. Najniższe żądania ma NSZZ "Solidarność", według której płaca minimalna powinna wynosić w przyszłym roku "co najmniej 2800 zł".

Organizacje biznesowe z kolei starają się przekonać pracowników, że lepiej zarabiać mniej, ale jednak w ogóle mieć pracę. Już podniesienie "najniższej krajowej" o 350 zł w 2020 r. było przez nie krytykowane.

Teraz podwyżkę w 2021 r. do 2800 zł dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP, nazywa "bardzo ryzykownym eksperymentem" i wylicza, że około 63 proc. miejsc pracy w mikro- i małych firmach będzie zagrożonych. - To ponad 1,5 miliona pracowników - tłumaczy Dudek. Dodaje, że największe ryzyko dla miejsc pracy będzie występować na ścianie wschodniej. Przekonuje, że tempo wzrostu płacy minimalnej nie współgra z innymi danymi i prognozami gospodarczymi. 

embed

A jak będzie w rzeczywistości? To się... dopiero okaże. - Wiele badań wskazuje, że poziom płacy minimalnej w Polsce już w tym momencie może ograniczać zatrudnienie - komentuje Ignacy Morawski ze Spotdata.pl.

Ale z drugiej strony badania te są tak niepewne, że trudno dziwić się politykom, że od ponad dekady średnio się na nie oglądają. I prą do przodu na zasadzie eksperymentowania. Podnoszą systematycznie płacę minimalną, aż zatrzymają się w momencie, gdy negatywne efekty będą wyraźnie widoczne

- dodaje Morawski. 

Analizy nie są w stanie udzielić precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, gdzie jest granica, której nie powinno się przekraczać. I jak to z eksperymentami bywa: czasami wychodzą, aż w końcu nie wychodzą

- konkluduje ekonomista.

Zobacz wideo Kryzys uderzy w banki? „Na koniec to my za to zapłacimy”
Więcej o: