Odmawiasz szczepienia na grypę w zakładzie pracy? Możesz stracić zatrudnienie

Kodeks pracy przewiduje konieczność szczepienia w pracy. Odmowa może doprowadzić nawet do zwolnienia. Jak informuje "Rzeczpospolita" eksperci nie są zgodni w sprawie interpretacji tych przepisów.

Rozpoczyna się okres szczepień na grypę. W tym roku są one wyjątkowo ważne, ze względu na panującą pandemię koronawirusa. Szczepienia mogą ograniczyć zachorowania w drugiej fali zakażeń. Problemem może być jednak dostępność szczepionek, które mogą nie dotrzeć na czas do aptek. Szczepienia mogą także zafundować zakłady pracy, wiąże się z tym jednak wiele komplikacji, zarówno dla pracodawcy, jak i pracownika. 

Jeśli odmawiasz szczepienia, pracodawca może cię zwolnić

Dla pracownika odmowa szczepienia w pracy może wiązać się z utratą zatrudnienia.  Istnieje bowiem możliwość skorzystania w takim przypadku z przepisów kodeksu pracy. Art. 2221 stanowi, iż:

w razie zatrudniania pracownika w warunkach narażenia na działanie szkodliwych czynników biologicznych pracodawca stosuje wszelkie dostępne środki eliminujące narażenie, a jeżeli to niemożliwe - ograniczające stopień tego narażenia, przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki

Za taki szkodliwy czynnik biologiczny uznaje się wirus grypy zgodnie z rozporządzeniem z 22 kwietnia 2005 r. ws. szkodliwych czynników biologicznych dla zdrowia w środowisku pracy oraz ochrony zdrowia pracowników zawodowo narażonych na te czynniki wprost. Jak informuje "Rzeczpospolita" przepisy te mogą stać się podstawą do przesunięcia pracownika na inne stanowisko, a nawet jego zwolnienia. 

Taka interpretacja prawa stanowiłaby sporą rewolucję. Obecnie bowiem konsekwencje wobec pracownika można było wyciągnąć jedynie przy obowiązkowych szczepieniach z Programu Szczepień Ochronnych ogłaszanego corocznie przez głównego inspektora sanitarnego. Szczepienia te pokrywane są z publicznych pieniędzy, w związku z czym przeprowadza się ich tylko 2 mln rocznie. Pracodawcy sami z siebie chcą szczepić pracowników na grypę, bo pozwala im to oszczędzić pieniądze na wypłacie chorobowego, komentuje dla "Rz" Witold Polkowski, ekspert prawa pracy. 

Zobacz wideo Epidemie towarzyszą ludzkości od tysięcy lat

Obowiązkowe szczepienia dla pracowników są problematyczne

Nowe podejście do art. 2221 kodeksu pracy może stać się realne, ze względu na panującą pandemię. Sławomir Paruch z kancelarii PCS na łamach "Rz" pisze, że "Poglądy pracowników powinny ustąpić przed potrzebą i obowiązkiem ochrony życia i zdrowia powszechnego". Jest to ograniczenie wolności, ale podyktowanie ochroną dobra wyższej rangi, tj. życia i zdrowia społeczeństwa. Nie sprzeciwiają się temu także przepisy RODO. Obowiązek szczepienia na grypę Paruch porównuje do badania zawartości alkoholu czy temperatury ciała w poszczególnych zawodach. Odmienne zdanie ma Piotr Wojciechowski z kancelarii C&C. Jako prawnik oczekiwałby wyraźniej podstawy prawnej, ale dodaje, że pracownik jest na przegranej pozycji. W przypadku odmowy będzie musiał walczyć o swoje w sądach i czekać na ewentualne zadośćuczynienie.

Ponadto pojawiają się problemy dot. płatności. Pracodawca, który chce zaszczepić pracowników nie uniknie płacenia podatków - zarówno VAT przy kupnie szczepionki oraz PIT za jej podanie pracownikowi. Nie ma także co liczyć na dopłaty od rządu.