Media: Czy Ziobro sięgnie do szafy z trucizną? "Wymiar sprawiedliwości przeciwko premierowi"

"Wymiar sprawiedliwości używany jest przeciwko przeciwnikom politycznym i może też zostać skierowany przeciwko premierowi" - twierdzi w komentarzu dotyczącym konfliktu politycznego w Polsce "Sueddeutsche Zeitung".

"Sueddeutsche Zeitung" komentuje konflikt w polskim obozie rządzącym. Niemiecki dziennik zauważa, że w szeregach obozu rządzącego w Polsce po raz pierwszy widać jawny opór przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, który do tej pory zawsze był tym silniejszym. "Czy minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro, odgrywający wiodącą rolę w demontażu państwa prawa, podporządkuje się czy też zebrał tak dużo materiału obciążającego swoich konkurentów, że podejmie walkę przeciwko Kaczyńskiemu i następcy tronu premierowi Morawieckiemu? Mogliby oni po prostu wyrzucić Ziobrę, ale wówczas nie zawaha się on użyć materiałów ze swojej szafy z trucizną" - pisze korespondent "Sueddeutsche Zeitung" Florian Hassel.

Opozycja zajęta sama sobą

"Pewne wydaje się tylko to, że polska opozycja nie korzysta na tej walce o władzę. Sterowana telewizja państwowa pomija skandale w obozie rządzącym, a opozycja i tak jest zajęta sama sobą" - komentuje dziennikarz. Jak ocenia, na końcu walka o władzę zostanie rozstrzygnięta wyłącznie przez Kaczyńskiego.

W relacji na temat sytuacji w Polsce Hassel pisze o bezpośredniej przyczynie kryzysu rządowego. "Ustawy o ochronie zwierząt nie są zazwyczaj materiałem na kryzys rządowy, a zwłaszcza wtedy, gdy przyjmowane są dużą większością głosów. A jednak Polska po przyjęciu takiej ustawy tkwi w kryzysie, który grozi rozpadem koalicji rządzącej. Możliwe są nawet przyspieszone wybory" - pisze "SZ".

"Ziobro poszedł na całość"

Autor zaznacza, że w sporze nie chodzi nie o ochronę zwierząt, ale o władzę. I wyjaśnia, że chodzi o rywalizację między premierem Mateuszem Morawieckim a Zbigniewem Ziobro o to, kto będzie następcą szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Kaczyński, jak pisze dziennik, stawia coraz mocniej na bardziej pojednawczego, "a jednak Ziobro jako minister sprawiedliwości i jednocześnie prokurator generalny zbudował od 2015 roku ogromną władzę nad całym aparatem wymiaru sprawiedliwości, w tym niektórymi sądami.".

"W coraz większym stopniu wymiar sprawiedliwości używany jest przeciwko przeciwnikom politycznym i może też zostać skierowany przeciwko premierowi. Ostatnio Morawiecki i niektórzy ministrowie naruszyli prawo podczas koronakryzysu i organizacji wyznaczonych początkowo na 10 maja wyborów prezydenckich. W przypadku Morawieckiego potwierdził to 15 września jeszcze niezawisły (Wojewódzki) Sąd Administracyjny. Ziobro mógłby wykorzystać tego rodzaju formalne oskarżenie przeciw swojemu rywalowi" - ocenia Florian Hassel.

Czytaj też: Ziobro mówi o zarzutach dla Leszka Czarneckiego, zapowiada cios w Tuska. "Prokurator przekonał świadka"

I dodaje, powołując się na doniesienia polskiej prasy, że Ziobro miał też zebrać materiały obciążające Kaczyńskiego i innych konkurentów. W takiej sytuacji szef PiS zlecił przygotowanie ustawy, uchylającej prawnokarną odpowiedzialność urzędników za działania w czasie pandemii. Ale – jak dodaje – "Ziobro poszedł na całość" i odmówił poparcia także dla tego projektu. Hassel ocenia, że rebelia w obozie rządzącym to "porażka dla Kaczyńskiego", ale zauważa, że w przypadku nowych wyborów sondaże dają PiS około 40-procentowe poparcie.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Zobacz wideo "Pan redaktor prokurator". Ziobro na drugiej konferencji odnosi się do wpadki na pierwszej