Polska z najniższym oprocentowaniem realnym lokat w Europie. Inflacja pożera wszystko [WYKRES DNIA]

Różnica pomiędzy inflacją a oprocentowaniem lokat bankowych jest obecnie najwyższa w Europie - wynika z zestawienia przygotowanego przez Expandera.

Wprawdzie inflacja w Polsce wydaje się nieco hamować - wskazują na to choćby sierpniowe dane GUS dotyczące wzrostu cen - nadal jest jedną z najwyższych w Unii Europejskiej (w maju i czerwcu pierwsze miejsce, w lipcu drugie tuż za Węgrami). W lipcu tzw. inflacja HICP, czyli mierzona przez Eurostat tą samą metodologią we wszystkich krajach UE (co zapewnia porównywalność danych), wyniosła w Polsce 3,7 proc. rok do roku.

Jednocześnie wskutek trzech cięć stóp procentowych w Polsce przez Narodowy Bank Polski na wiosnę (w efekcie główna stopa spadła z 1,50 proc. do 0,10 proc.), drastycznie spadło oprocentowanie lokat w bankach. Już wcześniej daleko było mu do porywającego, teraz jednak jest niemal mikroskopijne.

Przykładowo, jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, jeszcze na przełomie 2019 i 2020 r. średnie oprocentowanie lokat na okres powyżej sześciu miesięcy do roku włącznie wynosiło 1,50 proc. W lipcu było to tylko 0,20 proc. A to i tak niezły wynik, bo sporo banków płaci symboliczne np. 0,01 proc., 0,05 proc. czy 0,10 proc. 

Tym samym rozdźwięk pomiędzy poziomem inflacji w skali roku a przeciętnym oprocentowaniem lokaty na rok to dziś ok. 3,50 pp. To największa różnica przynajmniej od początku 2004 r., od kiedy NBP udostępnia archiwalne średnie oprocentowanie lokat bankowych. W praktyce w poszukiwaniu poprzedniego "rekordu" należałoby sięgnąć w jeszcze bardziej zaszłe statystyki.

embed

Polska z największą różnicą w całej Unii

Co więcej, jak zwraca uwagę Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors, realne oprocentowanie lokat rocznych w Polsce - tj. zysk po uwzględnieniu inflacji - jest dziś najniższe spośród wszystkich krajów w Unii. Oprocentowanie nominalne 0,20 proc. i inflacja 3,70 proc. dają realnie stratę na poziomie 3,38 proc. A warto przypomnieć, że w rzeczywistości  ta strata byłaby jeszcze wyższa, bo wszak nawet od mizernych odsetek pobierany jest 19-procentowy podatek Belki.

Dla ścisłości (na co zresztą zwraca uwagę Sadowski) - formalnie mówienie o oprocentowaniu realnym, porównując dzisiejsze oprocentowanie lokat i dzisiejszą inflację, jest pewnym uproszczeniem czy skrótem myślowym. Wzorowo rzecz ujmując, realne oprocentowanie lokaty rocznej założonej w lipcu br. poznamy dopiero za rok - gdy dowiemy się, jaka w tym okresie była inflacja. Tegoroczne odczyty inflacji rocznej mają zastosowanie dla wyliczania oprocentowania realnego lokat na rok założonych w 2019 r. (i wynosi ono około -2 proc., najmniej od przynajmniej kilkunastu lat).

"Hiperpoprawnie" należałoby więc, porównując dzisiejszą inflację i dzisiejsze oprocentowanie lokat, mówić po prostu o różnicy między nimi niż o oprocentowaniu realnym. Nie zmienia to jednak faktu, że taki rozdźwięk jest obecnie w Polsce najwyższy w całej Unii. Porównywalnie kiepsko jest jeszcze w Czechach i na Węgrzech. Na drugim końcu tego zestawienia są m.in. Grecja, Cypr i Estonia, gdzie oprocentowanie lokat jest dużo wyższe od inflacji, a właściwie deflacji, gdyż w wymienionych krajach ceny przez ostatni rok spadały.

O najwyższej pozycji Polski w zestawieniu zadecydowała przede wszystkim inflacja - druga pod względem wysokości w całej Unii w lipcu. Jeśli chodzi o oprocentowanie nominalne lokat, to chociaż narzekamy na nie, to w większości innych krajów wspólnoty jest ono podobnie mizerne. 

Jak liczy Jarosław Sadowski, w przypadku lokat rocznych przeciętna stawka dla krajów UE wynosi 0,33 proc. Najniższe - bo wręcz ujemne - jest w Danii (-0,06 proc.), a jeszcze niższe w niebędącej członkiem Unii albo Europejskiego Obszaru Gospodarczego Szwajcarii (-0,17 proc.). Tam formalnie opłaca się więc trzymać pieniądze "w komodzie", bo do lokaty należy dopłacać. Tylko w sześciu krajach UE na lokatach rocznych można zarobić więcej, niż 1 proc. (Rumunia i Holandia).

Zobacz wideo Czy bank może podnieść opłaty w sposób, którego nie zauważymy?
Więcej o: