Nord Stream 2. UOKiK nałożył na Gazprom gigantyczną karę. Ponad 29 miliardów złotych

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył ponad 29 miliardów zł kary na Gazprom i ponad 234 miliony zł na pięć pozostałych spółek uczestniczących w budowie rurociągu Gazprom 2.

Jak czytamy w komunikacie "wydanie precedensowej decyzji i nałożenie maksymalnej kary związane jest z zakończonym postępowaniem UOKiK w sprawie spółki odpowiedzialnej za budowę i eksploatację gazociągu Nord Stream 2 bez wymaganej zgody Prezesa UOKiK". 

Zobacz wideo Kontrowersje wokół Nord Stream 2

Nord Stream 2. UOKiK ukarał Gazprom gigantyczna karą 

UOKiK nałożył 29 miliardów zł kary na Gazprom. Dodatkowo 234 mln zł kary zapłacą następujące firmy: francuski Engie Energy (zarejestrowany w Szwajcarii), niemiecki Uniper, austriacki OMV, holendersko-brytyjski Shell oraz niemiecki Wintershall (kraj rejestracji ostatnich czterech spółek to Holandia). 

Na mocy decyzji Prezesa UOKiK podmioty mają obowiązek rozwiązać umowy zawarte na finansowanie gazociągu NS2, co pozwoli na przywrócenie stanu konkurencji sprzed dokonania koncentracji - Postępowanie prowadziliśmy w sposób niezwykle dokładny. Zebrany materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości, że przedsiębiorcy umyślnie naruszyli prawo - powiedział Tomasz Chróstny. Spółki mają 30 dni od otrzymania decyzji na rozwiązanie kontraktów. Mogą także zaskarżyć decyzję do sądu.

Gazprom już wcześniej musiał płacić kary ws. budowy Nord Stream 2 

Postępowanie przeciwko Gazpromowi i pięciu spółkom ws. budowy Nord Stream 2 bez zgody UOKiK rozpoczęło się w 2018 roku. W przeszłości urząd kilkukrotnie nakładał kary w tej sprawie. W sierpniu tego roku zadecydowano, że rosyjski koncern musi zapłacić 200 milionów złotych za odmowę wydania dokumentów. Podobna kara została nałożona na Engie Energy.

W przypadku najnowszej decyzji UOKiK dziwić mogą gigantyczne rozmiary kary (7,6 miliardów dolarów). Dla porównania, kara nałożona na Google'a w 2018 roku za naruszenie reguł konkurencji UE wynosiła pięć miliardów dolarów. Jak zaznacza ekspert ds. energetyki Szymon Kadryś, dzisiejsza decyzja wcale nie jest gwarancją, że Gazprom zapłaci karę.