We wtorek Zjednoczona Prawica zakończyła rozmowy ws. rekonstrukcji rządu. Nastąpiły zmiany administracyjne, część resortów zlikwidowano, inne połączono. Premier Mateusz Morawiecki podczas środowej konferencji nie podał pełnego składu rządu, zaprezentował jedynie nowe twarze.
Najważniejszym wydarzeniem, jest powrót do rządu Jarosława Kaczyńskiego, który będzie pełnił funkcję wicepremiera. To samo stanowisko otrzymał Jarosław Gowin - stanie także na czele nowego Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii. Połączono także w jedno Ministerstwo Edukacji i Nauki, gdzie szefował będzie Przemysław Czarnek. Nowym szefem resortu rolnictwa wybrano Grzegorza Pudę. W rządzie będzie także miejsce dla nowych ministrów bez teki.
Nowe twarze w rządzie oraz zmniejszenie liczby resortów oznacza, że ze stanowiskami musiało pożegnać się kilku dotychczasowych urzędników.
Największa nieobecna to oczywiście Jadwiga Emilewicz. Jej resort poszerzył kompetencję z samego rozwoju o pracę i technologię. Między byłą wicepremierką, a Jarosławem Gowinem doszło do konfliktu, w wyniku, którego polityczka opuściła Porozumienie. Jadwiga Emilewicz zasiadała w rządzie od 9 stycznia 2018 roku, najpierw jako ministra przedsiębiorczości i technologii, a następnie od 15 listopada 2019 roku, jako ministra rozwoju. Od 9 kwietnia tego roku pełniła też funkcję wicepremierki.
Pracę w rządzie traci także Jan Krzysztof Ardanowski. W rządzie PiS wytrwał ponad dwa lata, ministrem rolnictwa i rozwoju wsi mianowano go 20 czerwca 2018 roku.
W związku z powstaniem resortu edukacji i nauki odchodzą też Dariusz Piontkowski (minister edukacji) oraz Wojciech Murdzek (minister nauki i szkolnictwa wyższego). Pierwszy z nich objął stanowisko 4 czerwca, drugi 16 kwietnia tego roku.
Jeśli potwierdzą się informacje medialne dotyczące kolejnych resortów, to z rządu mogą odejść również: