Ludzie stłoczeni w jednym wagonie, pozostałe puste. PKP używa systemu rezerwacji z lat 90.

PKP korzysta z systemu rezerwacji z lat 90. ubiegłego wieku. Jest on przestarzały, przez co ludzie muszą być stłoczeni w jednym wagonie, podczas gdy inne stoją puste. To stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa pasażerów. PKP dopiero teraz pracuje nad nowym systemem.

PKP, by zapobiegać rozprzestrzenianiu się wirusa, mogły na początku pandemii sprzedawać tylko połowę miejsc. Od dłuższego czasu w pociągach dostępne są już wszystkie miejsca siedzące. To już samo w sobie generuje zagrożenie dla zdrowia pasażerów, ale okazuje się, że spółka ma problemy także z systemem rezerwacji. Zdarzają się bowiem kursy, w których nie wykupiono wszystkich miejsc, a pasażerowie i tak tłoczą się w jednym wagonie, mimo że inne są puste. W takiej podróży brał udział Maciej Kawecki, były dyrektor departamentu zarządzania danymi w Ministerstwie Cyfryzacji.

Na jego posta odpowiedziało PKP Intercity, które przygotowuje zmianę algorytmu przydzielania miejsc. - Pół roku od początku pandemii... - skwitował swój analogiczny wpis na Facebooku Kawecki. Nie zostawił on jednak sprawy i postanowił spytać PKP, z czego to wynika.

Zobacz wideo Czy Polacy są zadowoleni z PKP?

PKP korzysta z systemu rezerwacji z lat 90.

Kawecki napisał list do prezesa PKP Intercity, Krzysztofa Mamińskiego. W odpowiedzi na serię pytań udało mu się ustalić, ze PKP korzysta z systemu rezerwacji o nazwie Kurs'90. Program ten zakupiono w 1992 roku, a jego wdrożenie nastąpiło dwa lata później, w 1994 roku. Jak dowiedziało się na początku lipca WP.pl, system ten sukcesywnie zapełnia kolejne wagony, bez uwzględnienia bezpieczeństwa pasażerów. Ci nie są rozsadzani w odstępach, a algorytm przydziela najpierw najpopularniejsze miejsca, czyli przy oknach.

Problem jest bliski setkom osób, które po nagłośnieniu przeze mnie sprawy kierują do mnie podobne wątpliwości. Jest to ważne również ze względów obyczajowych, uwzględniając ogromny obszar wyrzeczeń podejmowanych przez Polaków, by zapewnić nam wszystkim bezpieczeństwo. Skoro miliony Polaków były w stanie zmienić swoje zwyczaje, przyzwyczajenia i pasje celem zapewnienia bezpieczeństwa sobie i innym, działania takie powinny podjąć również przedsiębiorstwa świadczące taki zakres usług jak PKP S.A.

- komentuje sprawę Kawecki.

Więcej o: