Zwycięski bój z Pocztą Polską. Przełomowy wyrok sądu w sprawie abonamentu RTV

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu orzekł, że Poczta Polska bezprawnie zablokowała konto mieszkańca stolicy Wielkopolski. Sprawa toczyła się o rzekome zaległości abonamentowe.

O rewolucyjnym orzeczeniu WSA w Poznaniu donosi "Gazeta Wyborcza". Mieszkańcowi Poznania - Panu Andrzejowi (imię zmienione) urząd skarbowy na zlecenie Poczty zajął konto bankowe na poczet zaległości abonamentowych za 14 lat. Razem z dodatkowymi opłatami kwota zaległości wyniosła kilka tysięcy złotych.

Mężczyzna rozpoczął bój z Pocztą Polską

Poznaniak nie zgodził się z decyzją Poczty Polskiej i skierował sprawę do sądu administracyjnego. W 2004 r. wyrejestrował bowiem swój telewizor. Poczta domagała się jednak od mężczyzny przedstawienia dowodu wyrejestrowania odbiornika. Mieszkaniec Poznania nie posiadał jednak wymaganego dokumentu sprzed kilkunastu lat.

Zobacz wideo Jaki jest pomysł PO na media publiczne?

W kontrze pan Andrzej zażądał od Poczty Polskiej dowodu wysłania do niego zawiadomienia o nadaniu indywidualnego numeru abonenta. Tego żądania państwowa spółka nie mogła spełnić. Poczta miała jedynie wydruki z numerem abonenta. Brakowało zatem dowodu wysłania listu z nadaniem tego numeru i z książeczką do opłat.

Sąd przyznał rację mężczyźnie

WSA w Poznaniu orzekł, że pan Andrzej ma rację, a Poczta nie miała prawa wysłać do niego skarbówki i zablokować konta. 

Sąd m.in. zastanawiał się, dlaczego Poczta ściga pana Andrzeja dopiero po 14 latach. "W okolicznościach niniejszej sprawy wieloletni brak jakiejkolwiek reakcji wierzyciela na nieuiszczanie opłat abonamentowych należy uznać za usprawiedliwione przeświadczenie strony o braku obowiązku uiszczania opłat abonamentowych" - podano w orzeczeniu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził również w decyzji, że mężczyzna nie musi trzymać w domu dokumentów sprzed kilkunastu lat. "Zdaniem Sądu, skoro termin przedawnienia opłat abonamentowych jest pięcioletni, to nie sposób wymagać od strony, aby taki dokument przechowywała w nieskończoność" - podano.

Kontrole opłacania abonamentu RTV

Jak pisaliśmy w lutym w Next.gazeta.pl, kontrolerzy Poczty Polskiej sprawdzają, czy w domu znajduje się telewizor lub radio, za które nie jest wnoszona opłata abonamentowa. Jeśli potwierdzą swoje przypuszczenia, mogą wypisać mandat.

Najwyższy wymiar kary to 30-krotność miesięcznej opłaty, czyli 681 zł. W zeszłym roku kontrolerzy ukarali 10 tys. osób, co przyniosło dodatkowe 6,5 mln złotych. Żeby jednak kontroler udowodnił brak opłaty, musi wejść do domu i zidentyfikować odbiornik, za który nie jest wnoszona opłata. Warto zaznaczyć, że kontrolera Poczty Polskiej nie mamy obowiązku wpuszczać do środka, nawet jeśli wylegitymował się jako uprawniony do kontroli.