Protest górników. Kolorz o rządowym programie: "Zostałoby nam w 2033 roku na Śląsku półtorej kopalni"

Zobacz najnowszy odcinek Studia Biznes. Ponad stu górników protestuje pod ziemią, a w Katowicach ze związkowcami negocjuje delegacja rządowa. Górnicy nie chcą się zgodzić na dotychczasowe propozycje restrukturyzacji kopalń. Sytuacja jest kryzysowa, bo bez finansowej kroplówki Polskiej Grupie Górniczej może zabraknąć pieniędzy na wypłatę pensji. Jakie mogą być dalsze scenariusze? Posłuchaj rozmowy z Dominikiem Kolorzem, przewodniczącym regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność". W najnowszym odcinku Studia Biznes także recenzja motoryzacyjna od Tomasz Korniejewa.

- Jeśli rząd będzie likwidował energetykę węglową w takim tempie, jak zapowiada, PGG nawet po likwidacji KWK Ruda i Wujek będzie musiała w przyszłym roku zwolnić kolejne 10 tys. górników - apelują związkowcy w najnowszym wydaniu Biuletynu Ulotnego Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Nastroje wśród górników są coraz gorsze i nie ma wątpliwości, że akcja protestacyjna może się rozszerzać. Rząd od wtorku rozmawia z górnikami trwają, ale ich finał jest niepewny. Negocjacje mają zostać wznowione w środę po południu. - Do tej pory to nie były rozmowy. Nie może być tak, że stawia się nas przed faktem dokonanym - mówił w Studiu Biznes Dominikowi Kolorz ze śląsko-dąbrowskiej "Solidarności". - Jeśli "Program Energetyczny dla Polski" nie byłby zmieniony, to zostałoby nam w 2033 roku na Śląsku półtorej kopalni i zostałaby kopalnia Bogdanka - dodawał.

Protest górników. "Nie ma alternatywy dla ludzi"

Według Kolorza niezmiernie istotne to, żeby transformacja nie wyglądała tak, jak 20 lat temu. - Za premiera Buzka dano górnikom jednorazówki. Wtedy wystarczało na Matiza, teraz być może wystarczy na Peugeota 205. Weźcie sobie pieniądze i róbcie, co chcecie. Nie ma żadnej alternatywy dla tych ludzi. Bo póki co z rozmów, które były wcześniej, usłyszeliśmy tylko o dwóch potencjalnych nowych miejscach pracy, nowych fabrykach. Jedna z nich miałaby być zakładem fotowoltaiki. Druga miałaby być fabryka samochodów elektrycznych usytuowana na Śląsku - tłumaczył Dominik Kolorz. Jak długo mogą potrwać protesty pod ziemią i czy górnicze związki przyjadą protestować do Warszawy? Oglądaj najnowszy odcinek Studia Biznes.

Polska Grupa Górnicza potrzebuje kroplówki finansowej, którą może zagwarantować Polski Fundusz Rozwoju. Na stole jest 1,75 mld złotych, ale PFR i rząd potrzebują wiarygodnego planu restrukturyzacji, który zaakceptuje Komisja Europejska. Protesty w kopalniach. 

Studio Biznes to program gospodarczo-motoryzacyjny, który ma swoją premierę w każdą środę o godzinie 12:00 na Gazeta.pl. W najnowszym odcinku Tomasz Korniejew, redaktora naczelny moto.pl sprawdza możliwości Fiata 500. Zobacz już teraz.

Polecane dla Ciebie