Koronawirus uderzył w polską gospodarkę. Największy spadek PKB w historii

PKB Polski w drugim kwartale br. spadło o 8,2 proc. rok do roku i o 8,9 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem br. - poinformował w piątek Główny Urząd Statystyczny. Te liczby pokazują skalę tąpnięcia gospodarczego wywołanego przez dotychczasowy przebieg koronakryzysu.

Można już oficjalnie powiedzieć, że Polska jest po raz pierwszy od trzech dekad w recesji gospodarczej. Tzw. recesja techniczna ma miejsce, gdy PKB kraju spada (w ujęciu kwartał do kwartału) przez dwa kwartały z rzędu.

Taki okres właśnie przytrafił się obecnie Polsce. Po spadku polskiego PKB o 0,4 proc. w pierwszym kwartale br. (w porównaniu do ostatnich trzech miesięcy 2019 r.), teraz GUS poinformował o spadku w drugim kwartale o 8,9 proc. w ujęciu kwartał do kwartału. To oczywiście największy kwartalny spadek PKB Polski od kiedy GUS bada stan polskiej gospodarki.

Łącznie w pierwszym półroczu 2020 r. PKB Polski spadło o blisko 9,3 proc. 

W ujęciu rok do roku, tj. w porównaniu do stanu z drugiego kwartału 2019 r., polska gospodarka skurczyła się o 8,2 proc. To odczyt niewyrównany sezonowo. W danych wyrównanych sezonowo skala tąpnięcia wyniosła 7,9 proc.

Drugi kwartał 2020 r. był dotychczas najtrudniejszym okresem koronakryzysu. Kwiecień był czasem najbardziej ścisłego lockdownu. Ograniczenia były stopniowo luzowane i zdejmowane z kolejnych branż dopiero w maju i czerwcu. 

Opublikowane dziś przez GUS dane to tzw. szybki szacunek. Te dane mogą zostać jeszcze skorygowane (choć oczywiście nie zmienią się diametralnie) w kolejnych publikacjach urzędu statystycznego.

Polska gospodarka nieźle na tle Europy

Spadek PKB Polski w drugim kwartale o 8,9 proc. w stosunku do pierwszego kwartału jest oczywiście bardzo dotkliwy. Niemniej na tle wielu innych krajów Europy, i tak nasza gospodarka nie "oberwała" najmocniej. W wielu krajach zachodniej Europy skala gospodarczego tąpnięcia była dwucyfrowa. Najbardziej spadł PKB Wielkiej Brytanii (aż o 20,4 proc.) oraz Hiszpanii (o 18,5 proc.).

Czytaj więcej: Fala czerwieni na gospodarczej mapie Europy. Mocne spadki PKB. Wielka Brytania przebiła wszystkich [WYKRES DNIA]

embed

Z drugiej strony, analitycy banku Pekao zauważają, że w drugim kwartale polska gospodarka wypadła nieco gorzej od europejskich liderów, czyli m.in. Danii, Łotwy, Litwy, Słowacji czy Czech. Gdyby wziąć pod uwagę całe pierwsze półrocze, to spośród krajów, które już podały swoje dane o PKB, Polska zaliczyła jeden z niższych zjazdów gospodarki.

Trzeci kwartał 2020 r. - tj. lipiec, sierpień i wrzesień - to okres wyraźnego gospodarczego odbicia po fatalnym drugim kwartale. Jednak jego skala będzie ostatecznie zależeć m.in. od rozwoju epidemii. Ekonomiści raczej zakładają solidne odbicie i dotychczasowe dane na to wskazują. Jednak rosnąca liczba zachorowań i lokalny powrót obostrzeń - nie tylko w Polsce, ale także u partnerów gospodarczych polskich firm - z pewnością nie pomagają biznesowi i nastrojom konsumentów, podobnie jak prognozy, iż na jesień zakażeń może być jeszcze więcej. Nie jest też pewne, jak poradzi sobie część firm odłączonych od bieżącego wsparcia rządowej kroplówki (w postaci np. zwolnienia ze składek ZUS czy świadczenia postojowego). 

Prognozy ekonomistów dla polskiej gospodarki za cały 2020 rok oscylują zwykle wokół spadku o ok. 4-5 proc. Przykładowo, Narodowy Bank Polski zakłada pesymistyczny scenariusz, iż nasze PKB spadnie w tym roku o 5,4 proc. Ekonomiści mBanku zakładają zjazd o 4,2 proc. Credit Agricole o 3,8 proc., Komisji Europejskiej o 4,6 proc.

Zobacz wideo Borys: W trzecim kwartale powinno nastąpić odbicie PKB