Kolejny lotniczy gigant zwalnia. Pracę straci co najmniej 16 tys. osób

Linie United Airlines poinformowały w środę, że po wyczerpaniu się rządowej kroplówki finansowej, będą zmuszone zwolnić 16 tys. osób. Wcześniej plan masowej redukcji etatów ogłosiły również linie American Airlines.

W przypadku United Airlines możemy mówić o "tylko", a nie "aż" 16 tys. etatów. Jeszcze w lipcu br. roku amerykański przewoźnik ostrzegał, że pracę może stracić nawet 36 tysięcy osób. Tę liczbę udało się zredukować, na co wpływ miały także działania samych pracowników. Niektórzy zgodzili się przejść na wcześniejszą emeryturę, inni skorzystali z bezpłatnych urlopów. W czasie pandemii z firmy dobrowolnie odeszło również ponad siedem tysięcy osób.

Pandemia uderzyła w nas mocniej i trwała dłużej niż przewidywali to eksperci, a w środowisku, w którym popyt na podróże jest niski, United nie może kontynuować swojej działalności z poziomem zatrudnienia, który przekracza harmonogram lotów

- poinformowała firma w wewnętrznej notatce skierowanej do pracowników.

Przymusowe zwolnienia w United mają objąć w sumie 16 370 osób, w tym 6920 stewardów, 2850 pilotów, 1400 managerów, 2010 mechaników i 2260 pracowników obsługi naziemnej.

Zobacz wideo

Linie lotnicze American Airlines również zwalniają

United to nie pierwsze linie, które decydują się na tak drastyczny krok. Pod koniec sierpnia plan masowej redukcji etatów ogłosiły linie American Airlines - największy przewoźnik lotniczy na świecie. American planuje zwolnić 1,5 tys. osób, a 17,5 tys. wysłać na przymusowe urlopy.

Te działania nie są niczym nowym w czasie pandemii. Już wcześniej 12,5 tys. osób przeszło na wcześniejszą emeryturę bądź odeszło, a 11 tys. przebywa na przymusowych urlopach. Redukcja etatów dotknie więc 40 tys. osób ze 134 tys. zatrudnionych na początku roku.

Szansą na ratunek dla linii lotniczych i ich pracowników byłoby przedłużenie pomocy finansowej ze strony amerykańskiego rządu. Związki zawodowe i kierownictwo firm apelowały do Kongresu o przyznanie dodatkowych 25 mld dolarów pomocy federalnej w celu zachowania miejsc pracy do marca. Kongresmani wciąż nie doszli jednak w tej kwestii do porozumienia.