Najmocniejszy lodołamacz będzie pływać po Bałtyku. Zostanie nazwany na część b. premiera Rosji

Rosyjski lodołamacz Wiktor Czernomyrdin będzie największą jednostką tego typu o napędzie spalinowym. Statek będzie od tego roku pływać po Morzu Bałtyckim.

Choć za oknem nic nie przypomina zimowej aury, a i zimy z powodu zmian klimatycznych nie przypominają tych z ubiegłych lat, to wystarczy zaledwie kilka mroźnych dni, żeby powstały zjawiska lodowe, które mogą przyczynić się do poważnych zatorów. Problem ten dotyczy przede wszystkim północnej części Morza Bałtyckiego, w którym umiejscowione są ważne rosyjskie oraz estońskie porty.

Zobacz wideo Spaliny ze statków zbierają żniwo. Winna trująca siarka

Rosja. Największy lodołamacz spalinowy będzie wykorzystywany na Bałtyku

Jak podaje serwis wnp.pl, rozwiązaniem tego problemu na Bałtyku będzie największy na świecie lodołamacz o napędzie spalinowo-elektrycznym Wiktor Czernomyrdin. Rosyjska jednostka zostanie oddana do użytku najpóźniej w listopadzie bieżącego roku. Statek ma 142 m długości a moc jego silników to 25 MW. Tym samym czyni go najmocniejszym lodołamaczem, nie licząc statków o napędzie atomowym. Koszt jego budowy wyniósł prawie 200 mln dol. 

Rosja ma dostęp do wielu mórz wysunięty jeszcze bardziej na północ. Początkowo statek miał być wykorzystywany do rozbijania mas lodowych w okolicach Murmańska, ale ostatecznie zdecydowano się go przenieść na Bałtyk w celu zabezpieczenia rosyjskich portów. Wnp.pl informuje, że chodzi przede wszystkim o port w Ust Łudze. Port jest ważnym miejscem, jeśli chodzi o transport ropy naftowej

Statek nazywać się będzie Wiktor Czernomyrdin na cześć rosyjskiego polityka, premiera tego kraju w latach 1992-1998 roku. Czernomyrdin, który zmarł w 2010 roku w wieku 62 lat, pełnił także w latach 2002-2009 funkcję ambasadora Rosji w Kijowie.