Już milion zmarłych z COVID-19. Lista najmocniej dotkniętych krajów może zaskoczyć [WYKRES DNIA]

Właśnie pękła przykra granica w światowej walce z pandemią COVID-19 - według danych publikowanych przez serwis worldometers.info zmarło już milion zakażonych osób. W liczbach bezwzględnych najwięcej osób odeszło w Stanach Zjednoczonych, Brazylii i Indiach, ale w przeliczeniu na milion mieszkańców lista najmocniej "spustoszonych" krajów wygląda zupełnie inaczej.

Według danych przytaczanych przez serwis Worldometers.info liczba osób zmarłych na całym świecie, u których wykryto koronawirusa SARS-CoV-2, właśnie przekroczyła milion (według Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa liczba ofiar wynosi 999 202). Niestety, zdecydowanie nie zanosi się na to, aby ten wzrost miał się zatrzymać. Dr Mike Ryan, czołowy ekspert ds. sytuacji kryzysowych w Światowej Organizacji Zdrowia, kilka dni temu straszył, że pandemia może pochłonąć nawet drugie tyle ludzkich żyć.

To niewyobrażalne, ale jednak możliwe - gdy z jednej strony zobaczymy, że w dziewięć miesięcy straciliśmy milion osób, a z drugiej na to, jak realne jest wynalezienie szczepionki w kolejnych dziewięciu miesiącach

- mówił Ryan.

Milion zmarłych czy jednak jeszcze więcej?

Gwoli ścisłości - milion zmarłych osób zakażonych koronawirusem to suma oficjalnych danych z poszczególnych krajów. Wiadomo, że z jednej strony są osoby, które zmarły z powodu COVID-19, a nie zostały przebadane na obecność wirusa i ujęte w statystykach. A z drugiej - że być może część osób zakwalifikowanych jako "ofiary koronawirusa" w rzeczywistości zakażone nie były (o zgonach w domach opieki kwalifikowanych z góry jako przypadki koronawirusa informowano m.in. w Belgii). Można podnosić hipotezy, że u części osób choroby współistniejące były tak poważne, że zmarłyby one rychło i bez zakażenia koronawirusem. I tak dalej.

Te wszystkie dywagacje zostawiamy, bo i tak nie sposób ich rozwiązać. W każdym razie - obraz sytuacji z oficjalnych danych jest bardzo przykry - na świecie zmarło już milion osób, u których wykryto koronawirusa SARS-CoV-2. 

Z jednej strony rzec by można, że to (jakkolwiek brutalnie to zabrzmi) stosunkowo niewiele biorąc pod uwagę, że dochodzimy właśnie do liczby ok. 44 mln osób, które łącznie ze wszystkich przyczyn zmarły w tym roku na całym świecie. Z drugiej - statystyki z wielu zakątków świata (poniżej przykłady z Europy i USA) wskazują w najgorszych momentach pandemii na danym terenie kilkadziesiąt procent więcej śmierci niż "zwykle". 

Ponadto lekarze z różnych stron świata alarmują, że problemy z dostępem do opieki medycznej mogą przyczyniać się do śmierci osób z innymi przypadłościami niż COVID-19. Pośrednio żniwo epidemii może być więc sporo większe niż milion zmarłych.

"Nadmiarowe" śmierci w Europie:

embed

 

"Nadmiarowe" śmierci w USA:

embed

Najwięcej zmarłych w USA i Brazylii

Najwięcej osób z koronawirusem umierało na świecie w połowie kwietnia - średnio nawet ok. 7,5 tys. dziennie. Dziś to ok. 5-6,5 tys. osób dziennie. Najpierw największe żniwo COVID-19 zbierał w Europie, teraz jednak zdecydowanie więcej osób umiera w obu Amerykach (delikatnie więcej w Ameryce Południowej) oraz w Azji.

Średnia siedmiodniowa liczba śmierci osób z COVID-19 na świecie:

embed

Liczba śmierci osób z COVID-19 w podziale na kontynenty:

embed

Łącznie w Ameryce Północnej zmarło ponad 300 tys. osób z SARS-CoV-2. W Ameryce Południowej to blisko 250 tys., w Europie ponad 220 tys., w Azji ok. 190 tys., w Afryce ok. 35 tys. osób, w Australii i Oceanii ok. 2 tys.

Najwięcej osób z koronawirusem zmarło w Stanach Zjednoczonych (ponad 200 tys.), w Brazylii (ponad 140 tys.), w Indiach (ponad 95 tys.) oraz w Meksyku (ponad 76 tys. osób). Europejskie kraje są w tej statystyce nieco dalej - Wielka Brytania straciła ok. 42 tys. mieszkańców, Włochy ok. 36 tys., Francja i Hiszpania po ok. 32 tys.

Ale warto zauważenia jest także inne ujęcie statystyki zmarłych, a mianowicie - jak wysoki odsetek mieszkańców konkretnych krajów straciło życie w pandemii.

Które kraje najmocniej dotknął koronawirus?

Na pierwszym miejscu tej statystyki jest... San Marino. Twarde liczby są tu takie, że w liczącej ok. 34 tys. mieszkańców enklawie na obszarze Włoch zmarły 42 osoby zakażone koronawirusem. A to w hipotetycznym przeliczeniu na milion mieszkańców dałoby 1238 zmarłych. Jakkolwiek zaskakujące może się wydawać to wyliczenie, liczby wskazują, że to ten kraj został w przeliczeniu na liczbę mieszkańców najmocniej "zdziesiątkowany". W czołówce zestawienia są także inne niewielkie kraje - Andora czy Sint Maarten, czyli malutki kraj na Oceanie Atlantyckim zależny od Holandii (tu zmarły kolejno 52 i 22 osoby).

Ale wśród krajów z największym odsetkiem zmarłych jest też mnóstwo tych zdecydowanie bardziej ludnych. Tu statystyki śmierci w przeliczeniu na milion mieszkańców robią zdecydowanie mocniejsze, bardziej ponure wrażenie. Za San Marino w naszym zestawieniu jest Peru. W tym ok. 33-milionowym kraju zmarło już ponad 32 tys. osób z koronawirusem - to daje blisko tysiąc zmarłych na milion mieszkańców (czy - jednego zmarłego na każde tysiąc osób).

W ogóle poniższa mapa (zaznaczyliśmy na niej kraje, w których zmarło przynajmniej 500 osób na każdy milion mieszkańców) dobitnie pokazuje bardzo bolesne uderzenie COVID-19 w Amerykę Południową. W czołówce - z odsetkiem ok. 500-700 zmarłych na milion mieszkańców - są jeszcze Boliwia, Brazylia, Ekwador, Chile i Kolumbia. Do tego dochodzi USA, Meksyk i Panama z Ameryki Północnej i Środkowej. Spośród (większych niż San Marino i Andora) krajów europejskich najmocniej koronawirus dotknął Belgię, Hiszpanię, Wielką Brytanią, Włochy i Szwecję.

embed

Jak w tych statystykach wypada Polska? Według najnowszych danych, do tej pory zmarło 2447 osób zakażonych koronawirusem. Daje to ok. 64 śmierci na milion mieszkańców. To plasuje nas raczej wśród krajów Europy, z którymi koronawirus obszedł się na razie stosunkowo delikatnie. Kilkukrotnie wyższe żniwo SARS-CoV-2 zebrał nie tylko na zachodzie kontynentu, ale także na jego południu (m.in. w Czarnogórze, Macedonii, Kosowie, Mołdawii, Rumunii, Serbii czy Bośni i Hercegowinie). Z drugiej strony, mniej zgonów na milion mieszkańców zameldowały dotychczas m.in. Słowacja, Litwa, Łotwa, Estonia, Norwegia, Cypr czy Grecja. 

Zobacz wideo Sośnierz: Nie spodziewałem się, że będziemy się tak długo męczyli z wygaszaniem epidemii