Biedny kraj Oceanii znalazł żyłę złota. Budżet Vanuatu ratuje sprzedaż paszportów

W kasie małego Vanuatu po pierwszym półroczu pojawiła się spora nadwyżka budżetowa - jak na biedny kraj z małą liczbą mieszkańców. Prawie w całości to efekt programu sprzedaży obywatelstwa.

Nie tylko Malta i Cypr handlują swoimi paszportami. Robi to też Vanuatu, kraj Oceanii zamieszkały przez niecałe 200 tys. mieszkańców i położony na ponad 80 wyspach Nowych Hebrydów. W tym roku dochody ze sprzedaży obywatelstwa Vanuatu są rekordowe i jak nigdy wcześniej wpłynęły na stan finansów państwa.

Vanuatu zarabia na sprzedaży paszportów

W pierwszej połowie roku w budżecie Vanuatu zanotowano całkiem sporą nadwyżkę wysokości 3,8 mld tamtejszych vanatów, czyli równowartość 33,3 mln dol. To było spore zaskoczenie, bowiem gospodarka malutkiego kraju o łącznej powierzchni nieco ponad 12 tys. km2 znajduje się właśnie w poważnych tarapatach.

Po pierwsze, przez pandemię koronawirusa, która gwałtownie stłumiła gospodarkę, w tym kasując niemal do zera wpływy z bardzo ważnej dla kraju turystyki. Turystyka zaś zatrudnia około jednej trzeciej wszystkich pracujących.

Po drugie, Vanuatu w kwietniu zostało zaatakowane przez cyklon Harold, który w różnym stopniu dotknął mniej więcej połowę mieszkańców kraju oraz zniszczył między innymi około 60 proc. upraw bananów i kokosów - najważniejszych produktów eksportowych tamtejszego rolnictwa. Straty spowodowane na wyspach Vanuatu przez cyklon szacuje się na około 100 mln dol. - to bardzo duże pieniądze dla kraju, którego PKB wynosi około 800 mln dol.

Budżet wyspiarskiego kraju spina się jednak wyśmienicie, bowiem rekordowe przychody przynosi teraz program sprzedaży obywatelstwa Vanuatu - w pierwszym półroczu były one o 32 proc. większe niż rok temu. Sięgnęły w tym czasie wartości 62,6 mln dol. - to 80 proc. tego, co rząd zaplanował tutaj na cały rok.

W kolejnych miesiącach sprzedaż paszportów Vanuatu również szła wyśmienicie. Do połowy sierpnia państwo zarobiło na tym 84,6 mln dol., więcej niż planowano z tego dochodów przez cały ten rok.

Ile kosztuje paszport Vanuatu i co daje?

Obywatelem Vanuatu może zostać każdy, musi "tylko" zapłacić 130 tys. dol. Z tego 80 tys. dol. trafia od razu do budżetu wyspiarskiego państwa, a reszta do specjalnego sprzedawcy-agenta, którym może być wyłącznie Vanuatyńczyk. Od sprzedaży paszportów swojego kraju musi ona zapłacić 15 proc. podatku.

To sugeruje, że od początku roku obywatelstwo Vanuatu kupiło co najmniej 650 osób.

Dlaczego tak wiele osób chce mieć dość drogi paszport małego państwa z Oceanii? Bo pozwala na wjazd bez wiz do wielu krajów, w tym Unii Europejskiej, Rosji, Wielkiej Brytanii i Hongkongu.

Vanuatu sprzeda jeszcze wiele paszportów. Rząd chce, by ten program pozwolił zarówno przetrwać trudny czas pandemii, jak i wspomógł odbudowę kraju po cyklonie Harold. Dlatego między innymi od maja do teraz zwiększył o 100 proc. liczbę agentów uprawnionych do sprzedaży obywatelstwa Vanuatu, jest ich teraz 90. Jak nigdy w przeszłości od ich pracy w dużym stopniu zależy teraz kondycja budżetu malutkiego państwa z drugiego końca świata.

Zobacz wideo Na świecie są tylko cztery kolory paszportów. Dlaczego?